Tłumaczymy, dlaczego reprezentacja Polski powinna trafić do grupy G lub H. Uniknąć koszmaru

Kacper Sosnowski
Choć w Polsce trwa narodowa dyskusja, na kogo warto trafić, a kogo lepiej ominąć w piątkowym losowaniu mistrzostw świata, to kluczowe może okazać się ominięcie konkretnych grup: A, B, C i D. Gdyby to się nie udało, konsekwencje dla Polski mogą być bolesne. Tłumaczymy dlaczego.

Tegoroczne mistrzostwa świata są szczególne ze względu na czas ich rozgrywania. Wielkie imprezy zwykle organizowane były po sezonie, ale turniej w Katarze w lecie nie wchodził w grę. Dlatego FIFA zdecydowała, że impreza będzie rozegrana od 21 listopada do 18 grudnia. To jednak niesie konkretne konsekwencje. Jakie?

Zobacz wideo Byli reprezentanci Polski pod wrażeniem Glika. "Beton, stal. Przejdzie do historii"

Siedem dni na trening, wyjazd i aklimatyzację

Europejskie ligi mogą grać do 13 listopada. Premier League, La Liga, Serie A czy Ligue 1 potwierdziły, że przerwę w rozgrywkach zrobią dopiero wtedy. Mundial zaczyna się jednak już osiem dni później. 21 listopada odbędą się po dwa mecze grup A oraz B.

A przecież do Kataru dotrzeć trzeba będzie co najmniej pięć dni przed pierwszym meczem. Dzień przed spotkaniem będą musiały odbyć się oficjalne treningi na meczowym stadionie oraz konferencja. A to sprawia, że ekipy, które trafią do "pierwszych" grup A i B, nie będą miały w praktyce możliwości na rozegranie towarzyskiego meczu przed mundialem i dostaną bardzo ograniczony czas na treningi i zamknięte zajęcia.

Dla przykładu: jeżeli zgrupowanie wylosowanej do grupy A lub B Polski zaczynałoby się 14 listopada - w dniu, w którym piłkarze zameldują się po południu w hotelu - kadra mogłaby trenować jeszcze we wtorek w kraju. Potem potrzebowałaby dnia na lot do Kataru, a czasu przed oficjalnym treningiem starczyłoby na jeszcze jeden, może dwa pełne obciążeń treningi. Niewiele pomogłoby zorganizowanie zgrupowania od razu w kraju gospodarza imprezy. 

Byle do grupy G i H

Ponieważ ekipy z grup A i B zaczną mundial na wariackich papierach, najlepiej życzyć Polakom, aby trafili do grup G lub H. Zespoły z tych grup rozpoczynają zmagania 24 listopada, a to daje dodatkowe trzy dni na treningi, mecz towarzyski i odpoczynek przed pierwszym meczem o punkty.

To może okazać się szczególnie istotne dla Czesława Michniewicza, który z kadrą zaliczył dopiero cztery pełnowartościowe treningi. Kadra spotka się jeszcze w czerwcu i we wrześniu na mecze Ligi Narodów. To wszystko. Zgrywanie i opracowywanie schematów na mundial trzeba będzie przeprowadzić w trybie turbo. 

Do tej pory zgrupowania przed wielkimi imprezami trwały prawie miesiąc. Poprzedni selekcjonerzy mieli czas, by zaplanować dwa obozy - jeden luźniejszy dla piłkarzy i ich rodzin, i drugi - przed samym turniejem. Teraz o takim przygotowaniu do najważniejszej imprezy możemy tylko pomarzyć.

Podział na koszyki:

  • Koszyk 1.: Katar, Belgia, Brazylia, Francja, Argentyna, Anglia, Hiszpania, Portugalia
  • Koszyk 2.: Dania, Holandia, Niemcy, Meksyk, USA, Szwajcaria, Chorwacja, Urugwaj
  • Koszyk 3.: Iran, Japonia, Senegal, Maroko, Serbia, POLSKA, Korea Południowa, Tunezja
  • Koszyk 4.: Kanada, Kamerun, Ekwador, Arabia Saudyjska, Ghana oraz zwycięzcy barażów: Peru/Australia/Zjednoczone Emiraty Arabskie, Walia/Szkocja/Ukraina i Kostaryka/Nowa Zelandia
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.