Strzelił dwa gole Argentynie na MŚ i ostrzega Michniewicza: Nie rób jak Gmoch

Grzegorz Lato wie, jak pokonać reprezentację Argentyny. Był w składzie drużyny, która w 1974 roku ograła 3:2 Argentyńczyków i zdobył wówczas dwie bramki. Dziś wierzy w korzystny wynik reprezentacji Polski w ostatnim meczu fazy grupowej w Katarze. I ma jedną radę dla Czesława Michniewicza. - Wygranego składu się nie zmienia - powiedział w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

W środę reprezentacja Polski zagra na mistrzostwach świata w Katarze z Argentyną. Obie drużyny nie są jeszcze pewne awansu do 1/8 finału turnieju, choć w nieco lepszym położeniu są Polacy, którzy po wygranej z Arabią Saudyjską prowadzą w grupie. W przeszłości Polska wygrywała z Argentyną na wielkich turniejach. Bohaterem jednego ze spotkań w 1974 roku był Grzegorz Lato, który radzi Biało-Czerwonym, jak zagrać w najbliższym meczu.

Zobacz wideo Michniewicz zażartował z reprezentanta Polski: Ty to jesteś tylko bogaty

Grzegorz Lato przed meczem z Argentyną. "Powinniśmy zagrać dwoma napastnikami"

Lato w rozmowie z portalem WP SportoweFakty zdradził, że bardzo podobała mu się gra drużyny w ostatnim meczu. - W meczu z Arabią Saudyjską nasz zespół podobał mi się w ataku i uważam, że z Argentyną także powinniśmy zagrać dwójką napastników - powiedział i dodał: - Nigdy nie ingerowałem w pracę trenerów, ale moim zdaniem w piłce jest jedna święta zasada, której nie można łamać - wygranego składu się nie zmienia. Zespół to coś więcej niż tylko nazwiska, a po wygranym meczu zawsze łatwiej podchodzi się do kolejnego wyzwania.

Były piłkarz w rozmowie nawiązał także do mundialu w 1978 roku i zmian, których wówczas w składzie dokonał selekcjoner Jacek Gmoch na mecz z Argentyną. Polska przegrała 0:2. - Moim zdaniem, gdyby nie niepotrzebne zamieszanie wprowadzone przez Jacka Gmocha, to spokojnie wygralibyśmy ten mecz. Gmoch uważał bowiem, że Argentyńczycy świetnie grają dołem i dlatego musi dostosować nasze ustawienie pod ich taktykę - skomentował. - Ostatecznie to rozwaliło zespół i sprawiło, że zagraliśmy słaby mecz.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Były prezes PZPN przyznał, że chciałby, aby nasza kadra osiągnęła w Katarze sukces. - Zawsze kibicuję Polakom i życzę każdej naszej drużynie, by napisała swoją historię. Byłoby super, gdyby po tylu latach ktoś w końcu dorównał naszemu wynikowi z 1974 i 1982 roku. Lubię te wspomnienia i telefony od dziennikarzy, ale byłoby lepiej jakbyśmy przestali żyć tak daleką przeszłością i skupili się na nowych sukcesach - wyjawił. Zapytany o wynik odparł: - Remis z Argentyną jest w naszym zasięgu.

Czesław MichniewiczMichniewicz aż zdębiał po tym pytaniu. Odpowiedział dopiero po chwili. "Marzenie"

Jak zatrzymać Leo Messiego? Czesław Michniewicz rozbawiony pytaniem

Polska zagra z Argentyną w środę o 20:00. Będzie to drugie spotkanie między tymi dwoma zespołami w historii mistrzostw świata. Wielu ostrzy sobie apetyty na pojedynek dwóch znakomitych napastników Roberta Lewandowskiego i Leo Messiego. Dzień przed meczem Czesław Michniewicz spotkał się z dziennikarzami na oficjalnej konferencji prasowej i w pewnym momencie został zapytany o Leo Messiego. - Jak go zatrzymać? Cały świat zastanawia się od 18 lat - odpowiedział z uśmiechem selekcjoner

fot. https://www.youtube.com/watch?v=uQ54o6RQMYI&tArgentyńczycy zebrali w szatni pieniądze dla Polaków, żeby wygrali

Zapraszamy na tekstową relację LIVE z meczu Polska - Argentyna już 30 listopada o 20:00 na Sport.pl oraz w naszej aplikacji mobilnej.

Więcej o: