Posypały się jedynki. I tylko jedna trójka w reprezentacji Polski. "Najlepszy" [OCENY]

Chociaż Bartłomiej Drągowski wpuścił aż sześć goli, to i tak był najlepszym zawodnikiem reprezentacji Polski w meczu z Belgią (1:6). Niech to będzie najlepsze podsumowanie gry zespołu Czesława Michniewicza. Oceny wystawił Konrad Ferszter ze Sport.pl.

Bartłomiej Drągowski - 3. Aż trudno uwierzyć w to, że mimo sześciu wpuszczonych goli był jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym zawodnikiem naszej reprezentacji. Gdyby nie Drągowski nasza drużyna mogłaby stracić i 10 bramek. Kilka dobrych interwencji uchroniło nas nie przed katastrofą, a kompromitacją trudną do opisania.

Zobacz wideo Tymoteusz Puchacz wyjaśnia hejterów. "Jest coraz gorzej"

Robert Gumny - 1+. Pewniejszy od Tymoteusza Puchacza, ale tym występem na pewno nie przekonał do siebie Czesława Michniewicza. Gumny miał mnóstwo problemów w pojedynkach, nie dawał nic w ofensywie. 

Kamil Glik - 1+. Na początku pewny w grze polu karnym, ale im dłużej trwał mecz, tym więcej błędów popełniał. Już pierwsza bramka obciąża jego konto. To wtedy Glik dał sobie zagrać piłkę za plecy, wpuszczając w nasze pole karne Kevina De Bruyne. Zbyt często też atakował rywali "na raz" w naszym polu karnym.

Jan Bednarek - 1+. Na początku nieźle spisywał się w kryciu Michy'ego Batshuayia. Im dłużej jednak trwał mecz, tym większe problemy miał Bednarek. O ile na początku meczu obrońca Southampton dobrze wybijał piłki z naszego pola karnego, o tyle później zagrywał je w większości do Belgów. Trudny wieczór.

Tymoteusz Puchacz - 1. Całkowicie nie radził sobie w defensywie. Miał ogromne problemy nie tylko z wahadłowym reprezentacji Belgii, ale też z Kevinem De Bruyne, który często schodził w jego część boiska. Do kiepskiej gry w obronie należy dołożyć kilka bardzo niedokładnych, długich podań do przodu. Puchacz musiał też zdenerować Michniewicza, bo został zdjęty już w przerwie.

Jakub Kamiński - 1. Całkowicie bezbarwny występ skrzydłowego. Bohater meczu z Walią nie dał nic w ofensywie, nie wychodziło mu też wspieranie Roberta Gumnego w obronie.

Szymon Żurkowski - 1+. Niby sporo biegał w defensywie, ale jednak i dla niego tempo akcji ofensywnych Belgów okazało się zabójcze. Żurkowski miał niezłe momenty w ataku. Kilka razy wziął piłkę i pobiegł z nią przez kilkadziesiąt metrów, ale ostatecznie zabrakło mu konkretów pod polem karnym Belgów.

Piotr Zieliński - 2. W pierwszej połowie zaimponował rozpoczęciem akcji bramkowej i dwoma zagraniami między nogami Axela Witsela. W kolejnych minutach wyraźnie jednak tracił siły i przestał stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla belgijskiej bramki. 

Grzegorz Krychowiak - 1. Fatalny występ. Krychowiak już w 14. minucie zobaczył żółtą kartkę za faul na De Bruyne. Miał problemy nie tylko z zawodnikiem Manchesteru City, ale też Eden Hazardem, który grał w środku pola. Krychowiak nie nadążał za Belgami i został zmieniony już w przerwie.

Sebastian Szymański - 2+. Pozytywy: świetna asysta przy bramce Lewandowskiego i ciężka praca w defensywie przy wspieraniu na lewej stronie Puchacza. Negatywy: błąd przy pierwszej bramce dla Belgów i całkowite zniknięcie po przerwie. Szymański miał w tym meczu dobre momenty, ale jak cała nasza drużyna zgasł po przerwie.

Robert Lewandowski  - 2+. W pierwszej połowie świetny. Nie tylko strzelił gola, ale też mocno pracował w defensywie. Lewandowski często był naszym pierwszym obrońcą, to on jako pierwszy zakładał pressing i nim dyrygował. Po przerwie jednak niewidoczny. Kilka razy uciekła mu piłka w ataku, miał też problemy z utrzymaniem się przy niej w środku boiska, czego skutkiem był drugi gol dla Belgów.

Bartosz Bereszyński - 1+. Trudno powiedzieć, by zagrał lepiej niż Puchacz. Bereszyński, który już nie miał takiego wsparcia od bocznego pomocnika, kompletnie nie radził sobie z atakującymi co i rusz Belgami. Występ do zapomnienia. Jak dla całej kadry.

Damian Szymański - 1. Wszedł w miejsce Krychowiaka i można było mieć nadzieję, że nasza gra nieco ulegnie poprawie. Niestety, zawodnik AEK Ateny pokazał, że mimo wszystko do poziomu Krychowiaka to jeszcze mu daleko. Szymański totalnie nie nadążał za akcjami Belgów. Zdecydowanie za wysokie progi dla niego.

Matty Cash, Adam Buksa, Nicola Zalewski - grali za krótko, by ich ocenić.

Więcej o: