Syn Szewczenki może grać w reprezentacji Polski. Ma wybór. "Bardzo bym chciał"

Syn Andrija Szewczenki, jednego z kandydatów na trenera reprezentacji Polski, może w przyszłości grać w biało-czerwonych barwach. Kristian Szewczenko ma jednak jeszcze trzy inne opcje do wyboru.

Kristian Szewczenko, który jest jednym z czterech synów Andrija Szewczenki, ma teoretycznie spory wybór w tym, dla jakiej reprezentacji mógł zagrać. Piłkarskie kroki mógłby stawiać w ukraińskich barwach, bo przecież stamtąd pochodzi jego ojciec. Z racji jednak, że sam przyszedł na świat w Wielkiej Brytanii, mógłby zatem grać dla Anglii. Ale ma jeszcze dwie opcje. To Stany Zjednoczone i Polska.

Zobacz wideo Jeden piłkarz panicznie boi się powrotu Nawałki. "Nie było zmiłuj" [Sport.pl LIVE #5]

Syn Szewczenki może grać dla Polski, ale nie tylko

Biało-czerwone barwy mógłby reprezentować dzięki pochodzeniu matki - Kristen Pazik. "Szewa", który jest wymieniany w gronie faworytów do objęcia stanowiska reprezentacji Polski, nie zdradza jednak, który kraj jest faworytem jego syna. - Chciałbym móc stać przed takim wyborem. Bardzo bym chciał. Jeśli ma wybór, to będziemy musieli o tym porozmawiać - przyznał najlepszy piłkarz w historii Ukrainy.

Baraż Rosji z Polską może zostać przeniesiony. Możemy na tym zyskaćBaraż Rosji z Polską może zostać przeniesiony. Możemy na tym zyskać

Na razie jednak 14-latkowi najbliżej wydaje się być do Anglii. To dlatego, że swój talent szlifuje przy dawnym klubie ojca - Chelsea. - Akademia Chelsea to bardzo dobra szkoła, w której wychowało się kilkunastu zawodników na znakomitym poziomie - mówi Andrij Szewczenko. 

Oczywistym kierunkiem mogłaby też być Ukraina, na której meczach Kristian Szewczenko pojawiał się ze swoim bratem Jordanem. Tak było chociażby w trakcie EURO 2020. Nie wiadomo jednak, czy to z powodu miłości do kraju ojca, czy też dlatego, że "Szewa" prowadził drużynę naszych wschodnich sąsiadów.

Jeśli Szewczenko zostałby selekcjonerem reprezentacji Polski, to jego nastoletni syn mógłby pojawiać się także na spotkaniach biało-czerwonych. Wtedy miałby ogląd na to, jak wygląda gra różnych reprezentacji i w przyszłości łatwiej byłoby mu o wybór. Teraz jednak jeszcze za wcześnie, aby ktokolwiek o niego zabiegał.

Więcej o: