Nowy selekcjoner reprezentacji Polski już znany? "Zgadzają się"

Dawid Szymczak
Cezary Kulesza i Adam Nawałka spotkali się w późny czwartkowy wieczór i zagrali w otwarte karty. Znają się przecież nie od dzisiaj i wiedzieli, czego się po sobie spodziewać. Niespodzianek nie było: świetnie przygotowany trener przywiózł gotowy pomysł na marcowe zgrupowanie. Prezesowi PZPN ma podobać się jego entuzjazm i główna myśl, że to nie czas na eksperymenty.

Od dłuższego czasu znany był termin powrotu Adama Nawałki z wakacji na Malediwach, na które trener wybrał się tuż po tym, jak Paulo Sousa niespodziewanie odszedł z reprezentacji Polski. W czwartek wieczorem trener planowo wylądował w Polsce, a już kilka dni wcześniej Cezary Kulesza zaprosił go na rozmowę w sprawie przejęcia kadry. Wbrew wstępnym ustaleniom, nie zwlekali ze spotkaniem do piątku. Nawałka z lotniska pojechał do hotelu, a około godz. 22 dołączył do niego Kulesza. Rozmowa - podobnie jak z poprzednimi kandydatami - trwała kilka godzin. 

Zobacz wideo Nawałka wróci na ratunek? "Nawet jeśli ostatnio zajmował się ogródkiem, to nie wypadł z obiegu"

Główny wniosek ze spotkania? Postawić na to, co znane

Były selekcjoner, który prowadził Polskę na mundialu w Rosji, w ostatnich tygodniach jasno deklarował chęć ponownej pracy z kadrą. - Reprezentacji nie odmówię - powtarzał krótko po odejściu Sousy, a gdy pojawiły się plotki, że ubiega się o pracę w Kosowie, natychmiast je zdementował i raz jeszcze przypomniał, jakie stanowisko go interesuje. 

Mimo że Nawałka od początku poszukiwania selekcjonera był też medialnym faworytem, a Fabio Cannavaro, z którym ostatnio widział się Kulesza, ostatecznie nie chciał prowadzić reprezentacji, jego spotkanie z Kuleszą nie różniło się znacząco od rozmów, które prezes PZPN przeprowadził w ostatnich dniach z innymi kandydatami na selekcjonerów. Co jasne - padło więcej konkretów. Inne spojrzenie ma bowiem były selekcjoner, który pracował z większością obecnych kadrowiczów niż Cannavaro - przygotowany, ale obcy. Kulesza pytał Nawałkę o plan na marcowe zgrupowanie, a on przedstawił wszystko ze szczegółami. Najważniejszy wniosek byłego trenera Górnika Zabrze i Lecha Poznań, który dotyczył wielu kwestii? Nie ma czasu na eksperymenty. Trzeba postawić na to, co znane. Kulesza się z tym zgadza. 

Tykająca bomba grozi wybuchem. A w Polsce nic się nie robi. Tykająca bomba grozi wybuchem. A w Polsce nic się nie robi. "Bardzo opóźniony zapłon"

"Adam Nawałka nie przestał być na bieżąco z tym, co dzieje się z reprezentantami i w futbolu w ogóle"

Dlatego po czwartkowo-piątkowym spotkaniu Adam Nawałka tylko umocnił się w roli faworyta do przejęcia kadry. Prezes PZPN zna się z Nawałką od dawna, więc obaj wiedzieli, czego się po sobie spodziewać. Podobać może się zaangażowanie trenera, który chciał spotkać się z Kuleszą jak najszybciej i był do rozmowy dobrze przygotowany. Wbrew obawom, Nawałka, który nie pracował od blisko dwóch lat, nie przestał być na bieżąco z tym, co dzieje się z reprezentantami i w futbolu w ogóle. Wpływ na decyzję Kuleszy mogą mieć też opinie samych zawodników. Prezes PZPN pytał najbardziej doświadczonych reprezentantów o zdanie, a oni sugerowali Nawałkę. 

Finał baraży nie odbędzie się na Narodowym? Kulesza wyruszył w delegacjęFinał baraży nie odbędzie się na Narodowym? Kulesza wyruszył w delegację

"Być może pozycja Nawałki nie byłaby tak mocna, gdyby nie okoliczności. A konkretnie - brak czasu na przygotowanie reprezentacji do marcowych baraży o mistrzostwa świata w Katarze. Do meczu z Rosją pozostało niespełna dwa i pół miesiąca, a marcowe zgrupowanie przed spotkaniem na Łużnikach w Moskwie ograniczy się do ledwie trzech treningów. To oznacza, że czasu na zapoznanie się z drużyną praktycznie nie będzie, a Nawałka ma tę zaletę, że większość liderów kadry zna i pozostaje z nimi w dobrych relacjach. Trzon kadry od lat się bowiem nie zmienia - Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Grzegorz Krychowiak, Kamil Glik, Jan Bednarek czy Wojciech Szczęsny już za kadencji Nawałki byli ważnymi postaciami reprezentacji. I to jemu najłatwiej byłoby wejść do szatni na kilka dni przed starciem w Moskwie" - analizował Jakub Seweryn ze Sport.pl.

Na wybór trenera Kulesza daje sobie czas do 19 stycznia, choć wydaje się, że znalazł już odpowiedniego kandydata. Wówczas w Warszawie dojdzie do zebrania zarządu PZPN, na którym nowy selekcjoner zostanie oficjalnie zatwierdzony.

Więcej o: