Lothar Matthaeus narzeka na reprezentację Polski. "Zawód"

- Część fanów będzie zachwycona, część będzie narzekać. Ja jako osoba neutralna bardzo narzekam na styl gry Polaków - mówił Lothar Matthaeus w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Legendarny pomocnik krytykował defensywną grę Polaków i ocenił ich szanse w starciu z Francuzami w 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze.

Reprezentacja Polski zagra w 1/8 finału mistrzostw świata po raz pierwszy od 1986 roku. Jest to niewątpliwy sukces, chociaż można mieć sporo uwag do stylu, w jakim został on osiągnięty. Szczególnie w kontekście porażki 0:2 z Argentyną. Zaraz po spotkaniu brytyjskie media określiły występ Polaków mianem "antyfutbolu". Teraz grę Polski skomentował mistrz świata z 1990 roku, Lothar Matthaeus.

Zobacz wideo Od wiecznego rozczarowania do bohatera kadry. "Ten turniej należy do Szczęsnego"

"Oglądam mecze, żeby widzieć piękny futbol". Matthaeus o grze reprezentacji Polski

- Patrząc na samą grę i na to, co Polska pokazała w środę w meczu z Argentyną, byłem bardzo rozczarowany. Zresztą nie tylko ja. W przerwie miałem przyjemność porozmawiać na trybunie z prezesem waszego związku [Cezarym Kuleszą - przyp. red.] i też był bardzo niezadowolony z tego, jak wyglądała gra waszej drużyny narodowej - powiedział Lothar Matthaeus "Przeglądowi Sportowemu" po meczu Polski z Argentyną. Dodawał, że nie rozumie, jak można wywalczyć awans w takim stylu, mając w składzie najlepszego napastnika świata. - Ja byłem bardzo zawiedziony tym, co zobaczyłem. I nie tylko ja, wasi rodacy również - dodał.

Były pomocnik reprezentacji Niemiec zaznaczał, że Polska ma też fantastycznego bramkarza w osobie Wojciecha Szczęsnego oraz jest zwarta w obronie. Podkreślał, że podopieczni Michniewicza nie stracili bramek w dwóch pierwszych meczach. Jednocześnie pytał: -  Ale jeśli nawet Lewandowski musi grać aż tak głęboko cofnięty, to gdzie tu jest urok?

- Część fanów będzie zachwycona, część będzie narzekać. Ja jako osoba neutralna bardzo narzekam na styl gry Polaków. Oglądam mecze, żeby widzieć piękny futbol, efektowne akcje, ładne strzały, szybkie ataki, a nie 11 zawodników stojących wokół własnego pola karnego - analizował Matthaeus styl gry Polaków na mundialu w Katarze. Pytał retorycznie, że można stawiać na grę w defensywie, ale jaki to ma sens?

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

61-latek został zapytany, czy Polska ma szanse w starciu z Francją w 1/8 finału mistrzostw świata. - Ten mundial już pokazał, że można wygrać z mocniejszym przeciwnikiem. Dokonała tego Arabia Saudyjska z Argentyną, Japonia z Niemcami czy też Maroko z Belgią. Tylko co wyróżniało te zespoły? Mimo że były słabsze, to próbowały, atakowały i zostały nagrodzone. Jeśli chcecie pokonać Francję, to musicie cokolwiek pokazać w ofensywie - mówił Matthaeus. Zaapelował do Polaków o ofensywną grę i pokazanie, że nie zależy im na "antyfutbolu".

Matthaeus komentował już poczynania Biało-Czerwonych podczas mundialu w Katarze. Po wygranym 2:0 meczu z Arabią Saudyjską skomentował gola Roberta Lewandowskiego. - Widać było, jak mu to ciąży, że nie ma gola na mundialu. Mimo tylu bramek, sukcesów, nagród, tego mu brakowało - mówił wtedy legendarny pomocnik.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.