Burza w kadrze. Michniewicz reaguje na chaos ze Świderskim

Bartłomiej Kubiak
- To była decyzja na poziomie medycznym. Nie dotycząca bezpośrednio sztabu szkoleniowego - mówi Czesław Michniewicz o Karolu Świderskim, który nie przyleciał na zgrupowanie reprezentacji Polski, ale w sobotę - po zaledwie sześciu dniach - zagrał mecz i strzelił dwa gole dla Charlotte FC.

- Medycyna to nie matematyka - mówi już na wstępie Czesław Michniewicz, którego w niedzielę rano zapytaliśmy o Karola Świderskiego. To wielki nieobecny na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Został powołany na marcowe mecze, ale podobnie jak Maciej Rybus, który ma koronawirusa, nie przyleciał do Polski.

Zobacz wideo Długa lista problemów Michniewicza. "Będziemy obserwować go z drżącym sercem"

Czesław Michniewicz i reprezentacja Polski na Stadionie ŚląskimDalsze kłopoty reprezentacji Polski. Kolejny kadrowicz Michniewicza kontuzjowany

Michniewicz komentuje nieobecność Świderskiego

Taką decyzję podjęto na początku tygodnia. Konkretnie w poniedziałek, dzień po meczu Charlotte FC z New England Revolution (3:1), w którym Świderski strzelił dwa gole, ale nie dokończył spotkania. Zszedł w 86. minucie z bólem prawego ścięgna podkolanowego.

- Dostaliśmy w poniedziałek pismo od klubu, że Karol będzie pauzował od tygodnia do dwóch tygodni i to była decyzja na poziomie medycznym. Nie dotycząca bezpośrednio sztabu szkoleniowego. My uznaliśmy, że skoro nabawił się urazu, nie ma sensu go tu ściągać, bo 20-godzinna podróż na pewno nie wpłynęłaby dobrze na jego zdrowie - dodaje Michniewicz.

Świderski, który miał dotrzeć na zgrupowanie kadry jako ostatni we wtorek po południu, został w Stanach Zjednoczonych. I nie byłoby teraz żadnej dyskusji, gdyby nie to, że w sobotę - po zaledwie sześciu dniach - wrócił na boisko. Zagrał 90 minut i strzelił dwa gole dla Charlotte FC w wygranym 2:0 meczu z FC Cincinnati.

Kłopoty reprezentacji Polski

Pewnie nikt by też o tym nie mówił, gdyby nie sytuacja wśród napastników kadry, która na dwa dni przed meczem ze Szwecją wygląda źle. W pełni zdrowy jest tylko Adam Buksa, wciąż indywidualnie trenuje Robert Lewandowski, a szanse na występ Krzysztofa Piątka, który ma rozciętą nogę i założone szwy, też nie są duże. Choć i tak zdecydowanie większe niż Arkadiusza Milika, który został na zgrupowaniu, ale w czwartkowym meczu ze Szkocją (1:1) nabawił się urazu mięśnia dwugłowego i to już pewne, że nie zagra ze Szwecją.

Cudowne ozdrowienie Świderskiego. Skandal w kadrze. Znamy okoliczności sprawyCudowne ozdrowienie Świderskiego. Skandal w kadrze. Znamy okoliczności sprawy

Michniewicz nie chce narzekać, ale to jest jasne, że Świderski teraz by mu się bardzo przydał. 25-letni napastnik to odkrycie Paulo Sousy. Zadebiutował w reprezentacji Polski rok temu i już w swoim debiucie - w meczu z Andorą (3:0) - strzelił gola. A później - nie licząc Euro 2020 - strzelał też na każdym zgrupowaniu. Łącznie przez rok uzbierał 14 występów, w których zdobył sześć bramek i zaliczył jedną asystę.

Więcej o: