Baraż Polski z Rosją o awans na mundial może być przeniesiony. "Niewykluczone"

Jak donosi TVP Sport, istnieje tylko jedna przesłanka, która może sprawic, że Polacy nie polecą w marcu do Moskwy na starcie z Rosjanami.

Już 24 marca biało-czerwoni mają zagrać w Moskwie z Rosją w barażu o mundial w Katarze. Zbliżający się termin spotkania i coraz większe napięcie na linii Rosja - Ukraina sprawiają, że rodzą się wątpliwości. Czy Polacy na pewno pojadą do Moskwy? A jeśli tak, to czy będą tam bezpieczni? I czy w ogóle istnieje szansa, żeby mecz odbył się w innym miejscu?

Zobacz wideo Były król strzelców ekstraklasy może skończyć karierę. "Jestem pół roku bez grania"

Tak, ale tylko w jednym przypadku. "Według europejskiej i światowej centrali - mecz może przeniesiony tylko wtedy, jeśli sytuacja byłaby niebezpieczna w miejscu rozgrywania spotkania. UEFA i FIFA w tym akurat konkretnym przypadku stara się, by nie łączyć polityki ze sportem. Mecz mógłby zostać więc przeniesiony tylko wtedy, gdyby w Moskwie było niebezpiecznie. (...) Jeśli sytuacja się zaostrzy - niewykluczone, że polska federacja zgłosi chęć przeniesienia meczu i zadeklaruje gotowość do przyjęcia obu drużyn w naszym kraju. W takim wypadku mecz odbyłby się zapewne na Stadionie Śląskim w Chorzowie, gdzie ma też odbyć się ewentualny finał baraży. Na dziś taka ewentualność jest jednak oceniana na bardzo niską" - czytamy na www.sport.tvp.pl.

Co czeka Polaków po meczu z Rosją?

Jeśli Polska wygra z Rosją, to w decydującym o awansie na MŚ meczu zagra ze zwycięzcą pary Szwecja - Czechy. A jeśli Czesław Michniewicz pozostanie na stanowisku po barażach, to jego kolejnymi meczami będą czerwcowe i wrześniowe starcia w Lidze Narodów. Polska zagra w grupie czwartej pierwszej dywizji z Belgią, Holandią oraz Walią (najlepsza drużyna awansuje do turnieju finałowego, najsłabsza spadnie do dywizji B). Mundial będzie trwał na przełomie listopada i grudnia.

Niewykonalne zadanie dla Michniewicza przed Rosją. Chyba że zdecyduje się na wizytę u dentysty

Około 20 tys. kilometrów w dwa tygodnie - tyle pokona Czesław Michniewicz, odwiedzając reprezentantów Polski przed barażem z Rosją. Podróż do tego kraju jest jednak kłopotliwa ze względu na widmo wojny Rosji z Ukrainą oraz koronawirusowe restrykcje. Z Polakami grającymi w Rosji selekcjoner spotyka się w Turcji i Hiszpanii. Sztab również tam podpatruje graczy najbliższego rywala. Więcej przeczytacie TUTAJ.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.