Najnowsze informacje ws. Krystiana Bielika i Bartosza Bereszyńskiego po meczu z Meksykiem

Bartłomiej Kubiak
- Z Krystianem Bielikiem jest wszystko w porządku. A Bartosz Bereszyński także dojdzie do siebie do meczu z Arabią Saudyjską - zapewnił nas lekarz kadry Jacek Jaroszewski.

- Są jakieś drobne stłuczenia, jak to po meczu. Ale to nawet nie ma co mówić o nazwiskach, bo zaraz będziecie z tego robić krzykliwe tytuły i niepotrzebne zamieszanie - powiedział rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski, który rozmawiał z dziennikarzami w trakcie środowego treningu. Po nim te nazwiska jednak padły, bo selekcjoner Czesław Michniewicz zdradził, że na drobne urazy po meczu z Meksykiem (0:0) narzekają Krystian Bielik i Bartosz Bereszyński.

Zobacz wideo Mateusz Borek się zawahał, ale wskazał, który Polak zawiódł go najbardziej

Czesław Michniewicz po środowym treningu kadry rozmawia z dziennikarzamiMichniewicz stanął przed dziennikarzami. I się zaczęło. "Nie jesteśmy fundacją"

- Doktor mnie uspokaja, że to nic poważnego, ale zobaczymy. Uraz "Beresia" rozbiłby nam całą koncepcję - martwił się w trakcie treningu Michniewicz. Bereszyńskiego na nim nie było, ale jak wielu innych kadrowiczów, którzy we wtorek zagrali z Meksykiem więcej niż 45 minut. Oni w środę mieli tylko rozruch, a później wszyscy mają wolne popołudnie i do treningów wrócą dopiero w czwartek wieczorem.

Wszystko wskazuje, że w komplecie. A nawet jeśli nie, to urazy dwóch kadrowiczów nie są poważne. - Z  Bielikiem jest wszystko w porządku. A Bereszyński narzeka na mięsień dwugłowy. Ale on także dojdzie do siebie do meczu z Arabią Saudyjską - zapewnił nas lekarz kadry Jacek Jaroszewski, z którym rozmawialiśmy po środowym treningu.

Michniewicz: Taki właśnie jest futbol. Uczy pokory

W sobotę reprezentacja Michniewicza zagra kolejny mecz na mundialu. Jej rywalem będzie Arabia Saudyjska, która w meczu otwarcia sensacyjnie pokonała Argentynę (2:1). - Saudyjczycy zagrali fantastyczny mecz, choć do przerwy mogli przegrywać 0:4. Ale taki jest właśnie futbol. Uczy pokory - przyznał Michniewicz.

- Dla nas i Meksyku to gorzej, że Argentyńczycy przegrali już w pierwszym meczu i są pod ścianą. Stać ich na pewno na lepszą i skuteczniejszą grę, ale jaki ja mam na to wpływ? Żaden, więc się nie przejmuję. Do końca fazy grupowej zostały dwa mecze. I zobaczymy, co się wydarzy - powiedział Michniewicz po środowym treningu. Początek meczu Polska - Arabia w sobotę o godz. 14.

Więcej o: