Ekspert nie gryzie się w język po meczu ze Szkocją. "Ten się nie nadaje, a tamten to katastrofa"

Tomasz Łapiński w mocnych słowach skomentował grę niektóych piłkarzy reprezentacji Polski w meczu ze Szkocją (1:1). - Moim zdaniem Grzesiek Krychowiak w takiej dyspozycji się nie nadaje. Reca. To jest temat bumerang, który wraca po każdym meczu. No to jest katastrofa, co on gra - powiedział w rozmowie z Weszlo.com.

Reprezentacja Polski zremisowała ze Szkocją 1:1 w debiucie Czesława Michniewicza w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Był to pierwszy i zarazem ostatni sprawdzian kadry przed najważniejszym meczem roku. We wtorek Polacy zagrają w finale baraży o awans na mistrzostwa świata ze Szwecją.

Zobacz wideo Długa lista problemów Michniewicza. "Będziemy obserwować go z drżącym sercem"

Po spotkaniu narosło wiele pytań i obaw o formę piłkarzy Michniewicza. Polacy uniknęli porażki w doliczonym czasie gry po rzucie karnym. Przez całe spotkanie grali słabo. Na dodatek selekcjoner stracił kilku piłkarzy. Na skutek kontuzji ze Szwecją nie zagrają Krzysztof Piątek, Arkadiusz Milik i Bartosz Salamon. Z kolei inni zawodnicy pokazali się z kiepskiej strony i Michniewicz może mieć spory problem z zestawieniem optymalnej jedenastki na mecz ze Szwecją.

Brutalne oceny byłego kadrowicza po meczu Polska - Szkocja. "To jest katastrofa"

W rozmowie z portalem Weszło.com swoimi odczuciami podzielił się były kadrowicz Tomasz Łapiński. Skrytykował przede wszystkim dwóch zawodników. Pierwszym z nich był Grzegorz Krychowiak. Pomocnik AEK-u Ateny nadal jest uważany za jednego z liderów kadry, ale coraz częściej przytrafiają mu się gorsze spotkania.

"Jeśli mecz w Glasgow miał dać odpowiedź, czy Grzegorz Krychowiak jest w formie, by we wtorek zagrać w finale baraży, to pomocnik AEK na murawę Stadionu Śląskiego raczej nie wyjdzie. Krychowiak, jak kilku innych kadrowiczów, w zremisowanym 1:1 meczu ze Szkocją rozczarował" - tak po meczu pisał o nim na Sport.pl Konrad Ferszter.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

- Moim zdaniem Grzesiek Krychowiak w takiej dyspozycji się nie nadaje – powiedział Łapiński. - Ma zaległości, nie grał. Jak zszedł, to nasza gra zyskała. Jest za wolny. Słabo zorganizowany. Potrzebuje dużo czasu, by zagrać podanie. Nie wiem, czy to nie jest czas, by go ewentualnie próbować na stopera przy trójce. Może tam by sobie lepiej poradził – dodał.

Drugim zawodnikiem, który nie podołał według Łapińskiego był Arkadiusz Reca. To na tego piłkarza spadła największa krytyka. Zawodnik całkowicie sobie nie radził. Po spotkaniu wystawiliśmy mu najgorszą notę "1" za ten mecz. "O rany! Przez pół godziny nie wyszło mu absolutnie nic. Gdy Szkoci na niego naciskali, kompletnie się gubił i albo niecelnie podawał, albo - co gorsza - tracił piłkę w pobliżu pola karnego. Nieprzydatny w grze do przodu, za to niebezpieczny na własnej połowie. W drugiej połowie nieco lepszy" – pisał Dawid Szymczak.

- Reca… To jest temat bumerang, który wraca po każdym meczu. Według mnie za szybko zrezygnowaliśmy z Puchacza. Jeżeli popatrzyliśmy na liczbę meczów, w których grał Reca i ile mieliśmy do niego pretensji, a potem zestawimy to z Puchaczem, to mi wychodzi na to, że Puchacz zagrał bardzo źle z Węgrami. W innych wypadkach był jasną postacią. Jeden i drugi nie potrafią grać w obronie, popełniają duże błędy, ale Puchacz jest w tym wszystkim nieco rozsądniejszy. Jakaś szansa jest. A Reca… No to jest katastrofa, co on gra. Praktycznie nie miał pół dobrego zagrania – stwierdził Łapiński.

- Nie spodziewałem się żadnych cudów. Nie oczekiwałem, że ta kadra nagle zacznie mega funkcjonować. Pierwsza połowa była moim zdaniem bardzo zła. Nic nie funkcjonowało, to był jeden wielki chaos. Ale w drugiej połowie pojawiła się iskierka nadziei, że będzie lepiej. Trudno oczekiwać od nas, żebyśmy nagle po zmianie trenera umieli utrzymywać się przy piłce i konstruować akcje. No nie umiemy tego od wielu lat i to jest pierwszy problem reprezentacji – dodał Łapiński komentując ogólną postawę Polaków w meczu ze Szkocją.

Polacy zagrają ze Szwecją we wtorek 29 marca o godzinie 20:45 w Chorzowie. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.