Sławomir Peszko wskazuje nowego selekcjonera. "Ja w niego wierzę"

- Mundial w Rosji to nie była wina trenera Nawałki, a tego, że piłkarze nie byli w dobrej formie. Zbyt wielu nie grała regularnie w klubach, a ci co występowali, nie byli w topowej dyspozycji. Ja wierzę w trenera Nawałkę - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" były reprezentant Polski Sławomir Peszko.

Kiedy wydawało się, że ogłoszenie Adama Nawałki nowym selekcjonerem reprezentacji Polski jest już tylko formalnością, sprawy nieoczekiwanie zmieniły się. Chociaż nasza kadra pozostaje bez trenera już od ponad trzech tygodni, to wciąż nie wiadomo, kto poprowadzi ją w marcowych barażach o mundial w Katarze. Według "Przeglądu Sportowego" faworytem do objęci posady selekcjonera jest Andrij Szewczenko. Jakub Seweryn ze Sport.pl dodał jednak, że były selekcjoner ukraińskiej kadry miałby oczekiwać aż 3 milionów euro za rok pracy, co jest kwotą nie do przyjęcia dla PZPN.

Zobacz wideo "Adam Nawałka ma poparcie grubych ryb w reprezentacji Polski"

Peszko wskazał swojego faworyta. "Kibicuję, aby to był Nawałka"

Według wcześniejszych informacji poparcie starszych reprezentantów ma Adam Nawałka. Dobrze wypowiada się o nim również Sławomir Peszko, który był regularnie powoływany przez Adama Nawałkę do kadry. Piłkarz Wieczystej Kraków powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", że liczy na powrót Nawałki do reprezentacji.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl!

- Kibicuję, aby to był trener Nawałka. Bardzo bym tego chciał. Wiem, że wraz ze swoim sztabem zrobi wszystko, by pomóc tej drużynie, zresztą ci, co z nim współpracowali od razu będą wiedzieli, co mają robić, nowi moment i to załapią. Takie nazwiska jak Szewczenko na pewno kuszą: i jego kariera piłkarska robi wrażenie, i trenerska również. Myślę, że nikt nie zamyka przed nim drzwi w późniejszym etapie, natomiast na najbliższe mecze optymalnym wyborem jest Adam Nawałka. Ja uważam, że jeśli prezes Kulesza się na niego zdecyduje, to dlatego, że jest bardzo dobrym szkoleniowcem. Osiągnął z kadrą sukcesy, mimo ostatniego niepowodzenia z Lechem i na mundialu, jego pięcioletnia historia w reprezentacji pokazała, że wie, jak prowadzić drużynę narodową – powiedział były piłkarz m.in. Lechii Gdańsk i Wisły Kraków.

Adam Nawałka poprowadził polską kadrę do największego od lat sukcesu na wielkim turnieju, jakim był ćwierćfinał Euro 2016. Dwa lata później jego kadro poniosła klęskę na mundialu w Rosji i odpadła po fazie grupowej. Peszko przekonuje, że tamta porażka nie była winą Adama Nawałki.

- To nie była wina trenera Nawałki, a tego, że piłkarze nie byli w dobrej formie. Zbyt wielu nie grała regularnie w klubach, a ci co występowali, nie byli w topowej dyspozycji. Najlepiej to widać na przykładzie Łukasza Piszczka. Powtarzam: ja wierzę w trenera Nawałkę – powiedział piłkarz.

Więcej o: