Szewczenko bezlitośnie porównany do Paulo Sousy. "Mamy jakieś kompleksy"

Kamil Kosowski zdradził w felietonie na łamach "Przeglądu Sportowego", że nie jest przekonany do zatrudnienia Andrija Szewczenko w roli selekcjonera reprezentacji Polski. - Wydaje mi się, że mamy jakieś kompleksy. Czy naprawdę musimy mieć drogiego trenera z zagranicy, by pokazać światu, że nas na niego stać? - czytamy.

Już za kilka dni, 31 stycznia na Stadionie Narodowym, wszyscy powinni poznać decyzję Cezarego Kuleszy odnośnie wyboru nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Obecnie głównym faworytem do objęcia tego stanowiska jest Andrij Szewczenko, a nie Adam Nawałka, o czym donosił Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl. Portal meta-ratings.com.ua z kolei podawał, że Mauro Tassotti, asystent Szewczenki, miał już uzgodnić warunki kontraktu z PZPN.

Zobacz wideo W co gra Kulesza? Na nowego selekcjonera reprezentacji Polski czekamy ponad miesiąc

Kamil Kosowski krytykuje kandydaturę Andrija Szewczenki. Nie widzi różnicy między nim a Sousą

Kamil Kosowski w najnowszym felietonie dla "Przeglądu Sportowego" pochylił się nad tematem nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Były zawodnik Wisły Kraków uważa, że planowane zarobki dla Ukraińca nie stanowią niczego dobrego. "Czytałem, że Szewczenko ma u nas zarabiać 2,5 miliona euro rocznie. Przecież to ponad 10 milionów złotych, a jak podpisze kontrakt na dwa lata, to zarobi 20 milionów. Takie pieniądze wystarczyłyby na wypłaty dla polskiego trenera przez 10 lat. Z tego rachunku nie wynika nic dobrego" - stwierdził.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Wydaje mi się, że my mamy jakieś kompleksy. Czy musimy mieć drogiego trenera z zagranicy, by pokazać światu, że nas na niego stać? Nawet Sousa tyle nie zarabiał, a nie był najtańszy. Słysząc takie sumy i patrząc na trenerski dorobek Szewczenki, to na miejscu Cezarego Kuleszy szukałbym Polaka. Nie możemy stawiać wszystkiego na jedną kartkę i liczyć na to, że się uda" - dodaje Kosowski. Były reprezentant Polski uważa, że PZPN nie powinien szukać selekcjonera tylko na baraże.

Kamil Kosowski uważa, że Andrij Szewczenko jest bardzo podobnym trenerem do Paulo Sousy. "Szewczenko nie jest ani lepszy, ani gorszy i tak samo mało doświadczony. Nie wiem, co mógłby dać naszej kadrze. Przy nim wątpliwe byłoby wykształcenie polskiego trenera, który w przyszłości objąłby naszą reprezentację. Tu potrzeba fachowca, który coś w swojej pracy już osiągnął. Przecież Szewczence podziękowano w Genoi po zaledwie 11 meczach" - skwitował Kosowski.

Więcej o: