Zbigniew Boniek wjechał na Twittera i wywołał burzę. "Prawda i suche fakty bolą"

Zbigniew Boniek znowu skomentował zamieszanie wokół reprezentacji Polski. Tym razem skomentował wpis dziennikarza, który przypomniał w jaki sposób Boniek zatrudniał Paulo Sousę. - Ci co mieli wiedzieć wiedzieli - stwierdził były prezes PZPN.

Reprezentacja Polski czeka na nowego selekcjonera. PZPN doszedł do porozumienia z Paulo Sousą, który postanowił opuścić kadrę na rzecz brazylijskiego Flamengo. Na byłego już selekcjonera reprezentacji spadła lawina krytyki. Nie uniknął jej również były prezes PZPN Zbigniew Boniek, który zatrudniał Sousę.

Zobacz wideo Kto następcą Paulo Sousy? Kandydat wydaje się oczywisty. "Nigdy tego nie ukrywał"

Słynny trener chce zaliczyć wielki powrót i przejąć reprezentację PolskiSłynny trener chce zaliczyć wielki powrót i przejąć reprezentację Polski

Boniek odpowiada dziennikarzowi. "Wybierzcie dobrze"

W PZPN-ie patrzą już jednak w przyszłość. Do 19 stycznia powinniśmy poznać nazwisko nowego selekcjonera. Cezary Kulesza w proces wyboru trenera chce włączyć piłkarzy. Jak poinformowała Interia, prezes związku chce zapytać piłkarzy o zdanie. Według wcześniejszych doniesień starsi kadrowicze chcieliby ponownie popracować z Adamem Nawałką.

- Znacznie lepiej dać piłkarzom poczucie bycia partnerami, nawet jeśli to nie oni będą podejmować ostateczną decyzję. Wybory w wielkiej tajemnicy, bez konsultacji z nikim już za nami – napisał na Twitterze dziennikarz Interii Sebastian Staszewski. Odniósł się tym samym do wyboru Paulo Sousy, którego dokonał Zbigniew Boniek. Przypomnijmy, że ówczesny prezes związku decyzję taką podjął samodzielnie, bez konsultacji z zarządem PZPN. O działaniach Bońka nie wiedział niemal nikt.

Boniek najwyraźniej poczuł się wywołany do tablicy i postanowił odnieść się do wpisu, przy okazji wymieniając sukcesy kadry za jego kadencji. - Ci co mieli wiedzieć wiedzieli, wybierzcie dobrze bo kibice chcą jeździć na wielkie imprezy, ostatnie trzy kwalifikacje na wielkim spokoju i jeszcze baraż przed Polską – napisał Boniek, choć nie wyjaśnił, w jaki sposób dziennikarze mieliby wybrać nowego trenera kadry.

Boniek chwilę później postanowił pójść za ciosem i opublikował kolejnego tweeta. - Widzę, że niektórych nawet prawda i suche fakty bolą - napisał.

Piękne słowa Michniewicza. 'Mamy coś czego nie zabierze nikt'Agent Czesława Michniewicza reaguje na informacje ws. reprezentacji Polski

To kolejny raz, kiedy Zbigniew Boniek broni swoich racji w sprawie Paulo Sousy. Były prezes kilkukrotnie przekonywał również, że kontrakt Paulo Sousy był dobrze skonstruowany i zabezpieczał interesy PZPN-u. Jednocześnie informacje mówiące o kiepskiej pozycji związku w sporze z Sousą nazywał "fake newsami".

- Miał niski kontrakt jak na swoje CV. Wydawało mi się, że to był dobry ruch. Byłem zauroczony i wydawało mi się, że to dobrze idzie. Drużyna była zakochana w trenerze. Wszyscy z chęcią przyjeżdżali na zgrupowania, wszystko dobrze funkcjonowało. Po mistrzostwach Europy przestałem być prezesem. Coś tam się musiało stać, ale nie mam do nikogo pretensji. Nie wiem co działo się na linii Sousa-PZPN w ostatnich miesiącach i jak ta współpraca się układała. Nie wiem dlaczego jego menadżer szukał mu nowej pracy – mówił Boniek w rozmowie z Polsatem.

Cezary Kulesza gościem Sport.pl LIVE. Potwierdza dwa nazwiska:

 
Więcej o: