Michniewicz wkręcił debiutanta, że będzie spał w pokoju z Lewandowskim. Trzy zaskoczenia w kadrze

Dawid Szymczak
Jest ich trzech, każdy na inną pozycję, każdy może załatać inną dziurę w reprezentacji Polski. Czesław Michniewicz powołał debiutantów - Jakuba Piotrowskiego, Michała Skórasia i Mateusza Łęgowskiego. "Grosicki mnie wyprzedził i powiedział Łęgowskiemu, że będzie z Lewym w pokoju. Zadzwoniłem do niego i zapytałem, czy woli spać od ściany, czy od okna" - mówi selekcjoner.

Na 30-osobowej liście zawodników powołanych na mecze Ligi Narodów z Holandią i Walią nie brakuje zaskoczeń. Debiutantów jest trzech. Łęgowski z Pogoni Szczecin wpadł w oko selekcjonerowi już kilka miesięcy temu, bo gra odważnie i jest dobry technicznie. Ma oczywiście braki, ale ma też czas, by się rozwinąć. To zawodnik 19-letni. Selekcjoner słyszał o nim dobre opinie - że pracowity i dojrzały. Na boisku może być alternatywą na ofensywnych pozycjach w środku pola.

Zobacz wideo Wyciekły szczegóły kontraktu Lewandowskiego! Hiszpańska zabawa w Barcelonie

- Gdy dostał powołanie, bardzo się ucieszył. Spodziewał się, bo Grosik, wiedząc, że nie będzie jedynym zawodnikiem z Pogoni, powiedział mu, że będzie spał w pokoju z Robertem Lewandowskim. Zadzwoniłem do Łęgowskiego w niedzielę i go w tym utwierdziłem. Pożartowaliśmy - uśmiechał się Michniewicz podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami. Ale szanse na to, że Łęgowski zabłyśnie na wrześniowym zgrupowaniu i wywalczy miejsce w samolocie do Kataru, są niewielkie. Na jego pozycji grają Piotr Zieliński i Sebastian Szymański. Z kolei w środku pola, gdzie też może wystąpić, są Karol Linetty, Mateusz Klich i Szymon Żurkowski. To raczej powołanie na zachętę i na wypadek kontuzji któregoś z podstawowych piłkarzy. Niepowołani na to zgrupowanie są jeszcze Jacek Góralski i Krystian Bielik, którzy mieli w ostatnim czasie problemy z kontuzjami, ale selekcjoner wciąż uwzględnia ich w mundialowych planach. - Możliwe, że Łęgowski po pierwszym meczu z Holandią przeniesie się na zgrupowanie młodzieżówki - zdradził Michniewicz.

Wojciech SzczęsnyNowe informacje ws. Szczęsnego. "Noga nie mieści się w bucie". Sensacyjne powołanie?

Michał Skóraś odpowiedzią na problemy na skrzydłach

Miesiąc temu niewielu spodziewałoby się, że powołanie dostanie Michał Skóraś. Michniewicz spotkał się z nim przed meczem Lecha Poznań z Lechią Gdańsk i motywował, by w najbliższych meczach dał z siebie wszystko, bo jest blisko kadry. Skrzydłowy odpowiedział znakomicie. Z Lechią strzelił gola i asystował, ten sam wyczyn powtórzył w spotkaniu z Villarrealem, a tuż przed wysłaniem powołań zdobył bramkę z Pogonią Szczecin. - Jest dynamiczny, może grać także jako wahadłowy, bo tak był wystawiany na wypożyczeniu w Rakowie Częstochowa. Ale przede wszystkim jest w świetnej formie i regularnie gra. Szukamy skrzydłowych, bo mamy tam problemy. Kamil Jóźwiak nie gra tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, a w dodatku do końca sezonu zostały mu dwa mecze. 10 października on i Karol Świderski skończą w Stanach Zjednoczonych sezon i do mundialu będą grali tylko w sparingach. To dla nas trudna sytuacja, więc szukamy alternatyw - tłumaczył Czesław Michniewicz.

A na Jóźwiaku problemy ze skrzydłowymi się nie kończą. Rzadziej niż w poprzednim sezonie grają Nicola Zalewski i Jakub Kamiński, kontuzjowany jest Przemysław Płacheta, a Kamil Grosicki jest w gorszej formie niż przy okazji ostatniego zgrupowania. Z kolei Skóraś w ośmiu meczach ekstraklasy ma trzy gole i asystę, a do tego trzy gole i dwie asysty w dziewięciu meczach europejskich pucharów - to lepszy wynik niż w jakimkolwiek z dotychczasowych sezonów. 

Włoscy sędziowie VAR popełnili kuriozalny błąd i anulowali gola Arkadiusza MilikaPolski sędzia tłumaczy skandal z Milikiem. "Modlę się, żeby taki błąd mi się nie przydarzył"

Selekcjoner szuka pomocnika, który będzie przypominał Sergio Busquetsa

Najwięcej jednak Michniewicz opowiadał o trzecim z debiutantów - Jakubie Piotrowskim, który latem przeszedł do z Fortuny Duesseldorf do Łudogorca Razgrad, w którym od razu przebił się do pierwszego składu. W sześciu meczach ma już trzy asysty. To zawodnik na bardzo newralgiczną pozycję defensywnego pomocnika. Selekcjoner ma bardzo jasno sprecyzowane wymagania wobec zawodnika, który będzie na niej grał. Upraszczając - Michniewicz szuka piłkarza, który ustawianiem się na boisku i trzymaniem pozycji w środku pola zbliży się do Sergio Busquetsa z FC Barcelony. To wzór, ideał, do którego oczywiście żaden z polskich zawodników nie dorówna umiejętnościami, ale może dążyć do tego, by wykonywać na boisku podobne zadania.

- Najważniejsze jest to trzymanie pozycji. To ma być zawodnik, który cały czas będzie przed środkowymi obrońcami i będzie nas zabezpieczał i rozgrywał akcje. Takie zadania wypełnia Locatelli w kadrze Włoch czy właśnie Busquets w Hiszpanii i w Barcelonie. W Polsce takich zawodników nie mamy. Krychowiakowi zdarza się pójść do przodu za akcją. Linettemu też - mówił selekcjoner i wskazywał kolejnych zawodników, którzy nie spełniają jego oczekiwań na tej pozycji: - Patrzeliśmy na Łukasza Porębę, ale też tego nie daje. Damian Dąbrowski z Pogoni jest najlepszym defensywnym pomocnikiem w ekstraklasie. Inteligentnym i dobrze czytającym grę. Ale przyglądałem mu się w meczach europejskich pucharów z Broendby Kopenhagą i w nich już, gdy gra stała się nieco szybsza, nie spisywał się tak dobrze. Podobnie jest z Damianem Szymańskim. Jemu też nieco za dużo czasu zajmuje podjęcie decyzji. Od defensywnego pomocnika oczekuję, że będzie to robił błyskawicznie - wyjaśniał Michniewicz.

Do opisu zawodnika, którego szuka, wydaje się pasować Krystian Bielik, który jednak dopiero wyleczył kontuzję i powoli odzyskuje meczowy rytm w Birmingham City w Championship. I tak selekcjoner wytypował Piotrowskiego. - Ma na tym zgrupowaniu odpowiedzieć, czy sprawdzi się na tej pozycji i nam pomoże. Znam go z młodzieżówki, wiem, na co go stać. Dzisiaj to już nieco inny piłkarz, bardziej zaznajomiony z intensywnością za granicą. Jego dużym atutem jest to, że gra w europejskich pucharach. Zbierze w nich doświadczenie na międzynarodowym, co może mu pomóc również w kadrze - mówił selekcjoner.

Polska we wrześniu zagra dwa mecze - 22.09 na Stadionie Narodowym z Holandią i trzy dni później w Cardiff z Walią. Tam zakończy zmagania w Lidze Narodów i będzie wówczas tylko jeden mecz od mundialu.

Mecz piłki nożnej Belgia - Polska w BrukseliMichniewicz ogłosił powołania do reprezentacji Polski. Są zaskoczenia

Więcej o: