"Zrobił to już Boniek". Kulesza tłumaczy się z przeszłości Michniewicza

- Opieram się na faktach. Trener Czesław Michniewicz w ich świetle jest niewinnym człowiekiem, nigdy nie został skazany, nie miał nawet postawionych zarzutów - mówi Cezary Kulesza w rozmowie z "Piłką Nożną".

"Podzielił Polskę" - to okładka "Przeglądu Sportowego" dzień po tym, jak nowym selekcjonerem reprezentacji Polski został Czesław Michniewicz. W mediach od razu rozpętała się burza. Michniewiczowi wypominane były przede wszystkim kontakty sprzed lat z Ryszardem F., pseudonim "Fryzjer". Słynne już 711 połączeń Michniewicza do "Fryzjera" - byłego działacza piłkarskiego, który był odpowiedzialny za korupcję w polskim futbolu. Tę sprawę badała wrocławska prokuratura. Michniewicz w 2009 roku sam się do niej zgłosił. Nigdy nie ukrywał, że znał się z "Fryzjerem" z czasów Amiki Wronki, gdzie Ryszard F. był jednym z działaczy, a Michniewicz rezerwowym bramkarzem. W trakcie zeznań przyznał się, że 711 razy rozmawiał lub próbował rozmawiać z "Fryzjerem", ale nigdy z tego powodu nie usłyszał korupcyjnych zarzutów.

Zobacz wideo Michniewicz odpiera ataki korupcyjne. "Nie byłem świadkiem koronnym"

Bomba transferowa w ekstraklasie. Jewhen Konoplanka ma przyjść za darmoBomba transferowa w ekstraklasie. Jewhen Konoplanka ma przyjść za darmo

Kulesza o Michniewiczu: Ja opieram się na faktach

I selekcjoner przez kilka kolejnych dni sam się z tego tłumaczył. A teraz dalej tłumaczy się prezes PZPN Cezary Kulesza, który porozmawiał z "Piłką Nożną". - Musimy podchodzić do kwestii przeszłości Czesława Michniewicza opierając się na faktach, a nie na domysłach, opiniach czy sympatii - lub jej braku - do trenera. Ja opieram się na faktach. A trener Michniewicz w ich świetle jest niewinnym człowiekiem, nigdy nie został skazany, nie miał nawet postawionych zarzutów. Pracuję w futbolu bardzo długo i wiem, że kluczowe dla oceny trenera Michniewicza będą wyniki reprezentacji. Kropka - powiedział Kulesza.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

A na pytanie, czy dzwonił do prokuratury we Wrocławiu, aby się upewnić w sprawie przeszłości selekcjonera, odparł, że nie. - Robił to już mój poprzednik, Zbigniew Boniek, zatrudniając trenera Michniewicza jako selekcjonera reprezentacji młodzieżowej. Od tego czasu z pewnością nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o tę kwestię - przyznał Kulesza.

I więcej mówił już o samym wyborze. - Nazwisko Michniewicz miałem w głowie od samego początku, podobnie jak kilka innych. W międzyczasie doszło do niezobowiązujących kontaktów, ale trener już zaczął analizować grę Rosjan, co zresztą sam przyznał po nominacji. Natomiast ostatecznego wyboru dokonałem w ostatnim tygodniu, kilka dni przed prezentacją [ta miała miejsce 31 stycznia]. Następnie doszło do ustalenia wszystkich szczegółów i podpisania kontraktu - dodał Kulesza.

Matty Cash z obiecanym sernikiem dla Czesława Michniewicza.Michniewicz spotkał się z Cashem. Piłkarz dotrzymał obietnicy

Prezes PZPN kontrakt z Michniewiczem podpisał do końca roku, choć mówi się, że ten może zostać rozwiązany wcześniej. Jeśli Polsce, która w marcowych barażach gra z Rosją - a w przypadku wygranej jeszcze z Czechami lub Szwecją - nie uda się awansować na mundial. - Szczegóły kontraktu są oczywiście objęte tajemnicą, natomiast ja trzymam się daty, o której powiedziałem na konferencji. Umowa jest podpisana do końca 2022 roku, z opcją przedłużenia po naszej stronie. Choć mamy oczywiście kilka zapisów dających pole do manewru, bo jako prezes PZPN muszę dbać o to, by związek został odpowiednio zabezpieczony - zakończył Kulesza.

Więcej o: