"Fabiański skończył z kadrą przez Sousę". Były reprezentant Polski mówi o "strasznym błędzie"

To Paulo Sousa jest odpowiedzialny za to, że Łukasz Fabiański podjął decyzję o zakończeniu kariery w reprezentacji Polski? Takiego zdania jest były bramkarz biało-czerwonych i trener Jacek Kazimierski, który stwierdził, że Portugalczyk był powodem, dla którego 37-latek pożegnał się z kadrą.

Łukasz Fabiański zakończył reprezentacyjną karierę 9 października 2021 roku. Wówczas bramkarz West Hamu po raz ostatni zagrał w narodowych barwach, rozgrywając 57 minut w wygranym 5:0 meczu z San Marino. Liczba minut spędzonych na boisku nawiązała do licznika występów 37-latka w kadrze, który zatrzymał się właśnie 57. występach.

Zobacz wideo Co wiemy po zgrupowaniu kadry? "Walka trwa, bo mundial jest przed nami"

Lukaku vs kibice InteruLukaku we łzach po transferze, a ultrasi reagują: Teraz, Romelu, długa piłka i gaz

Wojciech Szczęsny wygrywał rywalizację z Łukaszem Fabiańskim

Wcześniej przez długi czas Fabiański musiał uznawać wyższość Wojciecha Szczęsnego, jeśli chodzi o regularną grę w bramce biało-czerwonych. Co prawda zawodnik Juventusu ma tylko o siedem meczów więcej w kadrze, ale biorąc pod uwagę jego wiek (jest o pięć lat młodszy), liczba ta z pewnością jeszcze wzrośnie. Ponadto o trzy lata dłuższy staż bramkarza West Hamu w reprezentacji Polski świadczy o tym, iż jego rywalizacja ze Szczęsnym była dla niego wyjątkowo trudna. Szczęsny był pierwszym wyborem Adama Nawałki na Euro 2016, a Fabiański został pierwszym bramkarzem dopiero w trakcie turnieju, dzięki kontuzji swojego głównego rywala o miejsce w składzie. Nawałka postawił również na Szczęsnego podczas mundialu w Rosji w 2018 roku. 

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Szczęsny cieszył się znacznie większym uznaniem w oczach Paulo Sousy. Pod wodzą Portugalczyka 32-latek zagrał w 13 z 15 wszystkich meczów z Sousą na ławce, podczas gdy Fabiański otrzymał tylko dwie okazje do gry - w meczu towarzyskim z Rosją i pożegnalnym z San Marino w eliminacjach do mundialu. To zdaniem niektórych był jeden z głównych powodów, który sprawił, iż 37-latek postanowił zakończyć swoją przygodę z kadrą.

Jacek Kazimierski: Fabiański skończył z kadrą przez Sousę

23-krotny reprezentant Polski i wieloletni bramkarz Legii Warszawa Jacek Kazimierski uważa, że na zakończenie kariery w reprezentacji przez Łukasza Fabiańskiego mógł mieć wpływ właśnie Paulo Sousa. 62-latek twierdzi, że stawianie na Wojciecha Szczęsnego przyspieszyło tę decyzję.

- To był straszny błąd, że Paulo Sousa skreślił Fabiańskiego, bo tak trzeba nazwać to, co zrobił. Powiedział mu wprost, że w reprezentacji będzie tym drugim. Kiedy facet z takimi umiejętnościami i charyzmą słyszy, że szykowana jest dla niego rola rezerwowego, zastanawia się, po co ma przyjeżdżać na zgrupowanie. Gdyby nie Sousa, Fabiański dalej byłby w kadrze i by nam się przydał - stwierdził Kazimierski w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Były trener bramkarzy w reprezentacji Polski docenił jednak to, jakim zawodnikiem jest Wojciech Szczęsny. - Gdyby nie był klasowym bramkarzem, nie broniłby w Juventusie. On ma poczucie, że jest dobry, jest o tym przekonany. Zresztą Wojtek zawsze taki był. W 2009 roku powołałem go pierwszy raz na mecz towarzyski z Kanadą, nie miał jeszcze 20 lat, a już wtedy przyjechał na zgrupowanie z przeświadczeniem, że chce być najlepszy - ocenił.

David SeamanLegendarny David Seaman poświęca się wędkarstwu na całego. "Idealne"

Jacek Kazimierski podczas sportowej kariery reprezentował barwy Legii Warszawa, Olympiakosu i KAA Gent oraz zanotował 23 występy w polskiej kadrze. Następnie pełnił rolę trenera bramkarzy w reprezentacji Polski (w latach 2003-2006 i 2009-2012) i kadrze U-21, Legii Warszawa, Karpatach Lwów, Wiśle Płock oraz Wiśle Kraków.

Więcej o: