Michniewicz dostał pytanie od Anglika. Aż się roześmiał. "Cały świat się zastanawia"

Bartłomiej Kubiak
- Jak zatrzymać Leo Messiego? Dobre pytanie. Cały świat się zastanawia od 18 lat - powiedział Czesław Michniewicz, który na wtorkowej konferencji prasowej znowu był pytany o Messiego.

To już była połowa konferencji prasowej. Brytyjski dziennikarz był kolejnym, który we wtorek wypytywał Czesława Michniewicza o Leo Messiego. Selekcjoner najpierw wysłuchał tłumaczenia, a po chwili znowu się roześmiał. - Jak zatrzymać Messiego? Dobre pytanie. Cały świat się zastanawia od 18 lat - uśmiechał się dalej selekcjoner i podpierał się dalej liczbami: - W tym czasie Messi strzelił prawie osiemset goli i zanotował ponad trzysta asyst. Dlatego myślę, że nie poznamy odpowiedzi, jak go zatrzymać, dopóki będzie grał w piłkę - dodawał.

Zobacz wideo "Katarski koszmar" za milion dolarów za godzinę. Nie do zniesienia

Konferencja przed meczem z ArgentynąMichniewicz podjął decyzję ws. składu. Przestrzega przed Argentyną. "To będzie gra na zgubę"

I dalej mówił o Messim: - On ma świadomość, że rozgrywa ostatni turniej. Sam to zapowiedział, co pewnie powoduje u niego jeszcze większą mobilizację. Zresztą tak samo, jak u jego kolegów. Pomimo komplikacji w pierwszym meczu [porażka 1:2 z Arabią] Argentyńczycy będą chcieli daleko zajść. Są nie tylko jednym z faworytów do wyjścia z grupy, ale też do walki o medale. Takie zespoły często się rozkręcają powoli, a później zachodzą daleko.

- A wracając do Messiego: cieszę się, że zagramy teraz przeciwko niemu. Latałem wiele razy do Barcelony, by oglądać jego mecze - m.in. kiedy jej trenerem był obecny selekcjoner Meksyku Tata Martino. Chciałem zobaczyć piłkę na światowym poziomie i popatrzeć na takich piłkarzy jak właśnie Messi. I myślę, że takich osób w Polsce było więćej. "Świderek", ty też latałeś? - Michniewicz zapytał w pewnym momencie siedzącego obok Karola Świderskiego. - Jeszcze nie, ale jutro będę miał okazję na niego popatrzeć - odpowiedział rezerwowy napastnik kadry. - Myślę, że dotkniesz się z nim na boisku - wtrącił od razu Michniewicz.

Michniewicz: Znam skład, jaki zagra z Argentyną

We wtorek to głównie selekcjoner odpowiadał na pytania. - Znam skład, jaki zagra z Argentyną. Ale przed nami jeszcze jeden trening - zaznaczył Michniewicz już na wstępie. A później nie mówił o personaliach, ale opowiadał wiele o samym meczu. - To nie jest tenis, że Robert Lewandowski w środę będzie grał przeciwko Leo Messiemu. To będzie mecz Polska - Argentyna, gdzie i Robert, i Messi będą potrzebowali wsparcia kolegów - wskazał Michniewicz.

Po czym dodał, że spodziewa się, iż Argentyna zagra w podobnym składzie, jak w sobotę z Meksykiem (2:0). - Po porażce z Arabią zrobili pięć zmian. Teraz zagrali niezły mecz, dlatego nie spodziewam się wielu roszad w składzie - przyznał selekcjoner reprezentacji Polski, który we wtorek nie chciał powiedzieć, kto jest lepszym piłkarzem: Leo Messi czy Robert Lewandowski. C

We wtorek chwalił obu, ale zdecydowanie więcej mówił o Messim, bo pytania dotyczyły głównie jego. - Rozmawialiśmy dzisiaj na odprawie o tym, że Messi zachowuje się na boisku jak Alberto Tomba na stoku. Ma taką samą swobodę w mijaniu piłkarzy jak Tomba w mijaniu tyczek. Dlatego w środę musimy tak rozstawić naszych zawodników, aby zrobić wszystko, by ten przejazd dla niego był trudny - przyznał Michniewicz.

To Polska po dwóch meczach jest liderem grupy C. Ma cztery punkty, Argentyna - trzy. By awansować do 1/8 finału - bez oglądania się na mecz Meksyku z Arabią Saudyjską - w środę drużyna Michniewicza nie może przegrać. Początek meczu Polska - Argentyna o godz. 20.

Więcej o: