Meksykanie zobaczyli Bortniczuka. Byli zaskoczeni. "Kim jest ten człowiek?"

Bartłomiej Kubiak
Kamil Bortniczuk na treningu reprezentacji Polski w Katarze
Bartłomiej Kubiak/Sport.pl

- Robert Lewandowski jest świadomy tego, że to raczej jest jego ostatni mundial - powiedział minister sportu Kamil Bortniczuk, który w sobotę pojawił się na treningu reprezentacji Polski w Katarze i z bliska obserwował drużynę Czesława Michniewicza.

To już powoli katarska tradycja, że najpierw piłkarze pola rozgrzewają się na drugim boisku, a dopiero później podchodzą bliżej dziennikarzy i fotoreporterów. Można to odbierać jako ukłon ze strony sztabu, bo w teorii treningi mundialowe powinny być otwarte przez pierwszy kwadrans. U Czesława Michniewicza ten kwadrans liczy się jednak dopiero od momentu, kiedy na dalszym boisku kończy się rozgrzewka. Tak było w piątek i tak było także w sobotę, kiedy na obiektach Kharaitiyat Sports Club piłkarzy podglądały nie tylko media, ale też minister sportu - Kamil Bortniczuk.

Zobacz wideo Dziennikarze Sport.pl są już w Katarze

- To mój pierwszy trening kadry, na którym tutaj jestem - zdradził Bortniczuk, którego przyuważyliśmy w biało-czerwonej koszulce reprezentacji Polski na końcu boiska treningowego. - Czy przyjdę też jutro? Zobaczymy. Na pewno po meczu z Meksykiem wzywają mnie obowiązki. Ale liczę, że będzie jeszcze okazja, by tu wrócić po fazie grupowej - powiedział nam minister, a po chwili już było wokół niego całe grono dziennikarzy. Nie tylko z Polski, ale też z Meksyku, którzy zobaczyli tłum i już w nim gorączkowo dopytywali o to, kim jest ten człowiek.

Bortniczuk: Lewandowski jest świadomy

Bortniczuk zdążył nawet odpowiedzieć na jedno pytanie meksykańskich dziennikarzy. - Wtorkowy mecz będzie bardzo ważny dla nas, ale też dla was. Wierzę jednak, że to my wygramy - podkreślił minister. Wcześniej przez kilka minut Bortniczuk był przepytywany także przez polskich dziennikarzy. Mówił m.in. o braku piwa na stadionach, że trzeba uszanować tutejsze prawo, o dwóch F-16, które w czwartek eskortowały rządowy samolot z drużyną Czesława Michniewicza do polskiej granicy czy o Robercie Lewandowskim, który wciąż czeka na pierwszego gola na mudialu.

- Lewandowski jest świadomy tego, że to raczej jest jego ostatni mundial. Ale wielu innych znanych piłkarzy w ogóle nie ma na tej imprezie, bo ich reprezentacje na niego nie awansowały. Dlatego cieszmy się, że my wygraliśmy baraż ze Szwecją. Że dziś jesteśmy tutaj i możemy rozmawiać o tym, jakie mamy szanse. A sam Robert Lewandowski zaraz będzie miał okazję, by pokazać swój geniusz, a nie siedzi w domu i jest zmuszony, by oglądać ten mundial w telewizji - powiedział Bortniczuk.

Mistrzostwa świata w Katarze rozpoczynają się w niedzielę i potrwają do 18 grudnia. Polska w fazie grupowej zagra z Meksykiem (22 listopada), Arabią Saudyjską (26 listopada) i Argentyną (30 listopada). - Przynajmniej w dwóch meczach nie jesteśmy faworytem [z Meksykiem i Argentyną], ale Czesław Michniewicz lubi i potrafi rozgrywać takie mecze. Wiemy, że na tych mundialach w XXI wieku nie szło nam najlepiej, więc wyjście z grupy będzie sukcesem. Trzy zwycięstwa po 1:0 biorę w ciemno - uśmiechnął się Bortniczuk.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...