Włodzimierz Lubański krytykuje kadrę Michniewicza. "Krew mnie zalewa. Co to znaczy?!"

Włodzimierz Lubański przestrzega, że reprezentacja Polski nie ma czego szukać na mundialu, jeśli będzie grać tak, jak w meczach z Belgią i Holandią. - Wyjście z grupy nie jest żadnym sukcesem - dodaje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reprezentacja Polski zakończyła czerwcowe zgrupowanie. Polacy mieli do rozegrania cztery mecze w Lidze Narodów. Wygrali z Walią 2:1, zremisowali z Holandią 2:2 i dwa razy przegrali z Belgią: 1:6 w Brukseli i 0:1 w Warszawie. Zwłaszcza ta porażka w stolicy Belgii mogła mocno zaboleć Włodzimierza Lubańskiego, który mieszka w tym kraju.

Zobacz wideo Lewandowski: Chyba zabrakło nam trochę odwagi

Wojciech SzczęsnySzczęsny potwierdza: Grałem o swój ostatni mundial w życiu

"Usłyszałem dużo komentarzy, które dla mnie, jako Polaka, nie były przyjemne. Szczególnie pośmiali się belgijscy koledzy, z którymi grałem w tutejszej lidze. Ale i koledzy z życia pozapiłkarskiego pożartowali. Wszyscy podkreślali, że spodziewali się o wiele więcej po polskim zespole. Ja oczywiście też. Niestety, nasz zespół rozegrał bardzo słaby mecz. A wynik 1:6 na tym poziomie, w grze o punkty, zdarza się bardzo rzadko. Wszyscy byli zaskoczeni" – mówił w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem.

Lubański stawia sprawę jasno: "Wyjście z grupy to nie sukces". I wymaga więcej od kadry

Lubański jest krytyczny wobec kadry, która po klęsce z Belgią zagrała lepiej z Holandią. W rewanżu z Belgią Polacy mogli zremisować, ale nie wykorzystali dogodnych sytuacji w końcówce. Wcześniej jednak przez kilkadziesiąt minut statystowali Belgom, na co uwagę zwraca Lubański.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Kiedy słyszę wypowiedzi, które pojawiły się po rewanżu z Belgią, że rozegraliśmy dobrą jedną połowę, krew mnie zalewa. Co to w ogóle znaczy?! Mecz trwa 90 minut i po tym czasie trzeba wygrać. Zawodnicy i trener muszą to czuć, znaleźć sposób, jak doprowadzić do tego, by ta drużyna odnosiła sukcesy – mówi Lubański w "Przeglądzie Sportowym".

Maciej Rybus podczas meczu Polska - Słowacja na Euro 2020. St. Petersburg, 14 czerwca 2021Wolski o Rybusie: Jak chce biegać w koszulce z literą "Z" na piersi, to gratuluję

- Jeżeli liczymy na to, że będziemy mistrzami świata, albo że dojdziemy do najlepszej czwórki na turnieju w Katarze, to z taką grą jest to niemożliwe. Zespołów klasy Belgii i Holandii, które nas obnażyły, będzie na mundialu jeszcze kilka. Absolutnie musimy poprawić grę naszej drużyny, jeśli chcemy coś zdziałać – dodaje były wybitny reprezentant Polski.

Lubański nie przez przypadek wspomniał o pierwszej czwórce. Według niego tylko taki wynik można uznać za sukces. - Wyjście z grupy nie jest żadnym sukcesem. Na mistrzostwa świata nie jedzie się po to, by w nich uczestniczyć, a po to, aby coś ugrać, wygrać. Taki cel muszą postawić przed sobą nasi zawodnicy. Bo jeśli będą zadowoleni z samego faktu, że lecą do Kataru, to za mało – twierdzi.

Reprezentacja Polski rozpocznie mundial w Katarze 22 listopada od meczu z Meksykiem. Cztery dni później drużyna Czesława Michniewicza zagra z Arabią Saudyjską, a 30 listopada zakończy grupowe zmagania spotkaniem z Argentyną.

poloska-angliaPo odejściu Sousy Szczęsny napisał do Portugalczyka. Wciąż czeka na odpowiedź

Więcej o: