Dyrektor TVP skomentował wiadomość od Paulo Sousy i wywołał burzę

Marek Szkolnikowski, szef TVP Sport, w wulgarny sposób odpisał Paulo Sousie na Twitterze. I choć tłumaczy się, że tylko żartował, to spadła na niego fala krytyki.

To gorący okres dla kibiców reprezentacji Polski, a tym bardziej dla władz PZPN-u, które zostały zaskoczone prośbą Paulo Sousy o rozwiązanie kontraktu. Portugalski trener niespodziewanie oświadczył prezesowi Cezaremu Kuleszy, że zamierza dołączyć do brazylijskiego klubu Flamengo. Portugalczyk podziękował Polakom za współpracę.

Zobacz wideo Mural Sport.pl z Kazimierzem Górskim

- Chcę wszystkim z osobna podziękować za to wzbogacające i zaszczytne doświadczenie. Zbigniewowi Bońkowi dziękuję za możliwość pracy dla tego wspaniałego kraju - Polski. Zawodnikom dziękuję za naukę, ewolucję i ciężką pracę. Dziękuję pracownikom PZPN za dawanie nam zawsze najlepszych warunków do pracy na rzecz realizacji naszych celów. Dziękuję fanom za wsparcie dla naszego zespołu w dobrych i trudnych czasach. Uwierzcie i ufajcie sobie i do zobaczenia w Katarze - napisał Sousa na Instagramie. I tym wpisem wywołał burzę. Kontrowersje wywołał także Marek Szkolnikowski, który skomentował ten post.

Mateusz Klich nie zagra w meczu z WęgramiHit! Mateusz Klich wrócił na Twittera. Jedno zdanie nt. Sousy wystarczyło

- Fuck you for this question - napisał szef TVP Sport, co można przetłumaczyć na "pie**l się za to pytanie. Szkolnikowski swym wpisem chciał nawiązać do konferencji prasowych Portugalczyka, na których niemal każdą wypowiedź poprzedzało kurtuazyjne zdanie "Thank you, for this question". I nawet Szkolnikowski to napisał: "Przecież ta parafraza jego słów :) naszym chłopakom naprawdę brakuje luzu", "Przecież to tylko social media ;)". 

Problem w tym, że kibice nie kupili tych tłumaczeń. 

Podobnych komentarzy jest cała masa.

Paulo SousaPaulo Sousa pożegnał się z reprezentacją Polski. Napisał do polskich kibiców

Kto zastąpi Paulo Sousę?

Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Sousę. Spekuluje się, że być może wróci Adam Nawałka, który pracował z kadrą w latach 2013-18. Mówi się też o Czesławie Michniewiczu. I to prawdopodobnie oni mają największe szanse.

Więcej o: