Przesądzone! Nowy selekcjoner najpóźniej w poniedziałek. Ujawniamy nazwiska

Kacper Sosnowski
Kończy się proces wyboru selekcjonera Polskiej reprezentacji. Nazwisko nowego trenera poznamy najpóźniej w poniedziałek, a może nawet w niedzielny wieczór. Prezes Cezary Kulesza znów przekonał się, jakim zainteresowaniem cieszy się ta posada, po tym jak zadzwonił do niego agent Cesare Prandellego. Kto miał realne szanse, by zostać szkoleniowcem naszej kadry i z kim rozmawiał Cezary Kulesza?

Ofert było kilkadziesiąt. Do tego dochodziły też własne pomysły i koncepcje Cezarego Kuleszy. Listę zawężono do około 20 nazwisk, a dłuższe lub krótsze rozmowy odbyły się z około 10 trenerami. Odejście Paulo Sousy z reprezentacji spowodowało, że w środku zimy o biało-czerwonych zrobiło się głośno, a do grona wielu znanych nazwisk, które pomyślały o pracy z Polską, możemy dopisać jeszcze jedno. Potraktować je wypada jednak bardziej ciekawostkowo i informacyjnie.

Zobacz wideo Kulesza: Ci trenerzy, których bym chciał, są nieosiągalni. Mają kontrakty

Agent Prandellego zadzwonił do Kuleszy

To, że chęć do pracy z reprezentacją Polski wyrazili – mniej lub bardziej formalnie - Andrea Pirlo, Marco Giampaolo, Avram Grant, Juergen Klinsmann, Dick Advocaat, Fabio Cannavaro – robi miłe wrażenie. W dodatku do tej listy należy dopisać jeszcze jedno nazwisko. Jak się dowiedzieliśmy do prezesa Kuleszy na początku weekendu zadzwonił też agent Cesare Prandellego. Podpytywał, czy proces poszukiwania selekcjonera dalej trwa i czy prezes byłby zainteresowany spotkaniem.

Prandelli przez 4 lata prowadził kadrę Włoch. Polscy kibice pamiętają zapewne, że na polsko-ukraińskim Euro wywalczył z nią wicemistrzostwo. Oprócz tego doświadczony trener prowadził też m.in. Parmę (grał w europejskich pucharach z Wisłą Kraków), Romę, Galatasaray, Valencię czy Fiorentinę. Kto wie, jaka byłaby reakcja Kuleszy, gdyby taki telefon przydarzył się wcześniej? Tak agent dostał informację, że prezes kończy już proces poszukiwań i wyselekcjonował już trzech kandydatów.

Tak wygląda lista trzech kandydatów

To Adam Nawałka, trener z zagranicy (najpewniej Cannavaro) i jeszcze jeden szkoleniowiec z Polski. O nim później, bo to może być bardziej złożona sprawa. Warto też zaznaczyć, na kim Kulesza bardziej się skupiał podczas poszukiwań. Według naszych informacji prezes odbył poważne spotkanie z Maciejem Skorżą, obecnym trenerem najlepszego w ekstraklasie Lecha. To właśnie Skorża był tym człowiekiem, z którym Kulesza rozmawiał przez trzy godziny i który był przepytywany przez prezesa jako jeden z pierwszych. Skorża zrobił dobre wrażenie.

Wiadomo, że szkoleniowiec "Kolejorza" zwraca na siebie uwagę nie tylko wynikami, ale też tym, że praca z reprezentacją nie jest mu obca. Nie tak dawno prowadził drużynę U-23 Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Oczywiście osobną sprawą jest kwestia jego trwającej umowy z Lechem, ale to temat na inną historię. Kto wie, czy Skorża wciąż nie jest tym tajemniczym polskim trenerem, którego Kulesza ma w swej trójce?

Kulesza spotkał się z Hajto, teraz pora na Nawałkę. Kulesza spotkał się z Hajto, teraz pora na Nawałkę. "Nie idziemy po dropsy"

Jeśli nie jest to Skorża, to zapewne jest nim Maciej Stolarczyk. Kulesza rozmawiał z nim wielokrotnie w ciągu tego miesiąca. Również dlatego, że to trener kadry U-21, a także człowiek, który mógłby być łącznikiem między federacją a nowym sztabem. To, że Kulesza chciałby mieć w sztabie swoją osobę, nie jest tajemnicą. Chciał mieć ją już, gdy selekcjonerem był Paulo Sousa. A gdy ten odszedł do Flamengo w kadrze zrobiła się wyrwa. Chodzi o to, by w reprezentacji była ciągłość: by odchodzący trener nie znikał z notatkami i przemyśleniami, a młodsi trenerzy mogli też uczyć się od starszych. Taki trenerski łącznik był prawdopodobnie jednym z czynników omawianych z każdym kandydatem na selekcjonera.

Więcej tonowym selekcjonerze kadry znajdziesz też na Gazeta.pl

Jak słyszymy tych asystentów - czy łączników - w sztabie mogłoby być nawet dwóch. W opcji idealnej jednym z nich mógłby być choćby Łukasz Piszczek, wybitny reprezentant Polski. Człowiek, który zna większość kadrowiczów, niedawno był w biało-czerwonej szatni i zdaniem wielu jest materiałem na znakomitego szkoleniowca. Kulesza ponoć namawia Piszczka na powtórną przygodę z kadrą. Z zaakceptowaniem takiego pomysłu raczej nie byłoby problemu, jeśli chodzi o każdego polskiego selekcjonera. Pytanie: co na to Piszczek, który prowadzi swój projekt w Goczałkowicach?

Wracając jednak do kandydatów na główną posadę - według naszych informacji Kulesza rozmawiał też z Markiem Papszunem. Była to jednak bardziej kurtuazyjna rozmowa, pogratulowanie za wyniki, życzenia powodzenia, sugestia, że prezes chce mieć na stanowisku kogoś z doświadczeniem reprezentacyjnym. Szczególnie teraz, gdy przed najważniejszym meczem półrocza (w półfinale baraży el. MŚ 2022 z Rosją) trener odbędzie z kadrą dwa treningi. Papszun zresztą niedługo po tej rozmowie przedłużył swój kontrakt z Rakowem.

Koller i Bilić jako pomysł. Kulesza rozmawiał z Probierzem i Runjaiciem

O rozmowie z Fabio Cannavaro już szeroko pisaliśmy. To było spotkanie ważne i dla Włocha i dla Kuleszy. Trener przypomniał o sobie na rynku i wzbudził spore ożywienie we włoskich mediach, Kulesza złapał nowe spojrzenie na kilka spraw i poszerzył swoje opcje.

Co do kolejnych nazwisk pojawiających się w mediach: Z Marcelem Kollerem do żadnych rozmów nie doszło, to było bardziej sondowanie osoby Szwajcara. Ze Slavenem Biliciem, o którym informowaliśmy jako pierwsi, też nikt z PZPN-u ostatecznie nie rozmawiał. Sprawa zatrzymała się na krótkim rozeznaniu w kwestiach finansowych i żyła w głowach bardziej jako fajny pomysł, niż realna opcja.

Prezes Kulesza rozmawiał za to z Michałem Probierzem, bo panowie bardzo dobrze się znają. Szybko jednak dla dwóch stron stało się jasne, że Probierz selekcjonerem kadry na razie nie będzie. Kiedy to już wybrzmiało, Probierz postanowił, że pójdzie do pracy w Niecieczy, która jednak nie trwała długo. Według kolejnych informacji Kulesza rozmawiał też (prawdopodobnie tylko telefonicznie) z Kosta Runjaiciem. O rozmowach z trenerem Pogoni Szczecin trudno powiedzieć jednak coś konkretnego.

Enigmatycznie wygląda też sprawa z Janem Urbanem, który na ostatniej konferencji prasowej Górnika Zabrze (przed wylotem na tureckie zgrupowanie) zapewniał, że temat kadry jest tematem medialnym. Według niektórych docierających do nas sygnałów prezes chciał z nim porozmawiać, choć nie mamy potwierdzenia, by do takowej rozmowy rzeczywiście doszło.

Selekcjoner na poniedziałek

W czwartek późnym wieczorem, czyli nieco wcześniej niż wstępnie planowano, odbyło się za to spotkanie z Adamem Nawałką. Pisaliśmy o nim tutaj. To główny kandydat na selekcjonera. Ciąg dalszy z zakończonych koło północy rozmów nastąpił w piątek wieczorem i sobotę. Omawiana była dalsza koncepcja działania kadry, sztabu i zapewne też kwestie finansowe. W rozmowach jako reprezentant Nawałki miał uczestniczyć też menedżer Jerzy Kopiec. Jaka jest jego rola? Zapewne skupiać się ona będzie właśnie na sprawach wynagrodzeń i premii. Dodajmy, że Jerzy Kopiec, współpracuje z Pinim Zahavim. Ten sam Kopiec kilka dni temu w imieniu Zahaviego reprezentował również Fabio Cannavaro, gdy ten przyleciał do Polski. W związku panuje przekonanie, że to właśnie nowy menedżer Nawałki jest odpowiedzialny za kreowanie przekazu, jakoby selekcjoner już został wybrany i będzie nim właśnie jego klient. Póki pod projektem umowy nie ma podpisów trudno coś przesądzać, ale z drugiej strony jasne jest, że Nawałka to obecnie faworyt na funkcję selekcjonera.

Adam Nawałka i Sebastian Mila podczas meczu Polska - Niemcy (2:0) - 11 października 2014 r.Cyrki i szaleństwo - słyszymy w PZPN. Nawałka może sam sobie przeszkodzić w walce o kadrę

Według naszych ustaleń, jeśli w niedzielę nie nastąpi trzęsienie ziemi, nazwisko nowego szkoleniowca kadry możemy oficjalnie poznać nawet w poniedziałek 17 stycznia. Jeśli dwie strony będą niecierpliwe, to może nawet w niedzielny wieczór? Tak czy inaczej, w nowym tygodniu tematem przewodnim w futbolu powinno być już marcowe zgrupowanie kadry (zapewne od 20 marca) i pierwszy mecz barażowy MŚ z Rosją (24 marca na Łużnikach).

Więcej o: