Van Dijk ocenił reprezentację Polski w meczu z Holandią

Holendrzy pewnie wygrali z reprezentacją Polski 2:0 po bramkach Gakpo i Bergwijna. Nic więc dziwnego, że w rozmowach z holenderskimi mediami dopisywały im dobre nastroje. - Graliśmy na wspaniałym stadionie z trudnym przeciwnikiem, ale zagraliśmy dobry mecz - podkreślał van Dijk.

Reprezentacja Polski mogła zapewnić sobie w czwartek utrzymanie w dywizji A Ligi Narodów jeszcze przed ostatnim, niedzielnym meczem z Walią. Kadrze prowadzonej przez Czesława Michniewicza wystarczał nawet remis z Holandią na Stadionie Narodowym, by wykorzystać zwycięstwo Belgii nad Walią i być pewnym gry w najwyższej dywizji w kolejnej edycji rozgrywek. Tak jednak się nie stało - Polacy po bardzo słabym meczu przegrali 0:2 i dopiero w ostatnim meczu z Walią rozstrzygną losy utrzymania w dywizji A.

Zobacz wideo Piłkarz, który grał u Michniewicza zawsze, nie pojedzie na mundial? "Może być problem"

Holendrzy dominowali w tym spotkaniu właściwie już od 1. minuty, nie oddając tej dominacji do ostatniego gwizdka sędziego. I gdy tylko przyspieszali, natychmiast stwarzali zagrożenie pod bramką Wojciecha Szczęsnego. Holenderscy piłkarze nie ukrywali radości ze swojej gry po zakończeniu spotkania.

Robert Lewandowski i Czesław MichniewiczLewandowski aż złapał się za głowę. Kulminacyjny moment. "Co się stało"

Van Dijk: Graliśmy na wspaniałym stadionie z trudnym przeciwnikiem

- Uważam, że zagraliśmy ogólnie dobry mecz - podkreślił van Dijk. - To był dla nas bardzo udany wieczór. Graliśmy na wspaniałym stadionie z trudnym przeciwnikiem, ale zagraliśmy dobry mecz - podkreślił holenderski obrońca w rozmowie z holenderskim NOS.

Z kolei Berghuis, który pojawił się na boisku już w 5. minucie z powodu kontuzji Teuna Koopmeinersa, podkreślił, że to był dobry mecz ze strony Holendrów. - Zaczęliśmy bardzo dobrze. Tworzyliśmy groźne okazje, a ja zawsze byłem dostępny na pozycji. Po bramce doszliśmy do fazy meczu, w której kilka razy graliśmy niechlujnie, bawiąc się piłką. W sumie to był dobry mecz, w którym nie mieliśmy żadnych problemów - podkreślił.

Ćwiąkała o reprezentancie Polski: Czuję fizyczny ból, oglądając goĆwiąkała o reprezentancie Polski: Czuję fizyczny ból, oglądając go

Jak jednak dodał, był zaskoczony tak szybkim wejściem na boisko. - Nie spodziewasz się tego. Jesteś zrelaksowany i oglądasz mecz, gdy nagle po reakcji Teuna widziałęm, że to było poważne. Rozgrzewam się i po minucie lub dwóch dostałem znak zmiany - opisał Berghuis.

Tylko kataklizm zabierze Holendrom zwycięstwo w grupie i awans do fazy finałowej. Holendrzy zagrają u siebie z Belgią, którą pokonali w Brukseli aż 4:1. Z tego względu Belgia będzie musiała wygrać trzema golami, by wyprzedzić "Oranje".

Więcej o: