PZPN podjął decyzję ws. "Gruchy", ochroniarza reprezentacji Polski

Dominik G., pseudonim "Grucha", ochroniarz reprezentacji Polski, został zawieszony przez Polski Związek Piłki Nożnej - poinformował portal WP Sportowe Fakty.

Dominik G., pseudonim "Grucha", ochroniarz reprezentacji Polski, według prokuratury należał do gangu terroryzującego Białystok - ustaliła kilka dni temu Wirtualna Polska. Ochroniarz miał stać na czele jednej z frakcji gangu, która słynęła z propagowania neofaszystowskiej ideologii. I na poparcie swojej hipotezy Szymon Jadczak publikował m.in. zdjęcia sprzed lat, na których "Grucha" stoi wśród mężczyzn, z których część trzyma ręce geście hitlerowskiego pozdrowienia. 

Zobacz wideo Co musi zrobić Lewandowski, żeby zostać sportowcem roku?

Damian SzymańskiZaskakujący wybór Michniewicza w morzu pochwał. "Rewelacyjny. Wręcz bezbłędny"

Dominik G. został zawieszony. Nie pojedzie do Kataru

Teraz Dominik G. został zawieszony. - W sobotę otrzymaliśmy komunikat związku, z którego wynika, że "Grucha" został zawieszony przez Cezarego Kuleszę. W związku z tym nie pojedzie z kadrą na mundial do Kataru - czytamy na portalu WP Sportowe Fakty.

Dominik G. nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów, zaś Kulesza dodawał kilka dni temu, że wcześniej nie miał wiedzy o kontrowersyjnym życiorysie "Gruchy". Podczas prezentacji kadry na mundial w Katarze, Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN uniemożliwił dziennikarzowi Sportowych Faktów zadania pytania o "Gruchę".  Pogłębionego komentarza odmawiało też środowisko Lewandowskiego. Z tekstu Jadczaka wynikało jednak, że "Grucha" cieszy się w kadrze - wśród zawodników i członków sztabu - renomą. O sprawie zaczęły nawet pisać zagraniczne media.

Sytuacja nieco zmieniła się w piątek. Z dziennikarzem Wirtualnej Polski skontaktował się prezes Cezary Kulesza, odpowiedzialny za zatrudnienie "Gruchy". Na pytanie, jakie kompetencje ma Dominik G. do zajmowania się ochroną kadry, odpowiedział, że "Grucha" nie zajmuje się ochroną. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej dodał, że "Grucha" zajmuje się pomocą przy noszeniu sprzętu i jest pomocnikiem w kadrze, bardzo lubianym przez piłkarzy oraz trenera Michniewicza. Zarówno piłkarze, jak i Michniewicz mieli nalegać, by Dominik G. poleciał na mundial.

"Robert Lewandowski nie bierze udziału w żadnych rozmowach dotyczących osób zatrudnianych przez PZPN i tego jakie mają pełnić role"

Sprawę skomentowało też środowisko Roberta Lewandowskiego, a konkretnie Tomasz Zawiślak, najbliższy przyjaciel i współpracownik napastnika FC Barcelony.

- Robert Lewandowski nie bierze udziału w żadnych rozmowach dotyczących osób zatrudnianych przez PZPN i tego jakie mają pełnić role. Nie ulega wątpliwości, że tego typu kontrowersje w przededniu Mistrzostw Świata szkodzą przede wszystkim kadrze i jej zawodnikom. Dlatego sprawa musi zostać jak najszybciej wyjaśniona, a właściwe decyzje podjęte, co leży jednak w wyłącznej gestii PZPN, do którego należy kierować wszystkie pytania - czytamy w WP Sportowe Fakty.

"Grucha" jest od dawna znany organom ścigania. A na pewno od 2014 roku, gdy usłyszał zarzuty, za które trafił na kilka miesięcy do aresztu (jego sprawa dalej się toczy). Kibole Jagiellonii (m.in. "Grucha") prowadzili wiele nielegalnych interesów.

"Grupa opanowała m.in. ochronę w klubach i dyskotekach, czerpała też zyski z prostytucji - była powiązana z dwoma białostockimi domami publicznymi. A oprócz tego siała strach i terror na całym Podlasiu" - można przeczytać w akcie oskarżenia, który trafił do sądu w listopadzie 2020 r. A "Grucha" stał na bramce w klubie "Prognozy", który znajdował się w kamienicy należącej do... Kuleszy. I tu warto otworzyć nawias, bo Kulesza to legendarna postać w Białymstoku.

"W Białymstoku mówią, że byłby w stanie sprzedać nawet piasek na pustyni. Chciał być jak Gary Lineker, ale piłkarska kariera wyhamowała przez złamany piszczel. Potem było disco polo, inwestycje w nieruchomości, chłopak ze wsi Wnory-Wiechy stał się podlaskim Midasem" - pisał o prezesie PZPN Bartłomiej Kubiak ze Sport.pl.

Przed mistrzostwami świata reprezentacja Polski zmierzy się 16 listopada w meczu towarzyskim z Chile. Dzień później kadra Michniewicza ma udać się do Kataru. Zmagania na mundialu Biało-Czerwoni rozpoczną 22 listopada meczem z Meksykiem, 26 listopada zmierzą się z Arabią Saudyjską, a 30 listopada z Argentyną.

Ansu Fati powołany do kadryWielka radość gwiazdy Barcelony. Luis Enrique wahał się do ostatniej chwili

Meczem otwarcia MŚ będzie starcie Kataru z Ekwadorem 20 listopada, a wielki finał zostanie rozegrany w niedzielę 18 grudnia.

Więcej o: