Reprezentacja Polski reaguje ws. Wojciecha Szczęsnego

Bartłomiej Kubiak
- Już w środę wieczorem w trakcie meczu wiedzieliśmy, że noga nie jest złamana- słyszymy od sztabu reprezentacji Polski, gdzie pytamy o Wojciecha Szczęsnego.

Cała sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Wojciech Szczęsny, który środowy mecz Juventusu ze Spezią (2:0) zaczął w podstawowym składzie, już w pierwszej połowie zasłaniał rękami twarz, kiedy był znoszony z boiska na noszach. Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski podczas interwencji z 40. minuty podskoczył, aby wybić piłkę lecącą z rzutu rożnego. Upadł tak niefortunnie, że wykręciła mu się kostka, na której oparł cały ciężar ciała. Słychać było nawet krzyk 32-latka.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Już podczas meczu komentator Eleven Sports Mateusz Święcicki cytował jednak wiadomości od Szczęsnego, że "wszystko będzie dobrze". Po ostatnim gwizdku głos zabrał także Massimiliano Allegri. - Na szczęście nie doszło do złamania. Pierwsza diagnoza mówi tylko o stłuczeniu kostki - przekazał trener Juventusu.

Kontuzja Wojciecha Szczęsnego. "Warto poczekać kilka dni"

- My też już w środę w trakcie meczu wiedzieliśmy, że noga nie jest złamana. Że wygląda to na zwykłe stłuczenie i nic poważnego, ale przy takich urazach warto jeszcze poczekać kilka dni - słyszmy od sztabu reprezentacji Polski.

W czwartek Juventus jeszcze potwierdził, że Szczęsny przeszedł badania, które wykluczyły złamania oraz znaczące urazy torebki stawowej. To dobra wiadomość dla kadry. W poniedziałek PZPN wyśle listę piłkarzy, których Czesław Michniewicz będzie chciał powołać na mecze z Holandią (22 września) i Walią (25 września). To będzie szeroka lista, na której znaleźć może się nawet 40 nazwisk. Ma służyć głównie wypełnieniu procedur, by kluby zgodnie z przepisami wiedziały o powołanych dwa tygodnie wcześniej. Ostateczna lista piłkarzy, którzy pojawiają się na zgrupowaniu reprezentacji w Warszawie, ma być podana 12 września.

Domowe spotkanie z Holandią i wyjazdowe z Walią kończą tę edycję Ligi Narodów. Polska po czterech meczach zajmuje trzecie miejsce w grupie. Ma trzy punkty przewagi nad ostatnią Walią oraz trzy straty do Belgii i sześć do Holandii. Celem jest utrzymanie się w Dywizji A, a więc zajęcie przynajmniej trzeciego miejsca w grupie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.