Michniewicz tłumaczy sensacyjne powołania do kadry. A mogło być ich więcej

Jakub Seweryn
We wtorek selekcjoner Czesław Michniewicz powołał czterech zawodników z polskiej ekstraklasy do kadry na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Jednym z zaskoczeń była obecność na liście powołanych Patryka Kuna z Rakowa Częstochowa. Na spotkaniu z dziennikarzami selekcjoner argumentował swoje wybory dotyczące krajowych zawodników.

29 marca reprezentacja Polski rozegra na Stadionie Śląskim w Chorzowie mecz barażowy o awans na mistrzostwa świata w Katarze. Rywalem Polaków będzie lepszy z pary Szwecja - Czechy. Pięć dni wcześniej w Glasgow dojdzie do towarzyskiego starcia Szkocja - Polska, które będzie debiutem Czesława Michniewicza. Nowy selekcjoner powołał na marcowe zgrupowanie aż 33 zawodników, a na liście znalazły się nazwiska czterech piłkarzy z ekstraklasy - Bartosza Salamona (Lech Poznań), Kamila Grosickiego (Pogoń Szczecin), Mateusza Wieteski (Legia Warszawa) czy Patryka Kuna (Raków Częstochowa).

Zobacz wideo Wielki powrót do reprezentacji Polski. Największy beneficjent odejścia Sousy

- Gdy planowaliśmy liczbę zawodników, to jeszcze zakładaliśmy grę z Rosją. Musieliśmy zachować terminy dotyczące powołań zawodników z zagranicy, a niektórzy mieli w planach jeszcze rozegranie czterech spotkań. Zawsze jest ryzyko w takiej sytuacji, dlatego chcieliśmy powołać po trzech zawodników na pozycję. Takie było założenie. Potrzebowaliśmy też czterech skrzydłowych, stąd Michalak i Grosicki, żeby nie ograniczać się do jednego ustawienia - uzasadniał Czesław Michniewicz na wtorkowym spotkaniu z dziennikarzami.

- Chcemy sprawić, żeby przeciwnik nie wiedział do końca, w jakim ustawieniu będziemy grali. Dzięki temu też mamy więcej możliwości w ataku - dodawał.

"Kun najlepiej broni i świetnie funkcjonuje w taktyce Rakowa"

Największym zaskoczeniem jest z pewnością powołanie dla Patryka Kuna z Rakowa Częstochowa. Niespełna 27-letni zawodnik będzie miał okazję na debiut w kadrze narodowej. Selekcjonera pytaliśmy, dlaczego zdecydował się na zawodnika lidera ekstraklasy, mimo że wcześniej powołał trzech innych lewych wahadłowych - Arkadiusza Recę, Tymoteusza Puchacza i Macieja Rybusa. 

Tomasz FrankowskiFrankowski komentuje jedno z powołań Michniewicza. "Ma wobec niego większe plany"

- Nie zamknąłem tej pozycji. Kun najlepiej broni z tej całej czwórki i świetnie funkcjonuje w systemie 3-4-3 u Marka Papszuna. Jest wyróżniającym się piłkarzem w lidze, bardzo dobrze gra w odbiorze. Chętnie bym go zobaczył na tle silniejszego rywala, na arenie międzynarodowej. Dużą rolę odgrywa tu zrozumienie taktyki. Obserwuję Patryka od dłuższego czasu. Charakteryzuje się niesamowitą motoryką i mądrością na boisku. Rozmawiałem też z trenerem Papszunem, Patryk zasłużył na to powołanie swoją postawą. Dzisiaj ma swoją szansę - mówił Michniewicz.  

Powołanie po dłuższej przerwie otrzymał także Kamil Grosicki. - Kiedy spotykałem się z kadrowiczami, nie było starszego zawodnika, z większym doświadczeniem w kadrze, który nie zapytałby o "Grosika". Wszyscy o niego pytali. Jednak nie chcę, żeby był piłkarzem od atmosfery, tylko by w kluczowym momencie wszedł na boisko. Powiedziałem mu szczerze: "Ja ciebie potrzebuję, ale nie do pierwszego składu. Będziemy grali głównie 3-4-3 czy 3-5-2, bez typowych skrzydłowych, ale może trzeba będzie przejść na inne ustawienie i będę potrzebował impulsu, twojego doświadczenia w reprezentacji i współpracy z napastnikami". On to zaakceptował - opowiadał selekcjoner reprezentacji.

Mateusz Wieteska i Bartosz Salamon zostali powołani z kolei ze względu na niezbyt szeroki wybór na pozycji stoperów, szczególnie wobec kontuzji Pawła Dawidowicza. Kontuzja Salamona, choć wyglądała okropnie, nie okazała się poważna i jest szansa, że zagra on już w najbliższym meczu ligowym Lecha Poznań z Jagiellonią

Michniewicz potwierdził, że w razie problemów kadrowych będzie na bieżąco w kontakcie z selekcjonerem młodzieżówki Maciejem Stolarczykiem, by móc dowołać Kamila Piątkowskiego czy Jakuba Kiwiora. W pierwotnych planach mają oni wystąpić w istotnych dla kadry młodzieżowej meczach z Izraelem i Węgrami. Opcją dla selekcjonera raczej nie będzie Jakub Kamiński, którego w ogóle może zabraknąć w meczach młodzieżówki ze względu na zakażenie koronawirusem. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest planowane dowoływanie kogokolwiek z kadry do lat 21, jeśli nic złego się nie wydarzy.

Robert Lewandowski podczas meczu Polska - Szwecja na Euro 2020. St. etersburg, Rosja, 23 czerwca 2021Lewandowski nie zagra w najbliższym meczu reprezentacji? Michniewicz zabrał głos

Niewulis, Pazdan, Dąbrowski czy Wolski. Powołanych z ekstraklasy mogło być więcej

Omawiając powołania piłkarzy z ekstraklasy Michniewicz nie ukrywał, że obserwował większą liczbę zawodników, m.in. Andrzeja Niewulisa czy Michała Pazdana. 

- Szukaliśmy określonych pozycji, w tym stoperów. Tu znowu ważny był system, dlatego patrzyliśmy na Andrzeja Niewulisa, tak samo jak na Michała Pazdana czy Damiana Dąbrowskiego jako alternatywę dla Grzegorza Krychowiaka w roli defensywnego pomocnika. Koniec końców, zdecydowaliśmy się jednak na Krystiana Bielika. Rafał Wolski? Też był w gronie obserwowanych, ale jeden mecz w polskiej lidze nie może przesądzać o powołaniu - mówił Michniewicz.

Zgrupowanie reprezentacji Polski rozpocznie się oficjalnie w poniedziałek 21 marca, choć piłkarze mają się zjeżdżać do Katowic już w weekend. Drużyna Michniewicza ma trenować głównie na Stadionie Śląskim w Chorzowie, gdzie 29 marca rozegra mecz barażowy ze Szwecją lub Czechami.  

Więcej o: