Wiemy, ile zarabiają piłkarze w reprezentacji Polski

Kacper Sosnowski
Za awans na mundial w Katarze polscy piłkarze dostali nieco mniej niż za wywalczenie ostatniego Euro. Więcej było za to zawodników do obdzielenia premii. Trochę zmienił się też sam system podziału kasy. Najwyższe kwoty i tak przypadły Robertowi Lewandowskiemu i Wojciechowi Szczęsnemu, którzy grali najwięcej. Byli też tacy, którzy według naszych szacunków tylko za jeden mecz dostali niemal ćwierć miliona złotych.

Jak zwykle przed mistrzowską imprezą Sport.pl przyjrzał się wypłatom, które PZPN nie tak dawno przelał na konta piłkarzy. To były honoraria za awans do MŚ 2022. Pula premii była nieco mniejsza lub niemal równa tej, którą biało czerwoni dostali do podziału przy ostatnich mistrzostwach Europy. Wtedy było to 12 mln złotych. Przy poprzednich imprezach odpowiednio 10 mln (MŚ w Rosji) i niecałe 12 mln za Euro 2016. Ile obecnie przypadło poszczególnym graczom za wywalczenie przepustki do Kataru? Nasze wyliczenia powstały na podstawie kilku oficjalnych i mniej oficjalnych informacji. Można je potraktować jako szacunki czy rodzaj pewnej zabawy, choć po danych zawartych w tabeli widać kto ile grał i jak do ostatecznego sukcesu się przyczynił.

Zobacz wideo Zbigniew Boniek: Francuzi wiedzą, że popełnili faux pas wobec Lewandowskiego

Grasz, to zarabiasz. 3,6 mln złotych za Szwecję

Informację o tym, że kadrowicze za awans dostaną 11,5 mln złotych, pierwszy podał serwis Sportowe Fakty. Według naszych ustaleń była to niewiele wyższa kwota i na niej bazowaliśmy przy naszych obliczeniach. Wszystko wskazuje na to, że trzeba było ją podzielić na 45 osób: tylu piłkarzy brało udział w katarskich eliminacjach i barażu. To więcej niż przed eliminacjami Euro, kiedy złotówki dzielono na 35 graczy. Tyle że obecnie Polskę w walce o Katar prowadziło dwóch selekcjonerów, a podczas jednego zgrupowania zdarzały się trzy mecze co trzy dni, więc trenerzy powoływali większą liczbę graczy. Było to też rozsądne z powodu pandemii. W dodatku obecnie podczas spotkania można przeprowadzić pięć zmian, co też podnosi liczbę graczy zaangażowanych w pojedynczy mecz.

Właśnie to, kto ile grał, było jednym z kryterium przy podziale premii. Najwięcej dostawali zawodnicy grający w pierwszym składzie, nieco mniej inkasowali, ci wchodzący na spotkanie z ławki. Symboliczne wynagrodzenie dostawali też zawodnicy znajdujący się w 23-osobowej meczowej kadrze, którzy całe zawody oglądali z ławki. Oczywiście, jeśli ktoś siedział na niej często, bo był pierwszym zmiennikiem, to z tych mniejszych kwot też uzbierał większą, niemal ćwierć miliona złotych. Do tej grupy należy choćby Łukasz Skorupski, który na boisku był potrzebny tylko raz.

Prawdopodobnie również przy podziale premii brano pod uwagę tylko mecze, które zadecydowały o awansie do Kataru. To oznacza, że ostatnie spotkanie eliminacyjne z Węgrami na Stadionie Narodowym, kiedy już Polska była pewna wyjścia z grupy do strefy barażowej, nie miało wpływu na podział środków. Tak było też ostatnim razem przed euro.

Kadrowicze teraz w ogóle, nie dostaliby premii, gdyby nie wygrana ze Szwecją we wspomnianych barażach. PZPN płacił zawodnikom nie za wyście z grupy, tylko dostanie się na mundial. To dlatego pierwszy raz przy podziale środków zastosowano czynnik rangi spotkania. Rada drużyny ustaliła, że mecz ze Szwecją w Chorzowie powinien być bardziej doceniony. Tak by ktoś, kto bezpośrednio przyczynił się do awansu, biegając przez 90 minut w najważniejszym spotkaniu roku, nie dostał mniej niż gracz, który zagrał chwilę z San Marino czy Andorą lub posiedział w tych eliminacjach na ławce. To dlatego ustalono, że na mecz barażowy przypadnie 30 proc. premii, czyli około 3,6 mln złotych. 70 procent zostało podzielone za udział graczy w pierwszych dziewięciu eliminacyjnych starciach.

Niemal 700 tys. dla Szczęsnego i Lewandowskiego

Według naszych ustaleń i szacunków najwięcej za operację Katar 2022 zgarnęli Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. To dlatego, że grali oni w wyjściowym składzie w ośmiu eliminacyjnych meczach oraz w barażu. Obaj panowie mogli liczyć na wypłaty niemal 700 tys. złotych. W przypadku Szczęsnego było więcej, niż dostał za poprzednie eliminacje, kiedy cyklicznie dzielił się pozycją w bramce z Łukaszem Fabiańskim. Kolejnymi piłkarzami najbardziej wykorzystywanymi w tych eliminacjach byli Kamil Glik i Jakub Moder. Przypominając sobie jaki wkład w awans na mundial miał ten drugi, tym bardziej szkoda, że Moder z powodu kontuzji, mistrzostwa zobaczy w telewizji. W sumie było aż 8 piłkarzy, którzy za awans dostali więcej niż pół miliona złotych. Oprócz wspomnianych wyżej to: Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Jan Bednarek i Bartosz Bereszyński.

Premie dla reprezentacji Polski za awans na MŚPremie dla reprezentacji Polski za awans na MŚ MK/KS

Jak widać na powyższym zestawieniu, byli też tacy piłkarze, którzy w eliminacjach mundialu pojawili się symbolicznie, ale dwa, lub trzy razy więcej zgarnęli dzięki występowi ze Szwecją. Wśród nich jest choćby Sebastian Szymański, Matty Cash. Byli też tacy zawodnicy, którzy w eliminacjach byli nieobecni, ale pojawili się w spotkaniu barażowym w Chorzowie i to w wyjściowym składzie. To Jacek Góralski i Krystian Bielik. Obaj byli wcześniej kontuzjowani, ale starciem ze Szwedami dołożyli swą cegiełkę do mundialu. To poskutkowało wypłatą niemal ćwierć miliona złotych.

Warto zauważyć, że na liście brakuje kilku, jak się obecnie wydaje ważnych dla kadry nazwisk. Jakub Kiwior jest jednym z nielicznych piłkarzy, którzy nie zagrali w żadnym meczu eliminacji, ale pojedzie do Kataru.

Piłkarze zarobią dodatkowe pieniądze tylko, jeśli wyjdą z grupy

Te niecałe 12 milionów złotych to w praktyce jedyne pieniądze, jakie zawodnicy dostają od PZPN za ten rok. Już czas temu ustalono, że za same przyjazdy na kadrę wynagrodzeń nie ma. Premie dają tylko awanse na ważne imprezy.

Kolejne złotówki dla wybrańców Czesława Michniewicza będą do zgarnięcia już w samym Katarze. PZPN przewidział nagrody m.in. za wyjście z grupy. MŚ 2022 rozpoczną się 20 listopada, a Polska swój pierwszy mecz na tej imprezie zagra dwa dni później z Meksykiem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.