Michniewicz wybrał bramkarza. Szczerze o hierarchii w kadrze

- Szczęsny, Skorupski, Drągowski. Nie mówię, kto jest drugim bramkarzem, ale mogę powiedzieć, kto jest pierwszym - powiedział trener Czesław Michniewicz na temat hierarchii w polskiej bramce na mistrzostwa świata.
Czesław Michniewicz
screen YT/Łączy nas piłka

Czesław Michniewicz pierwotnie zapowiadał, że na mistrzostwa świata pojedzie aż czterech bramkarzy. Trener reprezentacji Polski musiałby zatem skreślić tylko jednego golkipera. W gronie kandydatów do gry na mundialu między słupkami byli Wojciech Szczęsny, Bartłomiej Drągowski, Łukasz Skorupski, Radosław Majecki oraz Kamil Grabara.

Zobacz wideo Co musi zrobić Lewandowski, żeby zostać sportowcem roku?

Michniewicz nie zdradził, kto będzie drugim bramkarzem

Ostatecznie trener Michniewicz zdecydował się na trzech bramkarzy. Na mundial pojadą Szczęsny, Drągowski oraz Skorupski. Dziennikarz Michał Skiba spytał selekcjonera na konferencji prasowej, czy ma ustaloną już hierarchię bramkarzy.

- Jak ja to widzę? Szczęsny, Skorupski, Drągowski. Nie mówię, kto jest drugim bramkarzem, ale mogę powiedzieć, kto jest pierwszym. To Wojciech Szczęsny. Powtarzałem to od początku i tutaj nic się w tej sprawie nie zmieniło - odpowiedział Czesław Michniewicz.

Dla Wojciecha Szczęsnego będzie to czwarty z rzędu turniej, w którym będzie pierwszym bramkarzem. "Jedynką" był też na Euro w 2016 i 2020 roku, a również na mistrzostwach świata w 2018 roku.

Trener reprezentacji Polski zdradził również, że pominięcie w kadrze na mundial Kamila Grabary nie było łatwą decyzją. -  Trudną decyzją było pominięcie Kamila Grabary, z którym przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil. Wiemy, że miał problemy zdrowotne, ale wrócił w wielkim stylu. To zawodnik, który pojedzie jeszcze na niejedną imprezę. Jest mi bardzo przykro, ale jestem przekonany, że jeszcze będziemy wspólnie pracować. To chłopak z olbrzymim potencjałem - przyznał Michniewicz.

Dziennikarze chcieli też wiedzieć, dlaczego ostatecznie było trzech, a nie czterech powołanych bramkarzy.

- Uznaliśmy, że Bielik i Krychowiak potrzebują jeszcze jednego zawodnika do środka pola. Musimy mieć zabezpieczenie, bo mieliśmy najmniej zawodników na tej pozycji. Uznaliśmy, że przyda się Damian Szymański. Oglądaliśmy też Kacpra Kozłowskiego, Michała Karbownika, by zobaczyć, kto jest w najlepszej formie tuż przed mundialem. Szymański jest według mnie w najlepszej formie - dodał Michniewicz.

Mistrzostwa świata w Katarze rozpoczną się 20 listopada i potrwają do 18 grudnia. Polacy rozpoczną turniej 22 listopada od meczu z Meksykiem. 26 listopada rywalem biało-czerwonych będzie Arabia Saudyjska, a 30 listopada faworyt grupy i całego turnieju - Argentyna.

Więcej o: