Dostał polskie obywatelstwo, ale nie robi sobie nadziei. "Z kadry już się nie odezwą"

Taras Romanczuk nie ma wątpliwości co do swojej przyszłości w polskiej kadrze. - Myślę, że z reprezentacji już się nie odezwą - powiedział pomocnik w rozmowie z "Faktem".

1633 - tyle dni minęło od debiutu Tarasa Romanczuka w reprezentacji Polski. 18 marca 2018 roku 29-letni pomocnik zagrał 61 minut w towarzyskim meczu z Koreą Południową (3:2). Miesiąc wcześniej Romanczuk otrzymał polskie obywatelstwo, zrzekając się jednocześnie ukraińskiego.

Zobacz wideo Szpilka o freakach. „Kiedyś byłbym tam największą gwiazdą. Ale wyrosłem z tego"

Dla 29-latka był to jednak jedyny występ w reprezentacji Polski. We wrześniu tego samego roku Romanczuk otrzymał jeszcze powołanie od Jerzego Brzęczka na mecze z Włochami oraz Irlandią, ale nie zagrał w nich ani minuty.

Piotr ZielińskiPiotr Zieliński zachwyca od początku sezonu. Najlepszy w Serie A

Od tamtej pory zawodnik Jagiellonii Białystok nie był obiektem zainteresowania kolejnych selekcjonerów. Romanczuk, który kilka lat temu wyróżniał się w ekstraklasie, dziś nie gra tak dobrze i nie może liczyć na powołanie do kadry. Sam zawodnik jest też tego świadomy, co przyznał w rozmowie z "Faktem".

"Z reprezentacji już się nie odezwą"

- To było spełnienie marzeń. W reprezentacji panowała fajna atmosfera, chłopaki świetnie mnie przyjęli. To jedno z najważniejszych wydarzeń w moim życiu - powiedział Romanczuk.

I dodał: - Myślę, że z reprezentacji już się nie odezwą. Na mojej pozycji gra wielu młodych zawodników. Choćby Szymon Żurkowski, który w czerwcowych meczach kadry zrobił na mnie świetne wrażenie czy Jakub Moder, przed kontuzją podstawowy piłkarz klubu Premier League. Są też starsi, Grzegorz Krychowiak i Jacek Góralski, który trafił do Bundesligi. Sami dobrzy zawodnicy, którzy zasługują na powołania bardziej ode mnie.

Nimir narzeka na warunki w SłoweniiGwiazdor Holandii narzeka na warunki na MŚ siatkarzy. Pokazał filmik [WIDEO]

Romanczuk przyjechał do Polski na początku 2013 roku, kiedy trafił do Legionovii Legionowo. Półtora roku później został zawodnikiem Jagiellonii, w której gra do dziś. 

Więcej o: