Lewandowski miał mówić o transferze. Zrezygnował. "Niestety"

Miało być wielkie oświadczenie Roberta Lewandowskiego ws. transferu, a zamiast tego był jedynie delikatny uśmiech i słowa dające do zrozumienia, że trzeba jeszcze trochę poczekać. - Musiałbym powiedzieć to samo, co na tamtej konferencji - przekazał kapitan reprezentacji Polski zapytany o przyszłość w Bayernie Monachium. Czy uda mu się postawić na swoim?

Dziennikarze mieli przygotowane to pytanie od ponad dwóch tygodni i tylko odliczali dni do drugiego meczu reprezentacji Polski z Belgią (0:1). Tak też wcześniej zapowiadał sam Robert Lewandowski, że po drugim starciu z Belgami chciałby przekazać więcej informacji na temat jego przyszłości. Czy Robert Lewandowski zostanie więc w Bayernie Monachium? Czy udało mu się postawić na swoim i odejdzie do FC Barcelony?

Zobacz wideo Lewandowski: Chyba zabrakło nam trochę odwagi

- Niestety nie mogę powiedzieć nic innego niż to, co ostatnio, głównie z tego względu, że za dużo się nie działo. Niestety, musiałbym powiedzieć to samo, co na tamtej konferencji. Zdecydowanie wakacje. Po tak ciężkim sezonie to jest coś, o czym myślałem i czego potrzebuję - powiedział zapytany o tę kwestię kapitan reprezentacji Polski. Jak widać, 33-latek musi jeszcze poczekać, zanim zacznie planowanie przyszłości w Hiszpanii.

Robert Lewandowski stoi w miejscu. Dwa tygodnie nie zmiękczyły Bayernu Monachium

Od czasu tej pamiętnej konferencji, gdy Robert Lewandowski powiedział otwarcie, że jego historia z Bayernem Monachium dobiegła końca, zaczął nieco słabnąć w tak twardych i otwartych deklaracjach. Kilka dni później udzielił wywiadu, w którym tłumaczył, że chce odejść, bo coś w nim zgasło, że to będzie najrozsądniejsze wyjście dla obu stron, że potrzebuje nowych emocji.

- Nie wiem, czy odejdę. Mój kontrakt jest ważny jeszcze przez rok, więc poprosiłem klub o zgodę na zmianę otoczenia. Myślę, że to najlepsze rozwiązanie tej sytuacji. Dzięki temu klub będzie mógł na mnie zarobić - mówił kilka dni temu. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Eksperci ocenili mecz z Belgią. Jedno nazwisko się powtarza. Eksperci ocenili mecz z Belgią. Jedno nazwisko się powtarza. "Odkrycie zgrupowania"

Ale na obecną chwilę będzie "po staremu", czyli Lewandowski ma kilkanaście dni na odpoczynek i jeżeli w tym czasie nie dojdzie do porozumienia z Bawarczykami, będzie musiał ruszyć z przygotowaniami do kolejnego sezonu w tym samym miejscu. Niektórzy dziennikarze twierdzą jednak, że Lewandowski mógłby wymusić transfer na władzach Bayernu nie przyjeżdżając na zgrupowanie, które zaczyna się 9 lipca

Po ostatnich doniesieniach pojawia się też pytanie, czy FC Barcelonę rzeczywiście stać na Roberta Lewandowskiego. Według hiszpańskich mediów nowa kwota transferu, jaką podał Bayern, wynosi aż 50 milionów euro. Dodatkowym warunkiem ma być to, że całość kwoty ma zostać przelana w jednej transzy. Barcelona proponowała o blisko 20 mln mniej. Na rozwój sytuacji będzie trzeba poczekać, jedyne co jest pewne to, że Lewandowski wciąż ma ważny kontrakt z Bayernem do końca czerwca 2023 roku. Jeśli władze nie pozwolą mu odejść, wypełni swoją umowę.   

Więcej o: