Kosowski bezwzględny dla Rybusa. "Nie będziemy po nim płakać"

Czesław Michniewicz zadecydował, że nie powoła Macieja Rybusa do kadry na tegoroczne mistrzostwa świata, co ma związek z sytuacją klubową 32-latka. Głos w sprawie decyzji selekcjonera zabrał Kamil Kosowski, który podkreślił, że brak powołania dla Rybusa niewiele zmieni w kontekście drużyny narodowej - Po Rybusie nie będziemy płakać - stwierdził.

Maciej Rybus mimo wygasającego kontraktu z Lokomotiwem Moskwa, nie zdecydował się na opuszczenie Rosji. Zamiast tego reprezentant Polski podpisał nowy kontrakt z innym klubem ze stolicy państwa najeźdźcy - Spartakiem. Jak można było się spodziewać, taki ruch niemal od razu przekreślił szansę 32-latka na występy w narodowych barwach, a co najważniejsze w zbliżających się mistrzostwach świata w Katarze.

Zobacz wideo Co wiemy po zgrupowaniu kadry? "Walka trwa, bo mundial jest przed nami"

Kamil Kosowski ostro o Rybusie. "Zawsze był postacią drugoplanową"

W poniedziałek Polski Związek Piłki Nożnej wydał oświadczenie, które potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia. Czesław Michniewicz poinformował Macieja Rybusa, że ten nie znajdzie się w kadrze na mundial.

Decyzja polskiego szkoleniowca odbiła się szerokim echem na całym świecie. Szczególnie ostro zareagowały rosyjskie media, które uznały nawet, że doszło do naruszenia praw człowieka. Z kolei sam zainteresowany nabrał wody w usta i na razie postanowił nie komentować decyzji selekcjonera biało-czerwonych.

Głos w sprawie zabrał również były reprezentant Polski Kamil Kosowski. Kiedy 44-latek kończył przygodę z drużyną narodową, Rybus właśnie wchodził do zespołu. Jak wspomina w felietonie dla "Przeglądu Sportowego", od tego momentu minęło już 13 lat.

Zdaniem Kosowskiego, 32-latek nie pokazał w tym czasie nic nadzwyczajnego. "Rybus przez ten czas nigdy nie stał się ważną postacią w drużynie narodowej, a nawet w samej defensywnie. Nie pamiętam, by któryś selekcjoner od niego zaczynał ustalanie składu i na nim opierał grę. Zawsze pełnił w kadrze rolę drugoplanową" - oznajmił Kosowski. 

Zdaniem 44-latka, decyzja Czesława Michniewicza nie wiele zmieni w kontekście reprezentacji Polski - bowiem brak Rybusa nie będzie wielką stratą dla drużyny. "Takich zawodników mamy wielu, za 10 lat nikt nie będzie pamiętał, że byli w reprezentacji, bo zawsze byli gdzieś w cieniu większych nazwisk. Po Rybusie nie będziemy płakać" - podkreślił Kosowski.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

32-latek rozegrał 66 meczów dla drużyny narodowej - zdobył dwie bramki i asystował przy 14 trafieniach. Wystąpił też na trzech wielkich turniejach - Euro 2012, mistrzostwach świata w Rosji w 2018 roku oraz Euro 2020.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.