Świetne wieści przed meczem z Argentyną. Głos z kadry: "Jesteśmy zaskoczeni"

Bartłomiej Kubiak
- Sami jesteśmy zaskoczeni, że jest aż tak dobrze - słyszeliśmy w kadrze, gdy w ostatnich dniach pytaliśmy o sytuację zdrowotną. Ta jest doskonała, bo Czesław Michniewicz na dzień przed meczem z Argentyną miał do dyspozycji wszystkich 26 piłkarzy.

- Został nam jeszcze jeden trening - uczulał we wtorek w ciągu dnia Czesław Michniewicz, kiedy na konferencji prasowej pytany był o skład. Tego oczywiście nie zdradził, ale selekcjoner ma duży komfort. Na ostatnim treningu przed meczem z Argentyną pojawiło się 26 piłkarzy, czyli komplet.

Zobacz wideo "Katarski koszmar" za milion dolarów za godzinę. Nie do zniesienia

- Sami jesteśmy zaskoczeni, że jest aż tak dobrze - słyszeliśmy w kadrze, gdy po meczu z Arabią Saudyjską (2:0) pytaliśmy o sytuację zdrowotną piłkarzy. Pod nazwiskiem nikt wypowiadać się wtedy nie chciał. I w sumie nadal nie chce, bo w reprezentacji Polski - poza oficjalnymi i obowiązkowymi konferencjami - od czwartku trwa cisza medialna. Ta została zarządzona przez Michniewicza jeszcze przed spotkaniem z Saudyjczykami. A, że atmosfera wewnątrz kadry po zwycięstwie z Arabią jest bardzo dobra, nikt z tej zasady wyłamywać się nie chce.

Michniewicz zamknął poniedziałkowy trening

W poniedziałek Michniewicz nie pokazał treningu dziennikarzom. Miał do tego prawo, bo przed każdym meczem na mundialu może w całości zamknąć jedne zajęcia dla przedstawicieli mediów. Te wtorkowe - dzień przed meczem z Argentyną - już musiały być otwarte. I były, ale tylko przez pierwszy kwadrans.

Płotki, pachołki, tyczki. To wszystko już czekało na piłkarzy, którzy we wtorek przed godz. 18 pojawili się w Al Kharaitiyat - niewielkim miasteczku na obrzeżach Dohy, gdzie w Katarze trenuje reprezentacja Polski. Zajęcia zaczęły się tradycyjnie od przemowy selekcjonera, który zebrał wszystkich w kółeczku. Po drugiej stronie boiska. Daleko od miejsca wyznaczonego dla dziennikarzy, którzy niczego nie mogli podsłuchać, a po rozgrzewce zostali wyproszeni z treningu.

- Skład już mam w głowie - mówił Michniewicz kilka godzin wcześniej na konferencji prasowej. - Piłkarze też już wiedzą, kto zagra - dodawał już po oficjalnej części konferencji. Problem w tym, że chyba nie do końca to była prawda. A na pewno nie wszyscy piłkarze to wiedzą, bo o ile przed meczem z Meksykiem skład można było wywnioskować z samych treningowych gierek, o tyle przed meczem z Arabią i teraz przed Argentyną nie jest to takie proste, bo np. na przedostatnim treningu przed środowym meczem - w całości zamkniętym dla mediów, który trwał tylko 50 minut - nie było żadnej gierki na treningu.

Polska po dwóch meczach jest liderem grupy C. Ma cztery punkty, Argentyna - trzy. By awansować do 1/8 finału - bez oglądania się na mecz Meksyku z Arabią Saudyjską - w środę drużyna Michniewicza nie może przegrać. Początek meczu Polska - Argentyna o godz. 20.

Więcej o: