Trener Michniewicz po meczu z Belgią wyróżnił czterech piłkarzy

Bartłomiej Kubiak
- Wynik z poprzedniego spotkania i z tego jest taki sam. W obu nie zdobyliśmy punktu. I wciąż dzieli nas ten sam dystans od Belgii - powiedział Czesław Michniewicz po wtorkowej porażce z drużyną Roberto Martineza w Lidze Narodów (0:1). Drugiej w ciągu kilku dni.

Czesław Michniewicz nawet się nie ruszył, kiedy Youri Tielemans dogrywał piłkę do Michy'ego Batshuayia. To była 16. minuta, gol na 1:0 dla Belgii. Jedyny w tym spotkaniu, ale tutaj wynik nie powinien przesłaniać gry, bo we wtorek znowu byliśmy słabsi. Jak kilka dni temu w Brukseli, gdzie Polska też przegrała. Z tą różnicą, że aż 1:6. 

Zobacz wideo Glik po meczu z Holandią: Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial

Bez Lewandowskiego kadra gra lepiej? Kosowski zaskakuje. Bez Lewandowskiego kadra gra lepiej? Kosowski zaskakuje. "Rzuca cień"

Polska - BelgiaTa cisza była przerażająca. Belgowie znowu pokazali Polsce miejsce w szeregu

Michniewicz: My też musimy się rozwijać

- Wynik z poprzedniego spotkania i z tego jest taki sam. W obu nie zdobyliśmy punktu. I wciąż dzieli nas ten sam dystans od Belgii. To świetna drużyna, ale my też musimy się rozwijać. Podążać w tym kierunku - powiedział Michniewicz po wtorkowej porażce.

I dalej chwalił Belgów: - Ich sposób gry może imponować. Dominacja, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Najczęściej zdobywane bramki po długiej wymianie podań. A co za tym idzie - zamęczanie przeciwnika. Nawet nie tyle samymi podaniami, ile zmianą kierunku ataku. Bardzo trudno jest stosować pressing wobec takiej drużyny, bo zanim doskoczysz, już zmieniają kierunek akcji. Ale właśnie tak grają najlepsze drużyny na świecie. Też chciałbym, żebyśmy tak grali. Może niekoniecznie z takimi rywalami jak Belgia czy Holandia, a z trochę słabszymi, ale musimy zmierzać w tym kierunku.

Lewandowski tym razem na Lewandowski tym razem na "dwójkę". Trudny mecz kapitana [OCENY]

Michniewicz wyróżnił kilku piłkarzy

Michniewicz po meczu z Belgią zapytany został także o podsumowanie całego czerwcowego zgrupowania, wszystkich czterech meczów i grupy aż 38 piłkarzy, których powołał na spotkania z Walią (2:1), Belgią (1:6), Holandią (2:2) i znowu z Belgią (0:1).

- Będzie czas, by to wszystko na spokojnie przeanalizować. Tym bardziej że przemyśleń lepiej dokonywać na chłodno. Trzeba jeszcze raz obejrzeć każdy mecz, każdy trening. To wszystko da nam dodatkowe informacje - przyznał selekcjoner, który nieco uciekał od podsumowania całego zgrupowania, ale za wtorkowy mecz Belgią wyróżnił kilku piłkarzy: Mateusza Wieteskę, Szymona Żurkowskiego, Nicolę Zalewskiego czy Jakuba Kiwiora. Tych dwóch ostatnich także za sobotni mecz z Holandią.

Więcej o: