Wojciech Szczęsny obronił rzut karny Lionela Messiego i tyle było naszych radości. Polska przegrała z Argentyną 0:2 w fatalnym stylu i pożegnałaby się z mundialem, gdyby nie pomogła Arabia Saudyjska. Cieszmy się! Chwilowo nieważne jest to, że nie za bardzo umiemy grać w piłkę.
"Zatraciliśmy w futbolu to, co najważniejsze. Nie pamiętamy, że to ma być widowisko. Na kursach powinni o tym przypominać, bo nawet na mundialu widzimy, że trenerzy wolą grać defensywnie" - to słowa Luisa Enrique. Selekcjoner Hiszpanii ma w drużynie artystów, oni są od najmłodszych lat szkoleni do malowania piłką obrazów i do komponowania akcji. My takiego bogactwa nie mamy. Ale czy na pewno musimy grać tak, że każdy na świecie po jednej - często fałszywej - nutce poznaje, że to my?