Nagle padło: "Gikiewicza dawać". Michniewicz tylko się roześmiał

Sobotnia konferencja prasowa Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego przed meczem z Walią została przerwana w niespodziewany sposób. W pewnym momencie z sali dało się usłyszeć okrzyk: - Gikiewicza dawać! To mocno rozbawiło selekcjonera naszej kadry.

Reprezentacja Polski jest już w Cardiff, gdzie w niedzielę zmierzy się z Walią w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Narodów. Spotkanie to zadecyduje, która z drużyn pozostanie w dywizji A rozgrywek. Polakom do utrzymania wystarczy remis. Wyspiarze muszą wygrać, jeśli chcą wyprzedzić naszą drużynę. 

Zobacz wideo Najlepsze podsumowanie reprezentacji Polski. "Wciąż nie dowierzam"

Czesław Michniewicz i Wojciech Szczęsny odpowiadali na pytania. Wtem, okrzyk domagający się Gikiewicza

Na dzień przed meczem tradycyjnie odbyła się konferencja prasowa z udziałem przedstawicieli naszej kadry. Tym razem na pytania dziennikarzy odpowiadali selekcjoner Czesław Michniewicz i Wojciech Szczęsny. Pod koniec spotkania z przedstawicielami mediów doszło do sytuacji, która mocno rozbawiła wszystkich, a zwłaszcza trenera i bramkarza Biało-Czerwonych. 

Wojciech SzczęsnySzczere wyznanie Szczęsnego: Zdarzyło mi się to pierwszy raz w karierze

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Gdy Czesław Michniewicz odpowiadał na jedno z pytań, nagle z sali dało się usłyszeć okrzyk: - Gikiewicza dawać, Gikiewicza dawać! Najprawdopodobniej za ten postulat odpowiadał jeden z reprezentantów Polski, którzy przysłuchiwał się konferencji. Odnosił się oczywiście to głośnej ponownie w ostatnich dniach sprawy braku powołania do kadry dla Rafała Gikiewicza, który świetnie radzi sobie w Bundeslidze w barwach Augsburga i wielokrotnie otwarcie domagał się zaproszenia na zgrupowanie. 

Selekcjoner już wiele razy tłumaczył, dlaczego nie decyduje się powołać 34-latka. - Nie został powołany, bo wybraliśmy kogoś innego - stwierdził ostatnio stanowczo. Podczas sobotniej konferencji tylko głośno się roześmiał. Wygląda na to, że cała grupa sytuację związaną z Gikiewiczem traktuje już z dużym przymrużeniem oka.  

Kirgistan - RosjaRosja wróciła do gry. Pierwszy mecz zaczęła najgorzej, jak się da

Więcej o: