Były reprezentant Polski nie ma wątpliwości. "U mnie by już nie zagrał"

Były reprezentant Polski Henryk Wawrowski włączył się do dyskusji na temat Karola Świderskiego, który z powodu kontuzji nie przyjechał na zgrupowanie kadry, a w MLS strzela gole. Srebrny medalista olimpijski z Montrealu w rozmowie z Interią przyznał, że w takiej sytuacji napastnik "już by u niego nie zagrał".

We wtorek reprezentacja Polski zagra o udział w tegorocznych mistrzostwach świata. Na Stadionie Śląskim w Chorzowie jej rywalem będzie Szwecja. Na kilka dni przed spotkaniem doszło do sporego zamieszania, którego głównym bohaterem stał się Karol Świderski.

Zobacz wideo Długa lista problemów Michniewicza. "Będziemy obserwować go z drżącym sercem"

Znany sędzia otarł się o śmierć. Trafił do szpitala w stanie ciężkimZnany sędzia otarł się o śmierć. Trafił do szpitala w stanie ciężkim

"Kontuzjowany" Świderski strzela w MLS

25-letni napastnik został powołany przez Czesława Michniewicza na towarzyskie starcie ze Szkocją i finał baraży o mistrzostwa świata. Ostatecznie Świderski nie przyjechał na zgrupowanie, bowiem PZPN otrzymał zwolnienie lekarskie od lekarza Charlotte FC. Wyjaśniono w nim, że piłkarz doznał urazu mięśniowego, a przerwa w grze potrwa 1-2 tygodnie.

Nie byłby to problem, gdyby nie fakt, że po kilku dniach Świderski wyszedł na boisko. 25-latek zagrał niemal cały mecz w amerykańskiej MLS przeciwko FC Cincinnati i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo. Jak zatem widać, pomimo niedawnego urazu, forma jak najbardziej mu dopisuje.

Wawrowski krytykuje Świderskiego

Problemy zdrowotne kolejnych napastników reprezentacji Polski sprawiły, że wokół Świderskiego rozpętała się burza. Dotyczyły one faktu, że nie przyjechał na zgrupowanie wskutek rzekomej kontuzji, a po zaledwie kilku dniach, jak gdyby nigdy nic strzelił dwa gole.

- Jeżeli Świderski gdzieś tam strzela bramki, a tutaj teraz nie przyjechał, to żadna strata, nie robiłbym z tego jakiejś tragedii. Dla mnie taki piłkarz, który ma powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski, a nie przyjeżdża na nie, to jest po prostu głupi. Z drugiej strony nie wiadomo, jakie mu warunki postawili, być może był postawiony pod ścianą. W każdym bądź razie to niewielka strata dla kadry, że go nie ma - ocenił Henryk Wawrowski w rozmowie z Interią.

Zbigniew Boniek jest zachwycony grą Piotra ZielińskiegoBoniek wskazał, kto powinien zagrać na lewym wahadle. "Trzy razy lepsze rozwiązanie"

Srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Montrealu z 1976 roku był jeszcze ostrzejszy w swoich osądach. - Jak mówię, to niewielka strata, że go nie ma. Wcześniej ktoś go w tej reprezentacji forował, ale jeżeli chodzi o mnie, to za takie zachowanie by już nie zagrał. Nikt nie powinien do reprezentacji nikogo prosić. To piłkarz który dostaje powołanie, w górę powinien skakać z radości, że może przyjechać na zgrupowanie. Jak ktoś ma się męczyć, że przyjeżdża na kadrę, to nie tędy droga - powiedział.

Więcej o: