PZPN reaguje na pozew Michniewicza. Kto za to zapłaci? Jest komentarz rzecznika

PZPN odciął się od pozwu Czesława Michniewicza przeciwko Szymonowi Jadczakowi. Rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski potwierdził, że jest to tylko "prywatna inicjatywa" szkoleniowca.

W ostatnich dniach Wirtualna Polska opublikowała artykuł, w którym autor Szymon Jadczak opisał kontakty Michniewicza z "Fryzjerem" w latach 2003-2006, wiążąc je m.in. z faktem, że przy okazji 11 spotkań Lecha pod wodzą Michniewicza doszło do korupcji lub próby korupcji. Tekst wywołał niemałe poruszenie w środowisku piłkarskim.

Zobacz wideo Michniewicz odpiera ataki korupcyjne. "Nie byłem świadkiem koronnym"

Czesław Michniewicz i Szymon JadczakMichniewicz pozywa Jadczaka. Na pełnomocnika wybrał adwokata "Fryzjera"

Przede wszystkim artykuł tak dotknął Michniewicza, że ten postanowił wytoczyć dziennikarzowi proces o zniesławienie. – W imieniu pana trenera skieruję do sądu akt oskarżenia z artykułu 212, czyli o zniesławienie. Jest to przestępstwo prywatnoskargowe. Pan Jadczak pomawia pana trenera Michniewicza o korupcję, o ustawianie meczów, nie mając ku temu żadnych dowodów. Same bilingi rozmów nie mogą świadczyć o przestępstwie. To, że pan Czesław Michniewicz rozmawiał z panem Forbrichem, nie jest żadnym dowodem na korupcję. Dlatego wytaczamy proces karny o zniesławienie i pan Szymon Jadczak w sądzie będzie miał okazję udowodnić swoje twierdzenia – mówi "Faktowi" adwokat Piotr Kruszyński. Ten sam, który przed laty bronił w sądzie samego "Fryzjera".

Rzecznik kadry odpowiedział na pytanie ws. pozwu Michniewicza

Na całą sprawę z boku patrzy PZPN. Prezes Cezary Kulesza na pierwszej konferencji prasowej, kiedy przedstawiał Czesława Michniewicza, próbował uciąć temat domniemanego udziału nowego selekcjonera w korupcji w polskiej piłce. Wówczas szkoleniowiec po raz pierwszy starł się z Szymonem Jadczakiem i na łamach Sport.pl zapowiadał proces sądowy. Parę tygodni później przyznał jednak w rozmowie z Romanem Kołtoniem, że zrezygnował z tego pomysłu.

Grzegorz KrychowiakRosjanie budują narrację ws. Krychowiaka. "Nigdy nie grał w Polsce"

Teraz znowu postanowił zareagować. A co na to PZPN? Na Twitterze o tę sprawę zapytał Dominik Panek – dziennikarz i człowiek-instytucja, jeśli chodzi o sprawę korupcji w polskiej piłce. - Czy adwokat Czesława Michniewicza, mecenas Piotr Kruszyński, który przed laty reprezentował Ryszarda F. pseudonim Fryzjer jest opłacany z kasy związkowej? Czy to jednak prywatna inicjatywa szkoleniowca?! – próbował dowiedzieć się autor bloga "Piłkarska Mafia".

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Niedługo później otrzymał odpowiedź od rzecznika kadry, Jakuba Kwiatkowskiego. - Prywatna inicjatywa. PZPN nie jest stroną postępowania – czytamy we wpisie.

Szymon Jadczak skomentował informacje o procesie. "Co na to PZPN?"

- Nie wiem, co mnie bardziej szokuje w tych doniesieniach: czy to, że spośród kilkunastu tysięcy adwokatów działających w Polsce Czesław Michniewicz wybrał akurat takiego, który pracował w przeszłości dla szefa mafii piłkarskiej Ryszarda Forbricha, czy to, że reprezentujący Michniewicza adwokat Piotr Kruszyński jeszcze niedawno sprzeciwiał się karaniu ludzi z artykułu 212 Kodeksu Karnego, który teraz zamierza wykorzystać przeciwko dziennikarzowi. Jestem ciekaw, co na to wszystko PZPN – tak informacje o skierowaniu sprawy do sądu skomentował sam Szymon Jadczak.

Maciej RybusOd Łowicza do Moskwy. Rybus jest wyklęty. "To nie mieści się w głowie"

Więcej o: