Sztab naszej kadry już w Katarze. Najdroższy mundial Polski w historii

Kacper Sosnowski
Sztab kadry uśmiecha się, że Grzegorz Krychowiak mocno przygotował się na spotkanie z selekcjonerem reprezentacji Polski i strzelił w weekend dwa piękne gole. Czesław Michniewicz z asystentami na razie wizytuje Katar, panowie dzielą pokoje w hotelu kadry, ale w czwartek na żywo zobaczą mecz pomocnika i sprawdzą poziom ligi arabskiej.

Bywały tygodnie, że Czesław Michniewicz wraz ze swym sztabem z trybun oglądał od kilkunastu do kilkudziesięciu spotkań ligowych. Jednego z reprezentantów na żywo nie widział jednak niemal od pół roku. Również dlatego, że Grzegorz Krychowiak obrał dość egzotyczny kierunek. Od sierpnia gra w arabskim Al Shabab. Teraz nadszedł jednak czas, by sprawdzić poziom ligi Polaka i podejrzeć kilku rywali z reprezentacji Arabii Saudyjskiej. To jeden z naszych grupowych rywali na MŚ 2022.

Zobacz wideo Typujemy kadrę na mundial. Kto pojedzie do Kataru na pewno, a kto tylko prawdopodobnie

Sztab dzieli pokoje. Najdroższy mundial w historii

Najpierw jednak przedstawiciele sztabu trenerskiego piłkarskiej reprezentacji Polski udali się do Dauhy, stolicy Kataru. To tam za równo 49 dni Polacy rozegrają pierwszy mecz mundialu z Meksykiem. Selekcjoner Czesław Michniewicz, analityk Kamil Potrykus, specjalista od przygotowania motorycznego Karol Bortnik, a także kucharz Tomasz Leśniak ostatni raz przed mundialem wizytowali hotel Ezdan, gdzie za nieco ponad miesiąc przyjadą reprezentanci Polski. Ustalano rozmieszczenie i przydział pokojów również tych na fizjoterapię, odnowę biologiczną, czy służących na odprawy. To też gorący czas dla Leśniaka, który zwykle miesiąc przed zgrupowaniem ma już pełny katalog produktów lokalnych i listę rzeczy, które trzeba jeszcze zamówić. Jak usłyszeliśmy, kadra ma w większości korzystać z rzeczy dostępnych na miejscu, by nie powiększać już i tak ciężkiego bagażu, który będzie musiała zabrać z sobą na mundial. Swoje miejsce zajmują i sporo ważą rzeczy niezbędne: mały ekwipunek treningowy, stroje, czy zabezpieczenie medyczne. Do tej pory z kadrą (nawet na mistrzostwa w Rosji czy we Francji) jeździł też dedykowany sprzęt treningowy i całe elementy wyposażenia siłowni. W Katarze trzeba będzie te rzeczy dodatkowo zamówić u lokalnych dystrybutorów i opłacić według miejscowych stawek.

Desailly i LewandowskiMistrz świata porównuje Lewandowskiego do legend: Nie chciałbym przeciw niemu grać

Oprócz hotelu sztab wizytował dwa stadiony, na których będzie grała kadra. Oba są blisko hotelu Ezdan. Stadion 974 oddalony jest od bazy Polaków o kwadrans jazdy, a obiekt w Ar-Rajjan, gdzie zagramy z Arabią Saudyjską, o 20 minut. Boiska treningowe, na których też ponownie był Czesław Michniewicz, są jeszcze bliżej. Niedawno była na nich wymieniana trawa. Jedyny problem jest tu taki, że to dość duży teren, a dwie murawy leżą obok siebie. FIFA oczywiście ogrodzi obiekt, ale Polacy chcą dodatkowych zasłon. Tym bardziej że niedaleko boisk jest wiadukt czy różnego typu budynki. Tych ogrodzeń zabezpieczających przed podglądaniem nie opłaca się taszczyć samolotem, czy nadawać do Kataru statkiem. Tak jak elementy siłowni też trzeba je zamówić na miejscu. Koszt? Kilkaset tysięcy złotych, ale to, że te pieniądze trzeba będzie wydać, jest już przesądzone. Zresztą jak usłyszeliśmy w PZPN, dla związku będzie to najdroższy mundial w historii.

Boisko treningowe reprezentacji Polski w Dausze, fot.Boisko treningowe reprezentacji Polski w Dausze, fot. PZPN

Spotkania z Wengerem i Beckhamem

Członkowie sztabu, którzy do Kataru dolecieli w niedzielę, nie zjawili się tu tylko po to, aby dopiąć ostatnie rzeczy związane z organizacją pobytu kadry. Katarczycy zaprosili do Dauhy przedstawicieli wszystkich sztabów reprezentacji na sympozjum dotyczące przygotowania fizycznego i analizy meczowych danych. Na konferencji połączonej z panelem dyskusyjnym byli zresztą znakomici goście: były trener Arsenalu, Arsene Wenger, były reprezentant Argentyny Juan Sebastian Veron, dawny gracz Manchesteru United czy Realu Madryt David Beckham oraz mistrz świata z Francją z 1998 roku Youri Djorkaeff.

Sztab kadry zostanie w Katarze przez kilka dni. W czwartek będzie już w graniczącej z gospodarzem mundialu Arabii Saudyjskiej, gdzie selekcjoner ma spotkać się i oglądać w akcji Grzegorza Krychowiaka.

Po tym, jak gracz Krasnodaru został wypożyczony do Al-Shabab, sztabowi trudno jest na własne oczy oceniać jego formę. Jak usłyszeliśmy, dla trenerów ligowa piłka w Arabii Saudyjskiej jest zagadką. Niemniej jednak i tą zagadką trzeba się zająć. Krychowiak jest dla Michniewicza ważnym graczem. Po ostatnim zgrupowaniu mimo krytyki, która spada na defensywnego pomocnika, Michniewicz go bronił. - Grzegorz Krychowiak jest dziś najlepszym polskim zawodnikiem występującym na tej pozycji. To specyficzna pozycja, trzeba mieć olbrzymie umiejętności. Też bym wolał, żeby grał dokładniej czy szybciej, ale w kadrze gra tak od lat. A na ten moment nie mamy nikogo, kto mógłby go zastąpić - zadeklarował trener w rozmowie z "Gościem Wydarzeń" na Polsacie News.

Lewandowski, Piszczek i Dudek (Aleja Gwiazd na Stadionie Narodowym)Lewandowski, Piszczek i Dudek dołączyli do legend. "Jestem dumny" [WIDEO]

Selekcjoner na meczu Krychowiaka. Sprawdzenie ligi Arabii Saudyjskiej

Zresztą Krychowiak, który i w klubie i w kadrze ma raczej zadania defensywne, co jakiś czas błyszczy pod bramką rywali. W barażowym meczu Polski ze Szwecją to on wywalczył ważnego karnego, po którym strzeliliśmy pierwszą bramkę. W ostatni weekend dla swego ligowego klubu zdobył dwa piękne gole z dystansu i zapewnił drużynie zwycięstwo. W sztabie śmieją się, że do spotkania z Michniewiczem zawodnik przyszykował się najlepiej, jak potrafi. Michniewicz chce nie tylko się spotkać i pogadać, ale też pójść na ligowy mecz. W czwartek Al Shabab, który jest liderem ligi, gra u siebie z Al Raed Buraidah. To będzie ciekawe spotkanie nie tylko pod kątem Krychowiaka. Analitycy kadry będą mogli zobaczyć w akcji nawet kilku reprezentantów Arabii Saudyjskiej. Zresztą wszyscy jej kadrowicze grają w rodzimej lidze. Co ciekawe Krychowiak dobrze zna nawet trenera reprezentacji Arabii, z którym rozmawia po francusku. Tak się złożyło, że Herve Renard (Francuz, który ma polskie korzenie) mieszka niedaleko polskiego piłkarza. Krychowiak ma być też dobrym bankiem informacji o kolegach z drużyny, którzy grają w reprezentacji. Do tego na mundialu będzie też już dobrze do gorącego klimatu przygotowany. 

Michniewicz na Półwyspie Arabskim zostanie do 7 października, potem poleci bezpośrednio do Frankfurtu. Tam 9 października odbędzie się losowanie grup ME 2024. Polska po utrzymaniu się w dywizji A Ligi Narodów będzie umieszczona w 1. koszyku.

Więcej o: