Tomasz Kędziora opisuje ewakuację z Kijowa. Ten wpis łamie serce. "Dziękuję"

- Wracając do Kijowa ze zgrupowania w Turcji nawet przez ułamek sekundy nie przeszło mi przez myśl, że kilkadziesiąt godzin później może rozpocząć się wojna. Ale już po pierwszych odgłosach eksplozji zdałem sobie sprawę, że jestem w centrum niebezpiecznych wydarzeń - napisał na Instagramie Tomasz Kędziora. Reprezentant Polski w niedzielę został ewakuowany do Polski z Kijowa.

Kijów, będący stolicą Ukrainy, jest jednym z najbardziej obleganych celów wojsk rosyjskich. W ostatnich dniach znajdował się tom reprezentant PolskiTomasz Kędziora, piłkarz tamtejszego Dynama. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej zorganizowało ewakuację Kędziory i jego rodziny z atakowanego miasta. Najpierw Kędziora wyjechał do Lwowa, a w niedzielę przekroczył granicę i znalazł się w Polsce. "Wraz z bliskimi jesteśmy już bezpieczni w Polsce. Nasze serca zostały jednak ze wszystkimi na Ukrainie. Wielki szacunek dla ludzi, którzy tak zaciekle walczą o wolność swojego państwa" – napisał na Instagramie.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski nie zagra baraży z Rosją [Twitter]

Baraże MŚ 2022. Jakie są zasady? Na kogo może trafić Polska? Co daje rozstawienie?Polska, Szwecja i Czechy obaliły giganta. Anglicy: Nigdy tego nie zapomnimy

Kędziora dziękuje za ewakuację. Osobisty wpis

W niedzielę późnym wieczorem Kędziora zamieścił kolejny wpis na Instagramie. Opublikował zdjęcia zniszczeń z Kijowa i dodał do nich długi opis. Podziękował w nim wszystkim, którzy byli zaangażowani w jego ewakuację.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl!

"Wracając do Kijowa ze zgrupowania w Turcji nawet przez ułamek sekundy nie przeszło mi przez myśl, że kilkadziesiąt godzin później w mieście, w którym żyję od blisko 5 lat, które stało się moim domem, w którym odnosiłem największe sukcesy i w którym poślubiłem Viktorię może rozpocząć się wojna. Ale już po pierwszych odgłosach eksplozji zdałem sobie sprawę, że jestem w centrum niebezpiecznych wydarzeń" – zaczął Kędziora.

"Dziś, dzięki zaangażowaniu wielu osób, jestem już z rodziną w Polsce. W ostatnich dniach otrzymałem setki wiadomości ze słowami wsparcia, na wiele z nich nie byłem w stanie jeszcze odpowiedzieć, ale wszystkie dużo dla mnie znaczą. Moja ewakuacja z Kijowa do Lwowa nie byłaby możliwa bez pomocy kibiców Dynama Kijów - Romana Syniawskyja, Dariusza Babonia i Przemysława Szczurowskiego. Przez granicę doskonale przejazd zorganizował PZPN we współpracy z MSZ. Dziękuję prezesowi Cezaremu Kuleszy, Zbigniewowi Bońkowi, Łukaszowi Gawrjołkowi, Mateuszowi Morawieckiemu oraz mojemu Przyjacielowi Tomkowi Magdziarzowi" – kontynuował.

Reprezentacja Polski podczas meczu z Węgrami - eliminacja mistrzostw świata w piłce nożnej. Warszawa, 15 listopada 2021Tak wyglądała ewakuacja Kędziory z Kijowa. Błyskawiczna reakcja

"Ukraina jest dla mnie jak druga ojczyzna. Jestem pełen podziwu, jak jej mieszkańcy walczą o wolność i demokratyczne wartości oraz dumny z postawy Polaków, którzy potrafią się zjednoczyć i skutecznie nieść pomoc w geście solidarności. Moje myśli i serce są z Ukrainą. Modlę się z nadzieją o jak najszybsze nastanie pokoju" – napisał Kędziora. Na sam koniec napisał w języku ukraińskim: "Mam nadzieję, że wkrótce będzie dobrze. Pokój z Tobą! Naprzód, Ukraino, jestem z tobą, jesteś moją drugą ojczyzną".

 

Tomasz Kędziora gra w Dynamie Kijów od 2017 roku. Do klubu ze stolicy Ukrainy trafił z Lecha Poznań. W barwach ukraińskiego klubu zdobył mistrzostwo Ukrainy, dwa Puchary Ukrainy i trzy Superpuchary. Do tego obrońca występował w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Kontrakt piłkarza z Dynamem obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.

Więcej o: