Kownacki błysnął na oczach Michniewicza. Powrót do kadry ulubieńca selekcjonera?

Po tym, jak reprezentacja Polski awansowała na mistrzostwa świata w Katarze, Czesław Michniewicz musi zadecydować, którzy piłkarze zostaną powołani na mundial. Trener rozpoczął już obserwację zawodników i pojawił się również na meczu jednego ze swoich ulubieńców, Dawida Kownackiego.

Zwycięstwo z drużyną Szwecji 2:0 dało biało-czerwonym przepustkę do finału mistrzostw świata w Katarze. Teraz selekcjoner reprezentacji Polski musi podjąć decyzję, których zawodników zabrać ze sobą na mundial. Podczas tegorocznej imprezy powołanie otrzyma 26, a nie 23 piłkarzy, jak miało to miejsce w poprzednich latach. To zmiana, która została niedawno przegłosowana na spotkaniu selekcjonerów drużyn, które awansowały na turniej.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski może zagrać z gigantem przed MŚ. Wielkie pieniądze dla PZPN [Sport.pl LIVE]

Czesław Michniewicz bacznie obserwuje Dawida Kownackiego. To jego ulubieniec

Szkoleniowiec biało-czerwonych postanowił odwiedzić kandydatów do gry w kadrze. Trenerowi szczególnie zależy na obserwacji zawodników, którzy nie wzięli udziału w ostatnim zgrupowaniu. Takie działanie ma pomóc Michniewiczowi podjąć finalną decyzję o powołaniach na mundial, który odbędzie się już za niespełna siedem miesięcy.

Co ciekawe, selekcjoner biało-czerwonych pojawił się również na półfinałowym meczu Pucharu Polski, pomiędzy Lechem Poznań a Olimpią Grudziądz. W szeregach klubu ze stolicy Wielkopolski znajduje się trzech piłkarzy, których powołanie rozważa trener. Wśród nich obok Bartosza Salamona oraz Jakuba Kamińskiego jest Dawid Kownacki. W pierwszym składzie z Olimpią zagrał tylko ten ostatni i na nim skupił się Michniewicz.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Faul Jacka Góralskiego w meczu Polska - Szwecj"Co ty k*** wygadujesz?!". Michniewicz wkurzył się na Góralskiego

25-latek to ulubieniec selekcjonera. Znają się jeszcze z czasów, gdy Michniewicz trenował kadrę U-21. W reprezentacji młodzieżowej Kownacki błyszczał i był jej kapitanem. Pojechał wraz z zespołem na MME U-21, gdzie pokonał Włochów oraz Belgów. W 13 spotkaniach Kownacki strzelił 11 bramek. 25-latek pojawił się również na mundialu w Rosji, kiedy trenerem był jeszcze Adam Nawałka. Wtedy to Polak zagrał w spotkaniu z Kolumbią. 

Podczas sobotniego meczu Lecha Poznań z Olimpią Grudziądz Kownacki prezentował znakomitą formę, otwierając wynik spotkania już w 25. minucie. Ostatecznie zespół ze stolicy Wielkopolski wygrał tę rywalizację 3:0 i awansował do finału Pucharu Polski, w którym zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Trafienie Kownackiego było jego czwartą bramką w dziesięciu meczach w barwach Lecha Poznań. Piłkarz pokazuje, że jest poważnym kandydatem do powołania na mundial.

Reprezentacja PolskiMichniewicz zdradza, z kim może zagrać Polska przed mundialem. Nie tylko Brazylia

Dawid Kownacki był okrzyknięty wielkim talentem

Teraz forma 25-latka rośnie, choć jeszcze niedawno wydawało się, że o mistrzostwach świata może jedynie pomarzyć. W akademii Lecha Polak był okrzyknięty największym talentem. Jednak poza Wielkopolską nie radził sobie już tak dobrze. W 2017 roku Kownacki trafił do UC Sampdoria. W 40 meczach zdobył zaledwie 10 bramek i zaliczył 4 asysty. Podobnie sytuacja wyglądała w Fortunie Dusseldorf, do której najpierw był wypożyczony, aż w końcu trafił na stałe w 2020 roku. Jednak i tam nie radził sobie, tak jak oczekiwał tego klub. W 67 spotkaniach strzelił 12 goli i zaliczył 7 asyst.

Jego głównym problemem były ciągłe kontuzje. Po czterech latach na zasadzie wypożyczenia Kownacki powrócił do Lecha Poznań, w którym jak na razie odzyskuje formę. Czesław Michniewicz jednak podkreślił w programie "Pogadajmy o piłce" Meczyków LIVE, że "Kownacki musi grać, aby otrzymać powołanie, a jego sytuacja latem będzie skomplikowana, bowiem Lecha raczej nie stać na to, aby wykupić go z Fortuny". Przypomnijmy, że napastnik trafił do niemieckiego klubu za 8 milionów euro, dlatego zespół z Duesseldorfu z pewnością będzie chciał odzyskać przynajmniej część kwoty zainwestowanej w Polaka, oczywiście, jeśli nie zdecyduje się dać mu kolejnej szansy. 

Więcej o: