Apel po meczu Polski. Chcą wykluczyć sędziego. "Największy błąd"

- Gdybyśmy znowu mieli ich oglądać na MŚ, byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do pozostałych sędziów - powiedział ekspert chorwackiej telewizji HRT, a kiedyś sędzia międzynarodowy Marijo Strahonja.

Reprezentacja Polski przegrała z Argentyną 0:2 w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata. Wynik mógł być wyższy, ale w pierwszej połowie Wojciech Szczęsny obronił rzut karny wykonywany przez Leo Messiego. Sama "jedenastka" została podyktowana przez Danny'ego Makkeliego po zdarzeniu między tymi piłkarzami. Szczęsny, próbując wybić dośrodkowaną piłkę, trafił otwartą dłonią w twarz Messiego. Holenderski sędzia na początku nie podyktował karnego, ale został zawołany do monitora przez sędziów VAR. Po interwencji zmienił decyzję.

Zobacz wideo Od wiecznego rozczarowania do bohatera kadry. "Ten turniej należy do Szczęsnego"

Gianni Infantino na meczu Polska - ArgentynaPrezydent FIFA wyszedł podczas meczu Polaków. Zrobił to już wcześniej

Chorwacki były sędzia nie ma wątpliwości ws. karnego w meczu z Argentyną

Dla niektórych obserwatorów decyzja była co najmniej kontrowersyjna. Do nich należy Chorwat Marijo Strahonja. To były sędzia międzynarodowy, który prowadził mecze m.in. w europejskich pucharach oraz w kwalifikacjach do mistrzostw świata i Europy. Teraz jest ekspertem sędziowskim chorwackiej telewizji HRT. - Jeśli znowu zobaczymy tych sędziów na mundialu, to będzie to niesprawiedliwe – ocenił.

- Nie mogę powiedzieć, że nie rozumiem sytuacji, ale tu nie ma podstaw do podyktowania rzutu karnego. Bramkarz idzie po piłkę, ten dotyk palcami na twarzy Messiego nie ma ani impetu, ani intencji. Wezwali go do ekranu, przez to obniża się próg interwencji dla VAR-u. Na tej podstawie powinni mieć co najmniej dwadzieścia interwencji w meczu – argumentował Strahonja.

- Największy błąd popełnił sędzia Pol van Boekel, bo to on miał wpływ na zachowanie Makkeliego. Ze swoim autorytetem powinien był podziękować VAR-owi i powiedzieć, że to nie był rzut karny. Gdybyśmy znowu mieli ich oglądać na MŚ, byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do pozostałych sędziów – zakończył Chorwat.

Robert Lewandowski i Leo MessiMessi i Lewandowski porozmawiali po meczu. Polak był mniej dyskretny

Podobnego zdania jest aktualny ekspert TVP, a wcześniej polski sędzia międzynarodowy Michał Listkiewicz. - Moim zdaniem tam nie było rzutu karnego. VAR trochę to wymusił. Szczęsny wystawił rękę, ale nie trafił wprost Messiego. Był kontakt z głową rywala, ale to nie był faul. Absolutnie nie kwalifikowało się to na rzut karny. Sędzia nie powinien dać się nabrać na coś takiego. Oba rzuty karne przeciwko Polakom w tym turnieju były bardzo dyskusyjne. Powiedziałbym, że tak w 80 procentach według mnie oba przyznano niezasadnie – powiedział w rozmowie ze Sport.pl.

Więcej o: