Mistrzostwa świata w Katarze rozpoczną się już za kilka dni. Z tej okazji "The Athletic" przygotował analizy taktyczne wszystkich zespołów występujących na mundialu. Dziennikarze przeanalizowali silne i słabe strony drużyn, wskazali na kogo i na co warto zwrócić uwagę.
W przypadku reprezentacji Polski "The Athletic" wskazuje przede wszystkim, że Polacy raczej oddają piłkę rywalom. W siedmiu meczach pod wodzą Czesława Michniewicza Polska sześć razy miała mniejsze posiadanie od rywali. Dziennikarze zaznaczają, że nie jest to jednak problem. "Drużyna jest naładowana siłą ognia – Lewandowski, Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek – co oznacza, że tak naprawdę nie potrzebują dużo posiadania piłki, aby zaszkodzić rywalowi" – czytamy.
"Ich najlepsze ataki pochodzą z bezpośredniej gry, w której pomocnicy kontratakują z drugiej piłki i wczesnych dośrodkowań. Najlepszym tego przykładem jest gol Zielińskiego, który przypieczętował zwycięstwo w barażach ze Szwecją. W eliminacjach strzelili najwięcej bramek z dośrodkowań ze wszystkich drużyn europejskich" – napisano. Według "The Athletic" dośrodkowania to najmocniejsza strona polskiej kadry.
Natomiast w segmencie o kluczowym piłkarzu odpowiedź mogła być tylko jedna. "Lewandowski. Ich lider pod względem liczby występów i czołowy strzelec jeszcze nie strzelił gola na mistrzostwach świata, a mając 34 lata, ten turniej może być jego ostatnią szansą. Zagrożenie polega na tym, że Lewandowski może strzelić bramkę na każdy sposób: lewą nogą, prawą nogą, głową. Z pierwszej piłki lub w drugim tempie. Zdobywa gole po podaniach i dośrodkowaniach. Zdobywa gole, wbiegając z drugiej linii, a nawet może kończyć z dystansu. I prawie zawsze strzela z rzutu karnego, wykorzystując 12 z 13 rzutów karnych w meczach międzypaństwowych" – wymienia "The Athletic".
Co jest zatem słabą stroną Polaków? "Kontrolowanie gry i radzenie sobie z impetem przeciwnika. Polska nie ma jakości do gry w obronie, więc musi próbować kontrolować grę bez posiadania piłki. Ale żadna z ich opcji na pozycję "dziewiątki" nie jest wystarczająco dynamiczna, aby wielokrotnie przewodzić pressingowi, a już najmniej 34-letni Lewandowski. Mają też środkowych obrońców, którzy są lepsi w obronie we własnym polu karnym, niż w starciu z napastnikami, którzy chcą podania do nogi. Często pozostają w formacji i starają się skłonić przeciwników do zagrania szeroko, zanim tam zaatakują" – analizują dziennikarze.
Na sam koniec "Athletic" pisze, że w przypadku Polski warto zwrócić uwagę na ostatnie kwadranse meczów. "W eliminacjach Polska strzeliła dziewięć goli w ostatnich 15 minutach meczów, najwięcej ze wszystkich drużyn europejskich (razem z Niemcami, którzy od zawsze słynęli ze strzelania goli w końcówkach meczów). Siła w głębi ataku jest wyraźna — Adam Buksa i Świderski zdobyli po pięć goli w kwalifikacjach. Buksa uzyskał rzut karny dla Piątka, który wykorzystał go w pierwszym meczu Michniewicza ze Szkocją, z obydwoma zawodnikami jako rezerwowymi" – przypominają dziennikarze. My tylko dodajmy, że na mistrzostwach taki scenariusz się nie powtórzy, bo Adam Buksa na mundial nie pojedzie. Będzie za to drugi z superrezerwowych, Karol Świderski.
W środę o 18 Polska zagra mecz towarzyski z Chile. Potem już tylko wylot do Kataru, a 22 listopada pierwszy mecz z Meksykiem.