Katar jednak nie zdąży? Szokujące informacje i zastraszeni pracownicy. "Wyścig z czasem"

Mistrzostwa świata w Katarze ruszają już za niewiele ponad miesiąc. Jak wynika jednak z raportu "Daily Mail", nie wszystko może być gotowe na pierwszy dzień turnieju. Pojawiają się obawy, że z natłokiem kibiców nie poradzi sobie główny port lotniczy Hamad International. Gospodarzom brakuje pracowników, a ci, którzy są już zatrudnieni, nie przeszli należytego szkolenia, a do tego są zastraszani.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2022 zbliżają się wielkimi krokami. Po raz pierwszy w historii turniej odbędzie się nie latem, a na przełomie listopada i grudnia. Zawodom towarzyszą wielkie oczekiwania, ale i wielkie kontrowersje. Jak podaje "Daily Mail", Katarczycy mogą mieć kolejny problem. Chodzi o przyjęcie kibiców na najważniejszym porcie lotniczym w Doha, Hamad International. 

Zobacz wideo Mocne komentarze po losowaniu. "To ośmieszanie polskiej reprezentacji"

Nieodpowiednio przeszkolony i zastraszany personel. Szokujący raport "Daily Mail" z największego lotniska w Doha

Z raportu opublikowanego przez brytyjski dziennik wynika, że Katarczycy mają poważne problemy z należytym przygotowaniem się do przyjęcia setek tysięcy kibiców, którzy zjadą do kraju z każdego zakątku świata. Problemem nie jest infrastruktura, ale zasoby ludzkie. Liczba dziennych lotów ma wzrosnąć z 700 do nawet 1600. Wymaga to zatrudnienia dodatkowego personelu. O to nie jest jednak łatwo. 

Katarczykom brakuje personelu, dlatego też oferują pracę ludziom z całego świata. Ci, którzy są już zatrudnieni, obawiają się, że zwiększony ruch lotniczy sprawi, że niedoświadczeni pracownicy, zatrudnieni na szybko, nie poradzą sobie z odpowiedzialnymi zadaniami w trakcie turnieju. "Daily Mail", powołując się na anonimowe źródła, zaznacza, że Katarczycy "toczą wyścig z czasem" i nie zapewniają nowym pracownikom lotniska należytego szkolenia. Trwa ono tylko 20-30 godzin, zdaniem doświadczonych specjalistów, to zdecydowanie zbyt mało. 

Pojawiają się liczne obawy, że lotnisko Hamad International nie będzie w stanie obsłużyć wszystkich samolotów i będą one odsyłane do portu znajdującego się w Dubaju. Drogę lądową stamtąd do Doha, można pokonać w czasie około sześciu godzin. Istnieje zatem ryzyko, że fani futbolu, którzy zainwestowali tysiące dolarów, czy euro, by zjawić się na turnieju, przegapią mecze swoich drużyn. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

To nie wszystko. "Daily Mail" twierdzi, że dotarł do treści "listu motywacyjnego", który otrzymali wszyscy pracownicy lotniska. W rzeczywistości dokument wygląda jak próba zastraszenia. Przekazano w nim, że mistrzostwa świata "są bardzo ważne dla Kataru, a osoby z najwyższych szczebli w państwie mają wobec pracowników niezwykle wysokie oczekiwania". Dodano też, że pracownicy będą "ściśle monitorowani przez osoby wysokiego szczebla i ich przedstawicieli". 

Dalej czytamy natomiast: "Niepożądane działania, mające na celu sabotowanie wydarzenia lub niepowodzenia w niektórych projektach będą całkowicie niedopuszczalne i stanowczo załatwiane". W notatce do pracowników zaznaczono, że konsekwencje będą wyciągane nawet wobec tych osób, które nie poinformują o jakimkolwiek zaniechaniu ze strony innych pracowników. "Członkowie personelu, którzy nie są w pełni zmotywowani do ostatecznego sukcesu, a także motywują innych do nieuczestniczenia w udanej realizacji, mogą być uważani za wichrzycieli, mających na celu sabotowanie planów państwowych" - napisano na zakończenie. 

Katarczycy zapewniają, że są gotowi. "Przekraczamy standardy"

Urząd Lotnictwa Cywilnego Kataru (QCAA) zaprzecza, jakoby cokolwiek zagrażało odpowiedniej organizacji pracy na lotnisku. 

"Kontrola ruchu lotniczego QCAA działa zgodnie z najwyższymi międzynarodowymi standardami i bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki. Naszym głównym celem jest zapewnienie bezpiecznego i sprawnego przepływu ruchu lotniczego oraz usprawnienie podróży pasażerskiej dla wszystkich użytkowników. Przewidując wzrost ruchu podczas mistrzostw świata, Katar zmodernizował swoje systemy kontroli ruchu i wykonał drobiazgowe plany, które zostały opracowane na długo przed organizacją imprezy. Kontrolerzy ruchu lotniczego przechodzą ciągłe szkolenia i kontrole zgodnie z wymogami międzynarodowymi. System zarządzania szkoleniami i bezpieczeństwem QCAA spełnia i przekracza standardy określone przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego i z powodzeniem przeszliśmy audyt pod kątem tych standardów" - przekazano w oświadczeniu. 

QCAA dodało także, że port lotniczy Hamad International jest przygotowany nawet na większą liczbę lotów, niż jest to oczekiwane. Zapewniono, że lotnisko będzie w stanie skutecznie obsłużyć nawet 100 startów lub lądowań na godzinę, choć szczytowa liczba wynosi 80 na godzinę w trakcie mistrzostw świata. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.