Szokujące głosy z Meksyku ws. reprezentacji Polski. "Cierpienie"

"Arabowie dominowali od początku do końca" - tak meksykańskie media piszą po wygranej reprezentacji Polski nad Arabią Saudyjską 2:0. Zespół Czesława Michniewicza ma na koncie cztery punkty i jest liderem grupy C, co ewidentnie nie podoba się tamtejszej prasie.

Czesław Michniewicz po remisie 0:0 z Meksykiem w pierwszym meczu mistrzostw świata w Katarze, dokonał trzech zmian w składzie przed spotkaniem z Arabią Saudyjską. Biało-Czerwoni wygrali ten mecz 2:0. Bramki dla Polaków strzelali Piotr Zieliński w 39 minucie oraz Robert Lewandowski w 82 min. Dodatkowo Wojciech Szczęsny obronił rzut karny oraz dobitkę w 45 min, przy wyniku 1:0. Meksykańskie media skupiły się jednak na innych aspektach tego spotkania.

Zobacz wideo Jak Wojciech Szczęsny obronił karnego? Wyjaśnia Paweł Kieszek w Sport.pl Live

Meksyk w szoku. Tamtejsze media po wygranej reprezentacji Polski piszą o "cierpieniu" Polaków i wspaniałej grze Arabii Saudyjskiej

Bardzo surowy po zwycięstwie zespołu Czesława Michniewicza jest dla Polaków meksykański ESPN, który wprost zaznacza, że wynik nie jest sprawiedliwy. "To była zbyt duża kara dla drużyny z Bliskiego Wschodu, która praktycznie przez całe spotkanie była lepsza od Polski. Podopieczni 'białego magika' Herve Renarda intensywnością, agresją i ogromną pewnością siebie zagłuszyli zespół z Europy i zasłużyli na lepszy wynik" - czytamy na portalu. 

"Zespół z Europy Środkowej wykorzystał doświadczenie. Zmieniając role w stosunku do tego, co planowano przed rozpoczęciem mundialu, przygotował się do powstrzymania ataków Arabii Saudyjskiej i czekał na okazje do kontrataku. Nie byłoby zwycięstwa, gdyby nie Lewandowski, który położył podwaliny pod wygraną Polski" - zamieścił tamtejszy dział ESPN w tym samym artykule. 

"Mimo cierpienia, wygrana zespołu Michniewicza i kara dla Arabii Saudyjskiej, która po raz kolejny dała wspaniały popis gry i gdyby nie brak skuteczności i interwencje Szczęsnego, mogłaby wygrać" - napisali Meksykanie. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

W podobny sposób mecz ocenia tamtejszy "Record" zdaniem, którego "Saudyjczycy od początku meczu przejęli kontrolę, zabierając piłkę Polakom, po 12 minutach po dobrze rozegranej akcji Mohamed Kanno jako pierwszy zagroził rywalom, oddając strzał, który został odbity na rzut rożny przez weterana Szczęsnego. Ta akcja zapisała się w historii meczu, w którym Arabowie dominowali od początku do końca".

Inny meksykański portal "El Financiero" bardziej docenił starania Polaków, a w szczególności kapitana kadry. Napastnik FC Barcelony po strzelonym golu wyraźnie pokazał światu, jak wielka presja na nim spoczywała. "Lewandowski uronił łzy po zdobyciu gola w 82. minucie, wykorzystując błąd saudyjskiej obrony. Skierował się w stronę narożnika boiska i prześlizgnął się po trawie z wyciągniętymi ramionami, podczas gdy koledzy z drużyny ściskali go z gratulacjami. Wstał, otarł twarz i posłał buziaka w stronę publiczności" - napisano. 

Sami Meksykanie w wieczornym meczu z Argentyną przegrali 0:2. Po dwóch kolejkach liderem grupy C jest Polska, która ma cztery punkty. Saudyjczycy i Argentyńczycy zgromadzili po trzy, tabelę z jednym punktem zamyka Meksyk.

O dokładnej sytuacji w grupie i jej potencjalnie końcowej klasyfikacji można przeczytać TUTAJ.

Piotr Zieliński strzelił bramkęTak wygląda sytuacja w "polskiej" grupie. Znakomite wiadomości

Więcej o: