Grę Grzegorza Krychowiaka najlepiej podsumowuje jedno słowo

Konrad Ferszter
Jeśli mecz w Glasgow miał dać odpowiedź, czy Grzegorz Krychowiak jest w formie, by we wtorek zagrać w finale baraży, to pomocnik AEK na murawę Stadionu Śląskiego raczej nie wyjdzie. Krychowiak, jak kilku innych kadrowiczów, w zremisowanym 1:1 meczu ze Szkocją rozczarował.

- Wcześniej zakładałem, że Grzegorz Krychowiak jest pewniakiem, ale sytuacja na świecie spowodowała, że brakuje mu regularnego grania. Trudno stwierdzić, w jakiej jest dyspozycji. Mecz ze Szkocją to też test dla niego. Jeśli zagra dobrze, to zagra też w finale baraży - mówił w poniedziałek Czesław Michniewicz.

Zobacz wideo Iga Świątek dorównała siostrom Williams. Wielka przemiana

- Powiedziałem mu na odprawie, że jak zagra bardzo dobrze, to zmienimy go po 45 minutach, a jak bardzo źle, to też. Jak zagra trochę dobrze, a trochę źle, to dostanie godzinę - dodał selekcjoner w czwartek przed meczem, kilkanaście minut po tym, jak podał wyjściowy skład, w którym piłkarz AEK Ateny się znalazł.

Krzysztof Piątek strzela gola w meczu Szkocja - PolskaRzut karny w 93. minucie! Piątek ratuje Polaków w ostatniej akcji meczu

Ostatecznie Krychowiak przebywał na boisku przez godzinę. Trudno powiedzieć, czy na ostateczną decyzję Michniewicza nie wpłynęły dwie wymuszone zmiany sprzed przerwy, ale fakty są takie, że piłkarz AEK nie zachwycił. Jeśli mecz w Glasgow miał dać Michniewiczowi odpowiedź na pytanie o formę Krychowiaka, to trudno się spodziewać, by ten zagrał we wtorek na Stadionie Śląskim. W jego grze więcej było rzeczy złych niż dobrych.

 

Dużo strat

A zaczęło się źle już w pierwszej minucie. To wtedy Krychowiak pierwszy raz stracił piłkę w środku pola, nie radząc sobie z agresywnym doskokiem dwóch rywali. W tym przypadku byli to John McGinn i Billy Gilmour. Nie był to jednak odosobniony przypadek, bo strat Krychowiak miał więcej.

Strata Grzegorza KrychowiakaStrata Grzegorza Krychowiaka Screen TVP

O ile pierwsza strata nie spowodowała zagrożenia pod polską bramką, o tyle po kolejnej musiał interweniować Łukasz Skorupski. W 34. minucie Krychowiak dał sobie zabrać piłkę przy linii bocznej, a po cierpliwym ataku Szkotów strzał oddał Che Adams.

Strata Grzegorza KrychowiakaStrata Grzegorza Krychowiaka Screen TVP

W tej sytuacji warto też zwrócić uwagę na to, że zawodnik AEK przez złe ustawienie nie był w stanie przeciąć podania do napastnika Southampton.

Krychowiak spóźniony do podania do AdamsaKrychowiak spóźniony do podania do Adamsa Screen TVP

Straty Krychowiak miał też w drugiej połowie. O ile pierwszą, po której Szkoci mieli okazję do zdobycia bramki, można usprawiedliwić złym podaniem Krystiana Bielika, o tyle dla drugiej - w ofensywie - usprawiedliwienia już nie ma. Krychowiak chciał wprowadzić piłkę na połowę rywala, ale robił to na tyle wolno, że Szkoci zdążyli do niego doskoczyć i zabrać mu piłkę.

Strata Grzegorza KrychowiakaStrata Grzegorza Krychowiaka Screen TVP

Strata Grzegorza KrychowiakaStrata Grzegorza Krychowiaka Screen TVP

Często spóźniony. "Zagubiony" najlepiej podsumowuje Krychowiaka

Problemem Krychowiaka w Glasgow nie były tylko straty, ale też to, że na boisku wyglądał na zagubionego. Po piłkarzu AEK momentami bardzo było widać, że w 2022 r. zagrał tylko jeden mecz. Krychowiak albo źle się ustawiał, albo nie nadążał za akcjami Szkotów. Akcjami, które powinien przerywać.

W ósmej minucie pomocnik reprezentacji Polski spóźnił się w walce o piłkę, przez co Szkoci dośrodkowali w nasze pole karne. Na szczęście pewnie interweniował Skorupski.

Spóźniony KrychowiakSpóźniony Krychowiak Screen TVP

Już dwie minuty później Krychowiak nie nadążył za Nathanem Pattersonem. Tutaj, podobnie jak w przypadku niedokładnego podania Bielika, dla naszego pomocnika można znaleźć usprawiedliwienie. Tym był błąd Arkadiusza Recy, który w Glasgow był najsłabszym z zawodników w zespole Michniewicza. Patterson przeprowadził efektowny rajd, który zakończył celnym uderzeniem.

Spóźniony KrychowiakSpóźniony Krychowiak Screen TVP

Przed przerwą Krychowiak nie przeciął jeszcze jednego podania, które przeleciało obok jego nogi, a które zakończyło się celnym uderzeniem Ryana Christiego.

Pozytywy były. Ale za mało

Nie było jednak tak, że wszystko, co Krychowiak zrobił w Glasgow, było złe. Chociaż pomocnik AEK często był albo spóźniony, albo źle ustawiony, to w piątej minucie zaliczył efektowny odbiór, wyłuskując piłkę spod nóg Gillmoura.

Odbiór KrychowiakaOdbiór Krychowiaka Screen TVP

Mimo błędów po przerwie, drugą połowę Krychowiak zaczął od dobrych dwóch wybloków. Najpierw zrobił to na szkockim zawodniku, ochraniając nas od rzutu rożnego, a później zablokował uderzenie Kierana Tierney'a. W tym przypadku Krychowiak był jedynym, który zareagował i doskoczył do zawodnika Arsenalu, który miał mnóstwo miejsca i czasu na oddanie strzału.

Macedonia Północna sensacyjnie wyeliminowała WłochyWłochy nie zagrają na MŚ! Macedonia Płn. zaszokowała mistrzów Europy

Była też jedna sytuacja, w której Krychowiak zaimponował w ataku. W 23. minucie pomocnik efektownie odzyskał piłkę, ograł Grega Taylora i dobrze dośrodkował w pole karne, ale niecelny strzał głową oddał Bartosz Salamon.

Dobra akcja KrychowiakaDobra akcja Krychowiaka Screen TVP

Dobra akcja KrychowiakaDobra akcja Krychowiaka Screen TVP

Takich akcji było jednak za mało. Krychowiak, podobnie jak większość reprezentantów Polski, w Glasgow rozczarował. Przed meczem w Chorzowie Michniewicz będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony Krychowiak jest zawodnikiem, który od lat jest liderem kadry. Z drugiej jednak już wcześniej zdarzały mu się słabsze występy, a jego obecna dyspozycja nie pomaga Michniewiczowi w podjęciu decyzji.

Krychowiak w czwartek wyglądał zdecydowanie gorzej, niż ustawiony obok Szymon Żurkowski. Na nieszczęście pomocnika AEK po jego zejściu kadra zaczęła grać lepiej. Być może rozwiązaniem na wtorkowy mecz okaże się ustawienie, jakie widzieliśmy po zejściu Krychowiaka.

W roli środkowych pomocników mogą zagrać Żurkowski i Jakub Moder, który do momentu zmiany Krychowiaka grał w roli ofensywnego pomocnika. Później jednak piłkarz Brighton został cofnięty, a jego miejsce zajął Sebastian Szymański, który zmienił Krychowiaka. I dał dobrą zmianę, ożywając nasze poczynania w ataku.

Więcej o: