Selekcjoner reprezentacji Polski podczas czerwcowego zgrupowania miał do swojej dyspozycji aż 39 piłkarzy. Wśród nich znalazło się także kilku debiutantów. Czesław Michniewicz mógł więc poobserwować zawodników i poczynić analizę w kontekście tego, kto może pojechać w listopadzie na mundial.
Były reprezentant Polski Tomasz Kłos w wywiadzie dla portalu Interia krótko podsumował postawę niektórych zawodników oraz całej reprezentacji. Zdaniem byłego obrońcy kilku piłkarzy po czerwcowym zgrupowaniu nieco straciło w oczach selekcjonera.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
- Dla trenera Czesława Michniewicza ostatni czas był dużym poligonem doświadczalnym. Myślę, że do niektórych zawodników jest przekonany. Inni, przez ten najbliższy okres do następnego zgrupowania muszą naprawdę sporo popracować i udowodnić selekcjonerowi, o ile będzie jeszcze chciał się do nich przekonywać, że warto na nich stawiać - powiedział Kłos i dodał: - Nie chcę podawać nazwisk, ale wszyscy wiemy, kto mniej grał, a to się nie bierze bez żadnej przyczyny, pomijając oczywiście kontuzje. Cztery mecze, to bardzo dużo materiału do analizy.
Tomasz Kłos odniósł się także do postawy kilku piłkarzy. Wśród wyróżnionych przez byłego reprezentanta znaleźli się choćby Nicola Zalewski i Jakub Kiwior. - Na plus trzeba na pewno uznać postawę Nicoli Zalewskiego i Jakuba Kiwiora. Przyglądałem się zwłaszcza temu drugiemu piłkarzowi i widzę w nim bardzo duży potencjał - zaznaczył były obrońca i skomentował także sytuację Matty Casha: - Matty Cash na dobre zadomowił się w reprezentacji - zakończył Kłos.