Grzegorz Lato nie widzi żadnych pozytywów. "Nie ma sensu nawet szukać"

- Nie ma sensu nawet szukać pozytywów. Za dużo było błędów w defensywie - powiedział Grzegorz Lato o przegranej reprezentacji Polski 1:6 z Belgami. Zdaniem byłego reprezentanta mecz skończył się już po golu Kevina De Bruyne. - Potem było już tylko dobijanie - analizuje.

Wysoka porażka zawsze boli, a szczególnie ta, która prawdopodobnie zapisze się w historii reprezentacji Polski. Niestety nie jest to historia, którą warto się chwalić, bowiem 1:6 to jedna z największych porażek, jakich doznała nasza kadra Ostatni raz sześć bramek straciliśmy w przegranym do zera meczu towarzyskim z Hiszpanami. Miało to miejsce w 2010 roku. 

Zobacz wideo Belgia - Polska. MASAKRA! Zieliński + Lewandowski i nawet Drągowski nie dał rady [SPORT.PL LIVE #25]

Grzegorz Lato nie pozostawia suchej nitki. "Dobijanie"

Robert Lewandowski mówił po meczu, że będzie to program do analizy, aby poprawić się nie tylko w defensywie, ale i w ataku. Czesław Michniewicz natomiast mówił, że motywował piłkarzy dobrymi momentami. Czy takowe w ogóle były? Dość surowe zdanie na ten temat ma Grzegorz Lato, były reprezentant Polski, król strzelców MŚ 1974. 

Euro 2012"Nie jedźcie tam, bo wrócicie w trumnie". Euro 2012 odmieniło Polskę w oczach Zachodu

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- Nie ma nawet sensu szukać pozytywów. Rezultat mówi sam za siebie. Za dużo było błędów w defensywie, strata piłki przy drugim golu dla Belgów wyglądała straszliwie. Kevin De Bruyne zachował się świetnie i w praktyce wtedy mecz się skończył. Potem było już tylko dobijanie - powiedział Lato w rozmowie z WP SportoweFakty.

Sam nie potrafi sobie przypomnieć, czy za jego czasów reprezentacja Polski przegrała z kimś tak wysoko. - Ja czegoś takiego w swojej karierze reprezentacyjnej nigdy nie przeżyłem. Nie chcę dobijać chłopaków, bo w sobotę czeka ich równie ciężka przeprawa z Holandią. Zobaczymy co tam pokażą, mecz meczowi nierówny i może to stare powiedzenie okaże się jakimś pozytywem - dodał Lato.

Grzegorz Lato rzeczywiście może nie pamiętać tak wysokiej porażki, gdy grał w reprezentacji Polski, ale z pewnością pamięta 0:6 z Hiszpanami sprzed 12 lat. Zajmował on wtedy stanowisko prezesa PZPN. Jego kadencja skończyła się w 2012 roku. 

Tak wysoko nie przegraliśmy od 12 lat. 1:6 z Belgią na niechlubnej liścieTak wysoko nie przegraliśmy od 12 lat. 1:6 z Belgią na niechlubnej liście

Zdaniem byłego reprezentanta teraz najważniejsze zadanie należy do Czesława Michniewicza, który musi odbudować morale zespołu przed meczem z Holandią w Rotterdamie. Najbliższy mecz odbędzie się już za dwa dni, tj. 11 czerwca o godz. 20:45.   

- Zobaczymy jak poradzi sobie w roli psychologa. Bardzo ważna będzie też analiza tego, co się działo zwłaszcza w obronie. Wkrótce się przekonamy, co sztab z niej wyciągnie. Zawsze jest szansa się odbić, lecz błędów w defensywie było zdecydowanie za dużo. Muszą nastąpić zmiany w tej formacji. Nasi obrońcy mylili się już przy stanie 0:0. Kevin De Bruyne był bezkarny. Do sześciu straconych bramek doszła jeszcze ta zdobyta z minimalnego spalonego, więc mogło być gorzej - zakończył.

Więcej o: