Peszko wspomina "chrzest" w kadrze. "Goście o bardzo mocnych charakterach"

- Trudno od młodego chłopaka, nowego w tym środowisku wymagać cudów. Ale dobry piłkarz zawsze obroni się grą, a jeśli jeszcze do tego na stołówce dorzuci jakiś delikatny żarcik, to szybko zostanie zaakceptowany - powiedział Sławomir Peszko o nowych zawodnikach w reprezentacji Polski. Piłkarz ocenił powołania Czesława Michniewicza i wrócił do czasów, gdy on sam pojawił się w kadrze po raz pierwszy.

Ostatni mecz w narodowych barwach Sławomir Peszko rozegrał na mistrzostwach świata w Rosji. Skrzydłowy otrzymał 10 minut w ostatnim meczu fazy grupowej z Japonią. Od tamtego czasu na żadnym zgrupowaniu się nie pojawił, ale pozostał przy piłce grupowej. Dziś Peszko gra w Wieczystej Kraków, której trenerem jest Franciszek Smuda (były selekcjoner). 

Zobacz wideo Ondrasek deklaruje walkę o powrót do ekstraklasy. "Nigdzie się nie wybieram"

Sławomir Peszko o powołaniach Michniewicza. "Nie rozumiem zarzutów"

Czesław Michniewicz powołał obszerną kadrę na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. W sumie pojawi się na nim 39 piłkarzy: pięciu bramkarzy, pięciu napastników, po czterech prawych i lewych obrońców i po trzech piłkarzy na pozostałych pozycjach. Selekcjoner przyznał, że liczba powołań z każdym kolejnym zgrupowaniem będzie się zmniejszać, aż powstanie grupa, która pojedzie na MŚ 2022.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- To dobrze, że trener szuka nowych. Początkowo śmiano się z tych podróży Czesława Michniewicza, ale z doświadczenia wiem, jak ważny dla piłkarza jest kontakt ze szkoleniowcem. No i te wyjazdy przyniosły efekty. Do kadry trafili Słonina z Chicago Fire i Kiwior ze Spezii. Nie rozumiem zarzutów, że selekcjoner powołał za dużo zawodników. Uważam, że to była bardzo dobra decyzja - powiedział Peszko w rozmowie z "Faktem".

Szymon Marciniak podczas meczu Legia - LechOficjalnie: Czterech Polaków sędziami na mundialu w Katarze. FIFA publikuje listę

Będzie to szczególnie ważny czas właśnie dla Gabriela Sloniny, Jakuba Kiwiora i Kamila Pestki, którzy wchodzą do reprezentacji po raz pierwszy w karierze. - Wiadomo, że kiedy wchodzi się do szatni, gdzie są Lewandowski, Glik, Szczęsny czy Krychowiak, to trudno od młodego chłopaka, nowego w tym środowisku wymagać cudów. Ale dobry piłkarz zawsze obroni się grą, a jeśli jeszcze do tego na stołówce dorzuci jakiś delikatny żarcik, to szybko zostanie zaakceptowany - doradza młodym zawodnikom Peszko.

Gdy Sławomir Peszko wchodził do kadry, był 2008 rok. Po latach Peszko przyznaje, że obecność mocnych charakterów w drużynie znacznie przyspieszyła jego aklimatyzację w zespole, choć nie zabrakło tzw. chrztu. - Zawodnicy zrobili tunel, którym trzeba było przebiec. Nowicjusz dostawał od każdego po lekkim kopie - powiedział.

- Kiedy ja po raz pierwszy przyjechałem na reprezentację, to w drużynie byli tacy „fachowcy" jak Jurek Dudek, Jacek Krzynówek czy Mariusz Lewandowski. I ci goście o bardzo mocnych charakterach szybko zaczęli mnie traktować jak swojego - zaznaczył.

Reprezentacja Polski przygotowuje się do czterech meczów Ligi Narodów UEFA, które rozegra w dniach 1-14 czerwca tego roku. Będzie to pierwsze z trzech zgrupowań przed mistrzostwami świata w Katarze. Kolejne planowane jest na wrzesień, a ostatnie na kilka dni przed startem mistrzostw. 

Więcej o: