Michniewicz już wie, jak będzie grała jego kadra. "Tak robiliśmy w Legii"

Dawid Szymczak
Rewolucji nie będzie, zmiany owszem. Bazą ustawienie 1-3-4-3, ale może się zmieniać. W kadrze będzie miejsce dla zawodników z ekstraklasy, powołania powinni spodziewać się Sebastian Szymański i Szymon Żurkowski. Czesław Michniewicz ma też plan, jak wykorzystać 52 dni do meczu z Rosją. To najważniejsze wnioski dotyczące gry z jego pierwszej konferencji w roli selekcjonera.

Aż 36 dni Cezary Kulesza wybierał nowego selekcjonera kadry. Michniewicz przekonał go pomysłem na pierwszy barażowy mecz, przygotowaniem do rozmowy i znajomością reprezentacji Rosji. Nowy selekcjoner reprezentacji Polski imponował nią już kilka tygodni temu, gdy udzielał wywiadu rosyjskiej telewizji i ze szczegółami opowiadał o poszczególnych piłkarzach. Na pierwszej konferencji prasowej też rzucał nazwiskami i niektórych pobieżnie charakteryzował. Najwięcej mówił jednak o swoim zespole i planach na najbliższe tygodnie.

Zobacz wideo Kulesza ogłosił! Michniewicz nowym selekcjonerem reprezentacji Polski

- Wbrew niektórym opiniom, też lubię grać w ofensywny sposób. Najbardziej lubię jednak wygrywać - tak Michniewicz odniósł się do jednej z najtrwalej przyczepionych mu łatek. Później jeszcze kilka razy podkreślił, że sposób, w jaki gra zespół, determinuje jakość piłkarzy. A tak mocnym zespołem jeszcze nie kierował. 

Czesław Michniewicz nowym selekcjonerem reprezentacji PolskiCzesław Michniewicz szykuje pozew! "Nie odpuszczę". Błyskawiczna reakcja

Najpierw Robert Lewandowski, a pod koniec lutego ważna wizyta w Rosji 

- Rozmawiałem już przez telefon z Robertem Lewandowskim i jeszcze w tym tygodniu mam do niego polecieć. Nie muszę oglądać go w meczu, ale chcę z nim porozmawiać o sposobie, w jakim ma grać kadra, żeby on czuł się w niej jak najlepiej. Decyduję ja, ale chcę wsłuchiwać się w głos tych najbardziej doświadczonych reprezentantów. Zapytam Roberta, w jaki sposób chciałby grać, atakować i wygrywać. Przedstawię mu też swój punkt widzenia na podstawie analiz i tego wszystkiego, co wiem o reprezentacji Rosji. Później prawdopodobnie spotkam się z Kamilem Glikiem i Piotrem Zielińskim. Zobaczymy jeszcze, jaka będzie siatka połączeń lotniczych - mówił Michniewicz. 

26 lutego Michniewicz wraz z Cezarym Kuleszą polecą do Rosji, żeby obejrzeć mecz Chimki z Dynamem Moskwa i przy okazji porozmawiać z Sebastianem Szymańskim, który grał w prowadzonej przez Michniewicza młodzieżówce, a przez Paulo Sousę był pomijany. Następnego dnia w Moskwie odbędzie się mecz Lokomotiwu z Krasnodarem, więc selekcjoner obejrzy w akcji kilku reprezentantów Rosji i spotka się z Grzegorzem Krychowiakiem oraz Maciejem Rybusem. - Plan jest taki, żeby za jednym zamachem porozmawiać ze swoimi piłkarzami i znaleźć słabe punkty Rosjan - powiedział Michniewicz.

Paulo Sousa (obecny selekcjoner) oraz Leo Beenhakker (były selekcjoner; Wronki 2008 rok). Źródło: Agencja GazetaPZPN zrobił to, co najlepsze kadry robią od lat. Wracamy do światowego nurtu

Kolejny pomysł? Przyspieszenie o jeden dzień zgrupowania, które planowo miało zacząć się 21 marca. Powodzenie tego planu zależy od tego, jak zostaną ułożone ligowe mecze, w których mają zagrać Polacy. Jeśli się uda, będzie więcej czasu na poznanie się. - W poniedziałek do południa już moglibyśmy zrobić odprawę, a po południu trening dla tych, którzy w niedzielę mieli wolne. Chcemy też, żeby ostatni trening przed meczem z Rosją odbyć u siebie i dopiero wylecieć. Wizytowalibyśmy tylko ich stadion, ale ćwiczyli u siebie. UEFA pilnuje, żeby takie oficjalne treningi nie trwały dłużej niż godzinę, a poza tym na boisku przeciwnika i tak wiele nie zrobimy - zauważył Michniewicz.

Tak ma grać reprezentacja Czesława Michniewicza

- Ustawienie będzie elastyczne. Decydować będą okoliczności. Jest koronawirus, więc trzeba mieć szeroką kadrę i wielu piłkarzy pod obserwacją. Również z ekstraklasy, bo gdyby przytrafił się jakiś wypadek, łatwiej będzie dowołać kogoś z polskiej ligi. Kluby są przychylne reprezentacji. Trener Sousa miał swoją wizję, wolał zawodników z zagranicy, natomiast ja chciałbym otworzyć kadrę dla piłkarzy grających w Polsce. Doskonale znam potencjał Mateusza Wieteski, Artura Jędrzejczyka czy Bartosza Slisza, który już ocierał się o kadrę. Nikomu z Legii nie odbieram szansy. Trzon tej kadry jednak się nie zmieni - zapewnia nowy selekcjoner.

- Chcemy modyfikować nasze ustawienia w zależności od wyniku. Tak robiliśmy w Legii w najtrudniejszych meczach. Zmieniały się okoliczności, np. ze Slavią Praga dostaliśmy czerwoną kartkę, więc szybko się dostosowywaliśmy. Natomiast co do systemu gry, to zakładam, że będziemy grali zarówno dwójką, jak i trójką stoperów. Możemy też wychodzić trójką napastników i łatwo przechodzić do ustawienia z dwoma napastnikami lub tylko jednym. 1-3-4-3 może być naszym fundamentem, ale powtarzam: będzie się zmieniać. Zresztą, to tylko cyferki. U każdego trenera taki system będzie wyglądał nieco inaczej, bo będą różniły się role poszczególnych piłkarzy - tłumaczy Michniewicz.

Tak ma wyglądać sztab Michniewicza. Tak ma wyglądać sztab Michniewicza. "Zaufany człowiek i mój krajan z Dębicy"

- Nie odcinam się od Paulo Sousy. Byłem na meczu z Anglią i życzyłbym sobie, żebyśmy zawsze tak grali. To był bardzo dobry mecz naszej drużyny. Chcę wycisnąć z zawodników to, co funkcjonowało u trenera Sousy i przypomnieć im te zachowania na odprawach. Te, które mi się nie podobały, pominę. Chcę pokazać piłkarzom jak będziemy grać, budować akcje i się bronić. Każdy piłkarzy, który przyjedzie na zgrupowanie będzie już wiedział, czego konkretnie od niego oczekuję. Jakiej gry na jego pozycji wymagam. Będzie też znał Rosję i jej specyfikę. Na teraz to najważniejsze zadanie dla mnie i mojego sztabu. 52 dni wystarczą. To dużo czasu. Do meczu ligowego przygotowujesz się 2-3 dni. Zawsze liczy się elastyczności i inteligencja. A reprezentanci Polski są inteligentni i grają w świetnych klubach, gdzie często moją trenerów lepszych ode mnie. Będę bazował na tym, co już potrafią, ale wiem też, jak im trochę pomóc - uśmiechał się Michniewicz. 

Pierwszy mecz barażowy Rosja - Polska 24 marca. Jeśli Polacy go wygrają, zagrają w Chorzowie o wyjazd na mundial ze zwycięzcą spotkania Szwecja - Czechy.

Więcej o: