Bardzo zła wiadomość dla Kamila Glika. Jest diagnoza po meczu ze Szwecją

Kamil Glik w barażowym meczu ze Szwecją dał z siebie wszystko i pomimo kontuzji odniesionej już na początku spotkania stał się symbolem awansu Polaków na mistrzostwa świata w Katarze. Przypłacił to jednak urazem, przez który będzie musiał długo pauzować. Jak podaje Onet, co najmniej miesiąc.

Awans Polski na mistrzostwa świata w Katarze po wygranej 2:0 ze Szwecją w finale baraży miał twarz Kamila Glika. Obrońca kadry od pierwszych minut spotkania grał z kontuzją, ale dotrwał do końca meczu w walce z bólem i pomógł zespołowi swoją świetną grą pomimo urazu. 

Zobacz wideo

Jest diagnoza kontuzji Glika. Media: co najmniej miesiąc przerwy dla obrońcy polskiej kadry

Teraz znamy już konkretną diagnozę dotyczącą kontuzji obrońcy. Z informacji podanych przez Onet wynika, że piłkarza Benevento czeka co najmniej miesiąc przerwy. Diagnoza to naciągnięcie drugiego stopnia prawego ścięgna podkolanowego. 

Matty CashOjciec Casha zdradza kulisy imprezy i to, co Matty powiedział po zgrupowaniu

- Przy pierwszym kontakcie z piłką poczułem ból i to naprawdę silny. Nie wiem, czy jeszcze w tym sezonie zagram, myślę, że ze dwa-trzy tygodnie na pewno będę pauzował. Jestem przekonany, że dość mocno naderwałem mięsień. No ale nic - mówił Glik w rozmowie z TVP Sport po spotkaniu.

Cezary Kulesza i Czesław MichniewiczKulesza tłumaczy, jak to jest z kontraktem Michniewicza i wskazuje cel na MŚ

Kłos: Glik to zawodnik z betonu i stali

- Przypuszczam, że paru zawodników z taką kontuzją w ogóle nie wyszłoby na murawę - mówił Sport.pl po meczu ze Szwecją o Gliku Tomasz Kłos, były reprezentant Polski. - To jest zawodnik z betonu i stali - dodał.

Poland Sweden WCup 2022 SoccerByły reprezentant Rosji ocenił grę Polaków ze Szwecją. O dziwo z klasą

Pod wrażeniem postawy Glika był również Tomasz Iwan. - Kamil już niejednokrotnie udowodnił walory piłkarskie, ale też walory ambicjonalne. Na boisku nie brakuje mu charakteru. Na niego prawie zawsze można liczyć - mówi były dyrektor reprezentacji Polski i dodaje: On wkłada głowę tam, gdzie niejeden zawodnik nie byłby w stanie włożyć nogi.

Więcej o: