Michniewicz ujawnia: Abstynencja całkowita. Nie wypił nigdy ani grama alkoholu

- Puchacz to jest abstynencja całkowita. On nie wypił nigdy ani grama alkoholu - powiedział Czesław Michniewicz o Tymoteuszu Puchaczu. Szkoleniowiec postanowił wziąć w obronę polskiego piłkarza, który jest często krytykowany przez kibiców.

Reprezentacja Polski przebywa obecnie na zgrupowaniu. W środę nasi piłkarze rozegrali pierwszy mecz w Lidze Narodów. Ich rywalem była Walia. Polacy wygrali to spotkanie 2:1 i teraz przygotowują się do kolejnych starć. Jeszcze w tym miesiącu biało-czerwoni zmierzą się z Holandią i dwukrotnie z Belgią

Zobacz wideo Adam Buksa o współpracy z Lewandowskim i hierarchii wśród napastników

Michniewicz staje w obronie Puchacza. "Nie wypił nigdy ani grama alkoholu"

W przerwie między meczami kadry, Czesław Michniewicz był gościem programu "Pogadajmy o piłce" na kanale Youtube Meczyki.pl. Trener reprezentacji postanowił stanąć w obronie Tymoteusza Puchacza, który często jest krytykowany przez kibiców. - Puchacz to jest abstynencja całkowita. On nie wypił nigdy ani grama alkoholu. Ma swój świat - musiałem nauczyć się tej tuby, bo on ją wszędzie woził. To nie jest moja muzyka. Ja mówię: "Kurde, niech on to tylko ściszy". W poniedziałek mamy na Legii trenować i to będzie długi wyjazd. Ta tuba może głowę rozsadzić wszystkim - zażartował Michniewicz

Zbigniew Drzymałą (z lewej)  fetuje zdobycie przez Groclin Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski Pucharu Polski i Pucharu Ligi Polskiej w 2007 r.M. City przyjechał do Polski i pytał, gdzie jest prawdziwy stadion. Sukces Groclinu na oszustwie

Trener polskiej kadry wypowiedział się także o Kamilu Grabarze. - Wojtek (Szczęsny - przyp. red.) ma świetnie relacje z dyrektorem sportowym Juventusu. Mówił, że polecał Kamila Grabarę do tego klubu. Podsunął myśl, żeby Włosi mu się przyglądali, bo chłopak ma potencjał. Ja już z Kamilem pracowałem. Ludzie będą się dopiero dowiadywać tak naprawdę, co ma do zaoferowania. Jak na debiut, zagrał bardzo dobrze. Miał wiele mniejszych, pewnych interwencji. Odważnie grał na przedpolu, dobrze grał nogami. Puścił bramkę, ale takie rzeczy się zdarzają - wyznał Michniewicz. 

Szkoleniowiec wspomniał także o sytuacji Patryka Dziczka. U piłkarza została wykryta wada serca, która na ten moment uniemożliwia mu kontynuowanie kariery. - Patryk Dziczek poleciał do Kataru na spotkanie z lekarzem, który odpowiada za całą organizację medyczną na mistrzostwach świata. Pojechał na ostateczne badania. Jest szansa, że ten lekarz wyrazi zgodę i będzie mógł kontynuować karierę - dodał trener reprezentacji. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Czesław Michniewicz rozpoczął pracę z reprezentacją Polski w styczniu tego roku. Nasza kadra pod jego wodzą rozegrała trzy mecze, z czego dwa zakończyły się zwycięstwem (2:0 ze Szwecją oraz 2:1 z Walią), a jeden remisem (1:1 ze Szkocją). Żaden inny trener polskiej reprezentacji nie miał lepszego startu w XXI wieku. Teraz Michniewicza czeka trudne zadanie w utrzymaniu dobrej passy, ponieważ nadchodzące mecze z w Lidze Narodów będą dużo cięższe niż ten z Walią. 

Ponad 30 tysięcy dzieci na trybunach podczas meczu Węgry - Anglia w ramach Ligi Narodów.Węgrzy zagrali na nosie UEFA. Obeszli karę i mogli świętować

Więcej o: